Jestem wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju- czyli kilka słów o samoakceptacji

Mam za grube nogi, nie mam markowych ubrań, mam krzywy nos, nie lubię swoich piegów, mam za małe oczy, mój brzuch jest za duży… to tylko garść kompleksów, z jakimi zmagamy się na co dzień. Co jest ich przyczyną i dlaczego tak bardzo nas hamują i nie pozwalają nam normalnie funkcjonować?

Obecnie funkcjonujący świat, kręcący się wokół social mediów, kreuje wśród nich obraz idealnych kobiet i perfekcyjnych mężczyzn. Piękne sylwetki pozbawione jakichkolwiek niedoskonałości, długie, zadbane włosy oraz idealne, porcelanowe niemalże twarze wpędzają w kompleksy niejednego z nas. Warto jednak wspomnieć, że wszystko jest efektem zaawansowanej pracy photoshopa, dzięki któremu każdy z nas wyglądałby jak modelka i model z okładki.

Zapamiętajmy sobie, że nie ma ludzi idealnych, a każda nasza „niedoskonałość” wyróżnia nas z tłumu i sprawia, że jesteśmy wyjątkowi. Niektóre rzeczy, które uważamy za swoje wady, z perspektywy innych osób mogą wyglądać zupełnie inaczej. Uważasz, że masz zbyt grube nogi? Inna dziewczyna może ci powiedzieć, że za tak kobiece nogi oddałaby wszystko.

Jeśli chcemy żyć jako szczęśliwe osoby, w pierwszej kolejności musimy pokochać siebie. Będzie to z pewnością trudne wyzwanie, jeśli na każdym kroku będziemy wpajać sobie, że jesteśmy brzydcy, głupi, zbyt mało dowcipni, za chudzi itp. Każdą naszą „wadę” musimy obrócić w zaletę. Kluczem do sukcesu jest samoakceptacja i pokochanie siebie takim, jakim się jest. Nikt nie ma takiego poczucia humoru jak ty, nikt nie wygląda tak samo jak ty. Na pewno każdy z nas ma w sobie przynajmniej jedną cechę, którą się wyróżnia spośród innych. Dlatego też, jeśli zaakceptujemy siebie, automatycznie pogodzimy się z tym, co przynosi nam los.

Jak zaakceptować siebie i zacząć postrzegać swoje życie jako największy dar? Mamy kilka sposobów, które mogą ci w tym pomóc. Przede wszystkim – zweryfikujmy nasze znajomości. Nie obracajmy się wśród ludzi, którzy ciągną nas na dno. Uśmiechajmy się – to przyciągnie do nas masę pozytywnych osób. Akceptujmy własne słabości i nie krytykujmy samych siebie. Skrytykowanie samych siebie nie sprawi, że nasze wady się rozejdą, a my zapomnimy o ich istnieniu. Samokrytyka jedynie nas zdołuje i sprawi, że będziemy wobec siebie coraz to bardziej krytyczni, wpędzając się tym samym w lęki, fobie i inne rzeczy. Nie porównujmy się do innych osób. Przykładowo: widząc przechodzącą obok nas dziewczynę, mówimy: Ale ona ma włosy i figurę. Też bym tak chciała! Tylko że ta „idealna” kobieta nie posiada takiego uśmiechu jak ty, takiej pasji jak ty, takich cech charakteru. Chwalmy samych siebie i nagradzajmy się. Chwalmy siebie za najdrobniejsze osiągnięcia. Nagradzajmy się za dobrą ocenę, za przebiegnięcie większego dystansu, za wykonanie pracy przed określonym terminem. Pójdźmy wtedy do kina, do restauracji z przyjaciółmi, kupmy sobie czekoladę… to nam się należy!

Pamiętajcie, że każdy z nas jest indywidualny, jedyny i niepowtarzalny – i to właśnie jest piękne. Tolerujmy swoje niedoskonałości i nie walczmy z nimi na siłę. Przecież nikt nie jest idealny i każdy ma prawo do wad i do popełniania błędów. Pamiętajcie jednak, że gdy się z nimi zaprzyjaźnimy i zaczniemy je tolerować – nasze życie z pewnością wkroczy na lepsze tory. Powodzenia!

The following two tabs change content below.
Kalina Wojtaszek

Kalina Wojtaszek

Jestem studentką dziennikarstwa, realizującą się w tym w 100%. Moim uzależnieniem jest Azja, zwłaszcza Japonia i Korea Południowa. W wolnej chwili uwielbiam pisać, gotować i śledzić blogi poświęcone dietom roślinnym. Moim największym marzeniem jest wydanie własnej książki oraz podróżowanie po całym globie. Można nazwać mnie marzycielką żyjącą w swoim wykreowanym świecie, z którego niekoniecznie zawsze chcę wychodzić. Czy mi to przeszkadza? Nie! Grunt, że jestem sobą. 🙂
Kalina Wojtaszek

Ostatnie wpisy Kalina Wojtaszek (zobacz wszystkie)