Wegańskie pączki

Mimo że tłusty czwartek już dawno za nami, nic się nie stanie jeśli złamiemy zasady Ewy Chodakowskiej i Ani Lewandowskiej i w trakcie wyrabiania wakacyjnej sylwetki, przekąsimy coś słodkiego. W dzisiejszym artykule przedstawimy wam bardzo szybki i bardzo prosty przepis na „roślinne pączki”.

Składniki:
·1 4 łyżki cukru
·2 50 g świeżych drożdży
·3 300 ml dowolnego mleka roślinnego
·4 mąka
·5 130 ml oleju rzepakowego
·6 szczypta soli
·7 2 łyżki rumu

Sposób przygotowania:
W małej miseczce rozrabiamy drożdże z cukrem. Do większej miski wlewamy lekko podgrzane mleko roślinne, po czym wsypujemy 1 szklankę mąki. Mieszamy do momentu zniknięcia grudek. Następnie dodajemy rozrobione z cukrem drożdże i całość przykrywamy ściereczką, odstawiając całość na około pół godziny. Do wyrośniętego ciasta dodajemy dwie łyżki rumu, szczyptę soli oraz olej. W zależności od potrzeby, stopniowo dodajemy do ciasta mąkę. Ciasto wykładamy na blat, wyrabiając je dłońmi, po czym ponownie chowamy do miski i trzymamy pod przykryciem przez około 40 minut. Po tym czasie możemy przejść do wyrabiania pączków. Ciasto rozwałkowujemy, po czym wykrajamy (najlepiej szklanką) kszatł naszych pączków. Pączka nadziewamy ulubionym dżemem, po czym ostrożnie formujemy kulkę. Całość smażymy na głębokim oleju, do momentu zarumienienia z każdej strony. Gdy pączki wystygną, można udekorować je gorzką czekoladą, płatkami kokosa, migdałów lub skórką pomarańczy.

Jest to z pewnością dużo zdrowsza, może nawet i smaczniejsza alternatywa dla tradycyjnych pączków, którą wszystkim polecamy. Będzie to z pewnością przyjemna forma rozpoczęcia długo wyczekiwanych, zasłużonych wakacji.

The following two tabs change content below.
Kalina Wojtaszek

Kalina Wojtaszek

Jestem studentką dziennikarstwa, realizującą się w tym w 100%. Moim uzależnieniem jest Azja, zwłaszcza Japonia i Korea Południowa. W wolnej chwili uwielbiam pisać, gotować i śledzić blogi poświęcone dietom roślinnym. Moim największym marzeniem jest wydanie własnej książki oraz podróżowanie po całym globie. Można nazwać mnie marzycielką żyjącą w swoim wykreowanym świecie, z którego niekoniecznie zawsze chcę wychodzić. Czy mi to przeszkadza? Nie! Grunt, że jestem sobą. 🙂
Kalina Wojtaszek

Ostatnie wpisy Kalina Wojtaszek (zobacz wszystkie)