Wakacyjne śledztwo cz.2

Tak samo jak my czekacie na wakacje? Niestety, do tego czasu zostało jeszcze około 260 dni. Jeśli jednak czekaliście na drugą część artykułu opisującego minione lato naszych wykładowców, to mam dla Was lepsze wieści: oto i ona!

dr Olga Białek- Szwed Opisała swoje wakacje jako nieco kontrastowe. Lipiec spędziła na nadrabianiu zawodowych zaległości. Czytała publikacje naukowe, pisała też artykuły oraz recenzje. Sierpień natomiast był miesiącem poświęconym rodzinie i rozmaitym formom wypoczynku, od leżenia na plaży, po zabawy w parkach rozrywki z dziećmi.

 

ks. dr Marek Pytko W rozmowie z nami podkreślił, że każde wakacje to dla niego czas niepowtarzalny i wyjątkowy. W tym roku wybrał się w Tatry, gdzie odwiedził starych znajomych i ulubione trasy. Spacery po dolinie Strążyskiej, nad Morskie Oko i wizyta na Kasprowym Wierchu, dały mu mnóstwo inspiracji oraz energii do pracy. W przeciwieństwie do mgra Superczyńskiego, tłok nie przeszkadzał mu w wypoczynku. Twierdzi, że w tłumie zawsze spotyka kogoś ciekawego. Wypowiedź skwitował znaną nam wszystkim refleksją- letnie miesiące upływają zdecydowanie zbyt szybko.

 

prof. dr hab. Jacek Dąbała Przerwę od uczelnianych obowiązków podsumował krótko- nic szczególnego. Profesor spędził 10 dni na rodzimym wybrzeżu. W trakcie jedynego letniego wyjazdu nie uciekł jednak od swej ukochanej literatury. Bardzo dużo czytał. Jako wyjątkowe określił jednak swoje doświadczenia pisarskie, związane z pracą nad pozycją „Komunikowanie jako anatomia głupoty”.

 

dr hab. Grzegorz Tylec Od razu zaznaczył, że powracanie pamięcią do wakacji w deszczowy, jesienny wieczór to bardzo miły moment. W czasie wolnym najbardziej cieszy go spokój. W ty m roku cieszył się nim wraz z rodziną w słowackich Tatrach. Szczególnie dobrze wspomina wyprawę po pięknych trasach Słowackiego Raju z 9-letnim synem. Znalazł też nieco czasu na swoją wielką pasję- muzykę. Komponował i nagrywał ścieżki dźwiękowe do powstających spektakli teatru Enigmatic. Stwierdził, że było to nieco problematyczne, ale i stwarzało możliwości do ciekawych, muzycznych eksperymentów.

 

dr hab. Wojciech Gizicki W te wakacje sprawnie łączył zobowiązania zawodowe z wypoczynkiem. Tuż po zakończeniu sesji letniej, odbył służbowy wyjazd do Bratysławy. Jeśli chodzi o miejsce wypoczynku, jest kolejnym z tych wykładowców, którzy wybrali góry. Miał jednak nie byle powód- okolice Nowego Sącza to jego rodzinne strony. W rozmowie z nami ujawnił też swoje hobby. Jak mówi, aby odpocząć od studentów, uczy dzieci grać w piłkę. W lecie był opiekunem na rekreacyjno- treningowym obozie na Podhalu. Panu doktorowi życzymy, by następca Lewandowskiego wspominał go jako pierwszego trenera!

 

mgr Radosław Furmaga Wakacje to dla niego czas nadrabiania wszelkich zaległości, a tych, jak zapewnia, w roku akademickim przybywa nadmiernie dużo. Razem z rodziną preferuje wypoczynek nie tyle nad, co w wodzie, więc morza i jeziora to obowiązkowe pozycje na liście miejsc do odwiedzenia. Wspomina pokaźną ilość kilometrów, przebytych podczas rowerowych wypraw z córką. Poza wyjazdami krótki czas wakacji spędził na swoim hobby- muzyce. Jak mówi, potrafi słuchać kilku płyt dziennie i tyle też kupowałby, gdyby nie omijał sklepów muzycznych szerokim łukiem. Nie tylko słucha, ale i gra- w te wakacje nabył dwie gitary elektryczne i wzmacniacz. Pomimo napiętego wakacyjnego grafiku, znalazł też czas na przeczytanie kilku „opasłych” powieści.

 

dr Wojciech Wciseł Relaks, pasja, inspiracja! Tak swoje wakacje podsumował dr Wojciech Wciseł, który stara się łączyć w okresie wakacyjnym przyjemne z pożytecznym. Podróżuje, zwiedza, podziwia, a przy tym szuka inspiracji do pracy naukowej i nawiązuje kontakty z osobami i instytucjami, które w przyszłości mogą być zainteresowane współpracą w różnych, nie tylko naukowych, projektach. Nie inaczej było także w tym roku i dlatego obrał te kierunki wakacyjnych eskapad, których do tej pory nie miał jeszcze okazji eksplorować: bułgarskie wybrzeże Morza Czarnego, węgierski Balaton i przepiękny Budapeszt. Szczególnie jednak poleca wszystkim Transylwanię w zachodniej Rumunii. Mimo że, jak sam przyznaje, Drakuli nie spotkał, to jednak zachwycił się pięknem tego kraju i jego mieszkańcami. Rumunia wg dra Wcisła jest wyraźnie niedoceniana przez turystów, ma to jednak swoje plusy: Dzięki temu jest jedną z ostatnich atrakcji turystycznych na świecie pozbawioną wszechobecnej komercji i wolną od tłumów.

Jednak szczególnie intensywny był dla dra Wcisła wrzesień, podczas którego dwukrotnie podróżował do Grecji. Za pierwszym razem, w okolicach Koryntu, uczestniczył w spotkaniu opiekunów i animatorów młodzieży, która w drugiej połowie września, tym razem w Tebach, uczestniczyła w międzynarodowych warsztatach. Udział w nich wzięli młodzi z Cypru, Włoch, Chorwacji i Grecji. Polskę reprezentowała 5-osobowa grupa studentów z naszego Instytutu zaangażowanych w prace w Passion TV i Coś Nowego (o warsztatach pisaliśmy tutaj). Wyjazd, którego organizatorem i opiekunem grupy studenckiej był dr Wciseł, był możliwy dzięki kontaktowi, który rok wcześniej, podczas konferencji naukowej w Atenach, nawiązał z przedstawicielami greckich organizacji. Jak przekonuje „efekt kuli śnieżnej” zadziałał i tym razem, więc możemy spodziewać się kolejnych wyjazdów zagranicznych naszych studentów.

Na koniec dr Wciseł przyznał, że w wakacje, mimo licznych podróży, kąpieli w ciepłym morzu, nad Balatonem i w budapesztańskich termach, udało mu się kontynuować dwie życiowe pasje: zwiedzanie stadionów piłkarskich (prywatna kolekcja szalików piłkarskich, które od wielu lat przywozi na pamiątkę obecności na stadionach, wzbogaciła się o nowe eksponaty, m.in. o szalik Ferencvárosi Budapest) i bieganie (mimo rozprężenia wakacyjnego zachował względną regularność w treningu i spokojnie przygotowuje się do I Półmaratonu Lubelskiego).

The following two tabs change content below.
Krzysztof Chomicz

Krzysztof Chomicz

Wiecznie niewyspany student dziennikarstwa. Radomianin całym sercem. Trzeci z dziesięciu, już niebawem milioner, następnie familiarder. Większość czasu zajmuje mi oglądanie meczy Milanu i Barcelony, słuchanie amerykańskiego rapu i nauka prawa.
Krzysztof Chomicz

Ostatnie wpisy Krzysztof Chomicz (zobacz wszystkie)