Wakacyjne śledztwo cz.1

Po miesiącach spędzonych na mniej lub bardziej aktywnym wypoczywaniu ciężko jest powrócić do uczelnianej rzeczywistości. Aby lekko zamortyzować to bolesne zderzenie pozostajemy w klimacie wakacyjnym. Nasza redakcja pozwoliła sobie na małe śledztwo, mające na celu ustalenie czym w tym czasie zajmowali się nasi wykładowcy. Zapraszam do zapoznania się z jego wynikami.

mgr Stanisław Dunin-Wilczyński Niestety, mgr Dunin lato spędził nie na plaży, a u lekarzy. Kontuzja kolana sprawiła, że 3 tygodnie poświęcił żmudnej i -jak sam mówi- mało efektywnej rehabilitacji. Poza tym zajmował się kończeniem pracy doktorskiej. Przeczytał w tym celu wiele książek naukowych, znajdując jednak czas na lektury stricte rozrywkowe. Przez naszą redakcję postanowił polecić studentom np. „Wszystkie jutra”- powieść fantasy pióra Williama Gibsona, „Ekspozycja”- kryminał Remigiusza Mroza, w szczególności „Contemporary Action Cinema”- przewodnik po kinie akcji autorstwa Lisy Purse. Znalazł też jeden dzień na spontaniczny wyjazd w Bieszczady. Niestety, przez wspomniany uraz nie mógł się w pełni cieszyć spacerem po zboczach Smereka. Cała redakcja życzy magistrowi Duninowi szybkiego powrotu do pełni sił!

dr Małgorzata Sławek-Czochra Pani doktor podkreśla, że nawet podczas urlopu nie zapomina o tym, czym zajmuje się na co dzień. Jej wyjazd nad polskie morze miał zatem charakter nie tylko rekreacyjny. Był ponadto okazją do obserwacji przejawów sztuki ulicznej i wszelkiego rodzaju publicznego performance’u. Scenerią doskonałą do tych występów okazała się gdańska starówka, a także ulice Wejherowa i Chłapowa.  W rozmowie z nami dr Sławek-Czochra zaznaczyła, iż co roku wybiera te miejsca, ponieważ warto zobaczyć to o czym cały rok się czyta, a właśnie tam zawsze coś ją pod tym względem zaskakuje. Wiele czasu spędziła też na „nałogowym pochłanianiu” rekreacyjnej literatury.

dr hab. Justyna Szulich-Kałuża Dyrektor naszego instytutu opisała swoje wakacje jako- przede wszystkim- czas poświęcony rodzinie. Wraz z najbliższymi udała się w Pieniny. W rozmowie z nami wspomina piękne widoki rozciągające się z pienińskich szczytów i wycieczki rowerowe po malowniczych trasach nad Dunajcem. Urlop nie mijał jedynie pod znakiem tak aktywnego wypoczynku. Pani doktor znalazła też chwilę na zwiedzenie zabytkowego Czerwonego Klasztoru na Słowacji. Na krótko wyjechała też nad Bałtyk, a pozostały czas wakacji wykorzystała w celu nadrobienia zaległości w spotkaniach rodzinnych.

mgr Marcin Superczyński To kolejny z naszych rozmówców, który lubuje się w wyjazdach na Pomorze. Co roku zabiera rodzinę na ukochany półwysep helski bo- jak mówi- może tam odnaleźć spokój i prywatność. Poza tradycyjnym wyjazdem nad morze odwiedził rodzinę na Kujawach, oraz na własnej skórze przekonywał się o postępującej komercjalizacji bieszczadzkich szlaków. Popularyzacja tego miejsca doskwiera mu, ponieważ nie potrafi wypoczywać w tłumie. Wyjątkiem od tej reguły był koncert zespołu „4 szmery“ wykonującego utwory AC/DC, podczas którego bawił się jak dziecko. Jego ulubionym letnim wspomnieniem jest wieczorny widok morza, ze statkami przepływającymi w odległym blasku świateł trójmiasta, podziwiany z jednej z dzikich helskich plaż…

dr hab. Robert Szwed Swoje wakacje określił jako bardzo efektywne. W większości pracował nad wykończeniem domu na działce i pracami polowymi w jego okolicy. Ciężka praca skutkowała nie tylko satysfakcją z samej swojej realizacji. Wieczorami doktor mógł cieszyć się uroczymi widokami lubelskiej prowincji. W przerwach od pracy podróżował po niedalekim Pojezierzu Łęczyńsko- Włodawskim i spędzał czas z przyjaciółmi. Oddawał się też swojej mniej znanej pasji- brał udział w kilku festiwalach tańca latynoamerykańskiego, zarówno w Polsce, jak i zagranicą (m.in. w warszawskim Bachaturo).

Powyżej przedstawiliśmy jedynie częściowe wyniki naszego śledztwa. Jeśli jesteście ciekawi jak swoje wakacje spędzali inni wykładowcy naszego instytutu, czekajcie uważnie! Druga część artykułu już niebawem na naszej stronie!

 

The following two tabs change content below.
Krzysztof Chomicz

Krzysztof Chomicz

Wiecznie niewyspany student dziennikarstwa. Radomianin całym sercem. Trzeci z dziesięciu, już niebawem milioner, następnie familiarder. Większość czasu zajmuje mi oglądanie meczy Milanu i Barcelony, słuchanie amerykańskiego rapu i nauka prawa.
Krzysztof Chomicz

Ostatnie wpisy Krzysztof Chomicz (zobacz wszystkie)