Wszyscy Święci

I znowu przyszedł listopad. Dla studentów początek tego miesiąca to pierwsza dłuższa przerwa od zajęć, czas wyczekiwany przez cały październik. Wizyty na cmentarzu i odwiedziny u dalszej części rodziny, aż tak wyczekiwane jednak nie są.

 

Wszyscy wiemy jak to wygląda. Czas wolny w rodzinnym mieście to często okazja na spotkanie długo niewidzianych znajomych. Poranne wstawanie następnego dnia nigdy nie jest przyjemną perspektywą. Szczególnie, jeśli wiąże się z długim spacerem po zatłoczonym cmentarzu, w prawdopodobnie niesprzyjającej aurze. Co więcej, powrót do domu i utęskniony odpoczynek, może być opóźniony przez spontaniczne, lub zaplanowane wcześniej odwiedziny krewnych. To oczywiste, że wolelibyśmy siedzieć w fotelu z kubkiem gorącej herbaty.

Warto jednak pamiętać, że przysłowiowe „zapalenie świeczki” to nie tylko uciążliwa, doroczna powinność. Rodzice, jadąc z nami na cmentarz, nie mają na celu gnębienia przemęczonych studentów. Krótka modlitwa i wspomnienie tych którzy odeszli, to czas, który możemy (i powinniśmy) wykorzystać na wartościowe przemyślenia. Przede wszystkim, należy uzmysłowić sobie smutną, lecz nieubłaganą, prawdę o ulotności życia.

Nie trzeba od razu wiązać dłoni różańcem i kłaść się do trumny. Najważniejsze jest zdanie sobie sprawy z tego, że ani życie nasze, ani naszych bliskich, nie będzie trwało wiecznie. Zanim więc na planie naszego spaceru przybędzie nowych miejsc na znicze, warto zapewnić ważne dla nas osoby o autentyczności naszych uczuć. Nie możemy przecież przewidzieć kiedy będzie na to za późno.

The following two tabs change content below.
Krzysztof Chomicz

Krzysztof Chomicz

Wiecznie niewyspany student dziennikarstwa. Radomianin całym sercem. Trzeci z dziesięciu, już niebawem milioner, następnie familiarder. Większość czasu zajmuje mi oglądanie meczy Milanu i Barcelony, słuchanie amerykańskiego rapu i nauka prawa.
Krzysztof Chomicz

Ostatnie wpisy Krzysztof Chomicz (zobacz wszystkie)