RECENZJA: Peter Gabriel – So (1986)

Naprawdę minął już rok od trzeciej dekady Towarzyszy Broni? Sprawdzenie na równi zakurzonych notatek osobistych, kalendarza oraz archiwów „Coś Nowego” dało jasną odpowiedź, że tak. Za to dokładnie trzydzieści lat temu – 19 maja 1986 – nakładem wytwórni Geffen, na półki sklepów płytowych zawitał Peter – młody, przystojny z dystyngowaną fryzurą, wpatrujący się bezpośrednio pogodnym wzrokiem. Jego wizerunek nie jest już ani trochę zniekształcony – nie deformują go ślady dłoni czy pokryta kroplami deszczu przednia szyba samochodu. To zupełnie nowy Peter Gabriel proponujący swój piąty album solowy o zwyczajnym tytule So – będący całkowitym przeciwieństwem…

RECENZJA: Peter Gabriel – Passion (1989)

Nie tak dawno temu Telewizja Polska przez kilka lat pod rząd w Wielką Sobotę wieczorem emitowała „Pasję” Mela Gibsona. Od premiery minęło 12 lat, a film ten odsuwa w cień inne dzieła o życiu Jezusa. Wśród nich, obok typowych klasyków religijnych, jest Ostatnie kuszenie Chrystusa w reżyserii Martina Scorsese. Na jego prośbę Peter Gabriel, znany najbardziej jako były frontman grupy Genesis, skomponował soundtrack do tego kontrowersyjnego obrazu. Nie jest to czysty gatunek muzyki, z jakim jest utożsamiane nazwisko Petera na co dzień. Artysta na bitą godzinę zabiera nas w podróż do świata world music, towarzyszącej projekcji filmu.

RECENZJA: Phil Collins – Face Value (1981)

To miała być zwyczajna emerytura zasłużonej ikony muzyki i drugiego frontmana Genesis. A jednak nie! Phil Collins wrócił z zamiarem nagrania nowej płyty solowej. Jest to znakomita okazja ku temu, by powrócić do dawnych lat i wcześniejszych albumów. Na koniec stycznia otrzymaliśmy wzbogacone wznowienia dwóch z ośmiu zapowiedzianych reedycji solowych osiągnięć Phila. Wraz z albumem Both Sides wrócił debiutancki jubilat Face Value, któremu 9 lutego stuknęło trzy i pół dychy.

10 niezwykłych albumów lat 70-tych według „Coś Nowego”!

Derek and the Dominos – Layla And Other Assorted Love Songs (1970) Jest to jedyne przedsięwzięcie Erica Claptona, przewodzącego projektowi Derek and The Dominos. . Album powstał na kanwie licznych improwizacji, co znajduje odzwierciedlenie w zamieszczonych kompozycjach o czasie trwania sześć, siedem czy nawet blisko dziesięć minut . Z solowego dorobku Claptona jest to zdecydowanie pozycja najmocniejsza. George Harrison – All Things Must Pass (1970) Tak jak dla Erica Claptona Layla była fundamentem kariery, tak i dla George’a All Things Must Pass jest samodzielnym magnum opus powstałym krótko po rozpadzie The…