Chora służba zdrowia

Dawno temu, choć historia jeszcze koła nie zatoczyła, newsem też nie jest, pozamykano nam przychodnie, bo przecież lekarze się nie potrafili z panem ministrem porozumieć. W ten oto sposób ludzie mogą się leczyć teraz w przychodniach, które nie zostały zamknięte lub prywatnych (jeśli oczywiście taką jednostkę na to stać). W moim mieście został jeden ośrodek zdrowia na około 40 tysięcy mieszkańców. Dołączmy do tego fakt, że jest to miejscowość „starzejąca się” i wszelkie lecznice okupowane są przez emerytów, którzy czekają każdego dnia na receptę.