Sesja sesją – a zdrowie?


Czy tobie też zdarzyło się pić energetyki czy hektolitry kawy przed każdym ważnym egzaminem? Czy zastanawiałeś się nad tablicą Mendelejewa w nich zawartą i niebezpieczeństwie, jaki za sobą niosą? Wejdź i zobacz.


1) Kawa, kawa z mlekiem, a może espresso? Każdy student choć raz w życiu użył tego magicznego napoju, który pozwolił mu w spokoju uczyć się do ważnego egzaminu bez zaśnięcia przy biurku. Dobre na raz, ale przy dłuższej praktyce niestety nasze zdrowie jest w poważnych tarapatach. Kawa powoduje wypłukiwanie z organizmu magnezu, który jest nam potrzebny do prawidłowego funkcjonowania, zbyt duża ilość kawy powoduje nerwowość, niepokój, rozdrażnienie, utrudnia zasypianie. Wpływa na żółknięcie zębów, może powodować próchnicę; to wszystko dzięki wysokiej zawartości kofeiny w filiżance kawy.
Warto zastanowić się nad ilością jaką pijemy, tak, byśmy nigdy nie przesadzili. Może lepiej poszukać innej alternatywy, która skutecznie zastąpiłaby kawę.

2) Energetyki? Smakowe, popularne, najtańsze… ważne, aby dodały skrzydeł. Czy zastanawialiście się choć raz w życiu, co zawierają napoje energetyczne, oprócz wysokiej zawartości kofeiny? Przede wszystkim warto przyjrzeć się bliżej taurynie. Ten cudowny specyfik dodawany do energetyków zawiera składnik ekstrahowany z moczu i nasienia byka. Oprócz tauryny i kofeiny możemy znaleźć duże ilości żeń-szenia, witaminy B, guaranę, różne zioła oraz wysoki poziom cukru. Skład jest uzupełniony przez wodę, dwutlenek węgla, regulatory kwasowości. Czy faktycznie warto poświęcać swoje zdrowie na rzecz RedBulla?Trochę mija się z celem. Warto zagłębić się bardziej w te zapychacze energii, aby zobaczyć, jak niebezpieczne są dla serca czy wątroby. Nawet najsilniejsze serce może kiedyś nie wytrzymać i zacząć utrudniać nam codzienne funkcjonowanie.

3) Wino, piwo a może coś mocniejszego? Kto nie próbował przy nauce sięgnąć po lampkę wina czy czegoś mocniejszego. Jedna, druga i nagle los zadecydował, że sięgnąłeś po siódmą lampkę wina, a nauka jak nie szła tak dalej nie idzie. Jutro ważne kolokwium, a ty powoli tracisz grunt pod nogami… znajome uczucie? I nagle zastanawiasz się, jak jutro ściągnąć, aby zdać. Jaką wymówkę ułożyć, by nie pójść na zajęcia, bo przecież pijany nie pójdziesz ani tym bardziej na kacu. A może zamiast alkoholu mogłem sięgnąć po witaminę C albo świeżo wyciskany sok. Teraz niestety jest już za późno. Miejmy trochę własnej silnej woli i zamiast kolejnej nocy z lampką wina spędźmy choć raz z kubkiem świeżego soku czy witamy C, która jednocześnie podniesie nam naszą odporność i będzie na pewno lepszym rozwiązaniem niż wino.


Sesja to najgorszy okres w życiu każdego studenta. Kilka nieprzespanych nocy, by nadrobić semestr. Podkrążone oczy, pobolewające serce od zbyt dużej ilości energetyków, kawy czy alkoholu. Czy warto doprowadzać się do takiego stanu co semestr? Pomyślmy przed każdą sesją o naszym zdrowiu. Lepiej zamiast całej nocy nauki zabrać się do tego wcześniej. Przyjaciele zrozumieją, że dbamy o nasze zdrowie i nie chcemy go przemęczać. Po owocnej sesji zawsze można się spotkać.

The following two tabs change content below.
Dominika Dybała

Dominika Dybała

Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji społecznej. Zakochana we wszystkim co związane z aparatem, dobrą muzyką oraz Warszawą. Uwielbiająca podróże, młoda, zakręcona, pełna pozytywnej energii dziewczyna prowadząca fotograficznego bloga.
Dominika Dybała

Ostatnie wpisy Dominika Dybała (zobacz wszystkie)