Meksykanin o Polsce

Carlos to Meksykanin, który od dwóch lat żyje w Lublinie. Do Polski przybył wraz z zespołem na festiwal do Puław. Po festiwalu zdecydował, że nie wraca do domu.

 Zostałeś. Jak było na początku?

 Tak, po festiwalu zdecydowałem, że chce tutaj zostać i kontynuować naukę muzyki. Postanowiłem również, że nauczę się języka polskiego, co robię do dziś. W nauce języka pomagają mi darmowe lekcje polskiego, na które uczęszczam w ramach projektu Lubelska Koalicja na Rzecz Integracji. Nie byłoby mnie stać, by chodzić na płatne lekcje.

 Można powiedzieć, że jesteś w Polsce przez przypadek?

 To nie był… tak można powiedzieć, że to przypadek (śmiech). I ten przypadek pokazał mi moją wiedzę, nauczył mnie co robić, by przetrwać na nowym terenie. Kocham Polskę bo otworzyła dla mnie drzwi i dała mi możliwości. Na początku chciałem żyć w Warszawie, ale życie tam jest dla mnie zbyt szybkie, ceny wyższe. Później pojechałem do Lublina i podczas spaceru po Starym Mieście poczułem, że to tutaj chce żyć.

Polscy ludzie są otwarci na cudzoziemców?

 To zależy. Myślę, że młode pokolenie jest bardziej otwarte. Co nie znaczy, że nie spotkałem starszych osób, które były miłe. Wielokrotnie byłem zapraszany do polskich domów, by spędzić w nich święta.

 Tęsknisz za Meksykiem?

 Tak, tęsknię za swoim krajem, za tradycjami. Pochodzę z katolickiej rodziny, więc tutaj w Polsce dobrze się odnajduje pod tym względem. Jestem śpiewakiem, obecnie należę do chóru Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Spotykam tam wspaniałych ludzi, od których dużo się uczę. Muzyka nie jest moim hobby, jest moją pasją.

 Tworzysz swoją muzykę?

 Zazwyczaj używam tego, co już powstało. Obecnie skupiam się na Stanisławie Moniuszce. Pod koniec zeszłego roku dostrzegłem jego postać i postanowiłem, że zaśpiewam coś do jego utworu. Potem ktoś mówi mi „Ej Carlos to wspaniały wybór, nadchodzący rok, to rok Moniuszki”. Polska daje mi zawsze wiele niespodzianek, chyba dlatego tutaj jestem.

 Polska kojarzy ci się z…

…folklorem, kocham ludowy śpiew, stroje i taniec. Prócz tego kocham też pierogi. Polska pomogła mi poznać siebie, zacząłem życie od zera chcąc coś osiągnąć i zmienić. Stworzyłem sobie możliwość tej życia, codziennie modlę, by wszystko się jakoś układało.

The following two tabs change content below.

Angelika Cygal

e-mail: cygalangelika@gmail.com

Ostatnie wpisy Angelika Cygal (zobacz wszystkie)