“Księdzu, sznurowadło mi się rozwiązało!”

XVIII Dzień Papieski obchodzimy dziś, 14 października  2018 roku. Temat, nad którym się pochylamy,
to “Promieniowanie  Ojcostwa”.  Ponadto, nasze rozważania i myśli skupione są wokół dwóch ważnych rocznic:
60. rocznicy sakry biskupiej Karola Wojtyły, a także rocznicy wyboru na Stolicę Piotrową metropolity krakowskiego.


Skąd pomysł na takie hasło tegorocznego Dnia Papieskiego? “Promieniowanie Ojcostwa”, to tytuł dramatu napisanego przez Karola Wojtyłę, który datowany jest na 1964 rok. Minęło 54 lata, czy te słowa  są nam bliskie w XXI wieku? Lektura zachwyca  tekstem,
w którym opisana  została  kondycja człowieka , w żywym odniesieniu do Boga. Możemy odnaleźć w niej takie oto słowa:
„Po jakimś długim czasie  zdołałem zrozumieć, że nie  chcesz, ażebym był ojcem, nie stając się dzieckiem. Dlatego właśnie  przyszedł na świat
Twój Syn. Jest On całkowicie  Twój”.

Karol Wojtyła – wspaniały i niezwykły człowiek, kochający góry, przyrodę, mający poczucie humoru.
Krakowski metropolita, który w swoim dzieciństwie  przeżył śmierć najbliższych. Gdy miał 9 lat, zmarła jego mama, zaledwie  trzy lata  później – tata. Po kilku latach odszedł również jego brat Edmund. Lolek był chłopcem wysportowanym
i utalentowanym (grał w teatrze). Według jego szkolnych katechetów, od pozostałych chłopców odróżniała go ogromna wiara. Ciekawostką jest, że na jego duchowy rozwój miał wpływ Mirosław Moroz, który w 1940 roku
został zamordowany w Katyniu.

Pierwszy Polak na Piotrowym tronie! Po 455 latach nowym papieżem nie był Włoch.
Słyszeliście, jak zachował się Karol Wojtyła zaraz po tym, jak dowiedział się o śmierci Jana Pawła I (ówczesnego  papieża)?
28 września 1978 roku kierowca Karola Wojtyły – Józef Mucha – usłyszał w radiu o śmierci papieża Jana Pawła I. Natychmiast pobiegł podzielić się tą informacją z arcybiskupem. Karol Wojtyła jadł śniadanie  ze swoim księdzem kapelanem – Stanisławem Dziwiszem. Kiedy przyszły papież dowiedział się o wydarzeniu, wypuścił z rąk łyżeczkę
do herbaty, która spadła na podłogę. Przeczuwając, że dosięga go przeznaczenie, zamknął się w swoim pokoju i odwołał wszystkie zajęcia w tym dniu. Co ciekawe, obok Wojtyły, potencjalnym kandydatem był prymas Wyszyński.
Jednakże podkreślił on niektórym kardynałom, iż papieżem powinien zostać ktoś młodszy i Włoch.

16 października  1978 o godz. 18:18, wierni zebrani w Watykanie zobaczyli biały dym, symbolizujący wybór
nowego papieża. Polacy o tej wiadomości dowiadywali się z różnych źródeł. Media poinformowały o wyborze
z opóźnieniem, a jeśli już podały taką wiadomość, to bez żadnego akcentu serdeczności.

W 2010 roku Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło sondaż, w którym jedno z pytań dotyczyło
„wydarzeń, z których – zdaniem badanych – Polacy mogą być dumni”. Najwięcej Polaków za wydarzenie będące
dla naszego narodu powodem do dumy uznało wybór Karola Wojtyły na papieża (33%).

Karol Wojtyła, a późniejszy Jan Paweł II,
był wspaniałym człowiekiem. W swoich licznych wystąpieniach, przemówieniach, z dużą radością i serdecznością podchodził do dzieci. Brał je na ręce, błogosławił. Do legendy przeszła już opowieść o sznurówce. “Księdzu, sznurowadło mi się rozwiązało, trzeba zawiązać!” – przed laty zawołał mały chłopiec na widok jeszcze wtedy kardynała Karola Wojtyły. Dzieci lgnęły do niego jak do najukochańszego dziadka i ani trochę się go nie bały.
A on kiedyś wyznał:
„Największą radością papieskiego serca są dzieci. I największą troską serca papieża jest każde dziecko. I miłością serca papieża, tak jak Serca Jezusowego, jest dziecko.”

The following two tabs change content below.
Klaudia Bzducha

Klaudia Bzducha

Studentka II roku. Interesuje się muzyką i kulturą. Od niedawna próbuje swoich sił w fotografii. Kontakt: klaudia.bzducha@gmail.com