K-popowy koncert w Polsce – Co? Jak? Dlaczego? I czemu tak drogo?

Jeszcze do niedawna, koreańska muzyka była znana jedynie Azjatyckim frikom i fanom tamtejszej kultury. Rok 2014 był jednak przełomowy, jeżeli chodzi o koncerty koreańskich idoli, poza granicami Korei Południowej i Azji. Wytwórnie muzyczne postanowiły zrobić ogromny krok do przodu i promować swoich podopiecznych nie tylko w kraju, ale i na całym świecie. Z pewnością moment, w którym został ogłoszony pierwszy k-popowy koncert w Polsce, był niesamowitym wydarzeniem dla fanów tego gatunku muzycznego. W końcu można spotkać swoich idoli, stanąć z nimi twarzą w twarz, posłuchać ich muzyki czy porozmawiać. Spełnienie marzeń każdego k-popowego fana, a jak powszechnie wiadomo – marzenia trzeba spełniać. Pytanie jednak, co zrobić, jeśli koszt marzeniabalansuge na granicy tysiąca złotych? Mowa oczywiście o koncercie w Polsce. Cena wzrosłaby wielokrotnie, jeśli nasz ublubiony artysta pominąłby Warszawę, a jego trasa przebiegłabyprzez Berlin, Londyn, Paryż czy Amsterdam – gdyż właśnie w tych miastach najczęściej organizowane są koncerty koreńskich idoli. Pierwszym k-zespołem, który odwiedził Polskę, było Led Apple, który dał swój koncert w Warszawie w 2014 roku. W przypadku tego zespołu, ceny biletów wahały się od 188 zł za bilet General, do około 350 zł za bilet VIP. Organizatorzy widząc zainteresowanie młodych ludzi, zaczęli sprowadzać do Europy coraz to więcej artystów. I tak przez polskie kluby przewinęły się między innymi takie zespoły jak: VIXX, My Name, VAV, Nu’est, Drug Restaurant, 24K, Infinite, Block B, UP10TION, Boyfriend, B.A.P, Boys Republic, Apink, Victon, Teen Top, oraz soliści: BigOne, Grace, Kim Eddy, Park JaeJung, Jessi i wiele, wiele innych. Z każdym, kolejnym koncertem ceny biletów rosły i rosły. Dlaczego? Po pierwsze – k-pop jest branżą muzyczną, która z miesiąca na miesiąc rośnie w siłę i pozyskuje coraz więcej fanów z całego świata. Organizatorzy, widząc, że popyt na koreańskich idoli jest ogromny, starają się organizować trasycoraz to bardziej popularnych zespołów z znanych wytwórni muzycznych, a jak wiadomo, menadżerowie takich artystów rządają za swoich podopiecznych niemałych pieniędzy. Na efekt końcowy, jakim jest koncert, składa się masa czynników, które należy wziąć pod uwagę. Wynajem klubu, w skład którego wchodzi sala koncertowa, ochrona, nagłośnienie, światło, garderoba itp. K-koncerty najczęściej organizowane są w warszawskim klubie Progresja, gdzie wynajem sali kosztuje ok. 10 tysięcy złotych. Następną sprawą jest opłacenie lotu muzyków, który również zależy od wielu czynników. Po pierwsze, z ilu członków składa się zespół, po drugie, jaką klasą będą lecieć. W ostatnim czasie wytwórnie tworzą zespoły, składające się z większych ilości osób. Jeśli organizacja zapłaciłaby za loty 9-osobowej grupy i ich menadżera, którzy chcieliby lecieć biznes klasą, koszta samych biletów wyniosłyby ok.132 tysiące złotych. Warto pamiętać, że z zespołami podróżuje także staff, na który składają się styliści, makijażyści itp. Ci jednak mogą lecieć klasą ekonomiczną. Organizacja musi zapewnić zespołowi hotel. Ceny hoteli zależą od umowy, jaką organizatorzy podpiszą z wytwórnią idoli, więc ciężko jest w tym przypadku powiedzieć, ile może wynosić doba hotelowa za jedną osobę. Zapewnienie autokaru, samochodów, opcjonalnie tłumaczy również kosztuje. Ostatnia, najważniejsza rzecz czyli honorarium, które należy się artyście za wykonanie koncertu. Ceny jednak w tym przypadku również są bardzo zróżnicowane, w zależności od statusu zespołu i umowy między organizacją a wytwórnią.

Organizatorowi przyświeca jeden cel. Zwrot kosztów za zorganizowanie trasy koncertowej oraz zysk z biletów. Skoro więc fani są w stanie wydać 300, 400 czy 500 zł za normalny bilet, dlaczego nie wydadzą 700 czy 800 zł za bilet VIP, który zapewni im pierwszy rząd, autografy czy wspólne zdjęcie z gwiazdami. Kusząca opcja, prawda? Jeśli fani czekają przez wiele lat na moment, by spędzić kilka godzin w towarzystwie swoich idoli, są w stanie zapłacić każde pieniądze, by spełnić to marzenie. Faktem jest, że ceny są nieraz niczym ściągnięte z kosmosu, jednak w przypadku k-idoli, opcja ponownego zobaczenia występu jest niewielka, dlatego też trzeba korzystać z okazji, które podsyła nam los.

The following two tabs change content below.
Kalina Wojtaszek

Kalina Wojtaszek

Jestem studentką dziennikarstwa, realizującą się w tym w 100%. Moim uzależnieniem jest Azja, zwłaszcza Japonia, Korea Południowa oraz Korea Północna. Słucham k-popu, promuję weganizm, dużo piszę i ciągle marzę.:)