Juicy Melodiezz #5

W ogromie napływających do nas ze wszystkich stron ton muzyki trudno jest się zatrzymać przy kilku konkretnych pozycjach. Żyjemy w niezdrowo szybkim tempie, do którego nie jesteśmy przystosowani. Gdy spróbujemy zatrzymać się na chwilę, ani się obejrzymy, a zamienia się ona w prokrastynację. Serii pokroju „Juicy Melodiezz” może i jest cała masa, ale trzeba przyznać – są niebywale wygodne.

 

william de vaughn – be thankful for what you got

Muzyczny pokaz skromności i pokory względem życia w pięknej oprawie muzycznej. Ten soulowy kawałek z lat 70-ych wywołuje u mnie pewną błogość. Od razu zakochałem się w tej piosence. To, jak gładko spływa po mnie każdy jej dźwięk, jest czymś nie do opisania. Zdecydowanie musiałem umieścić ją na samym początku.

Mount Kimble – Tunnelvision

To taki dance’owy diamencik. Choć krótki – przyprawia mnie o bardzo pozytywne odczucia. Nie brzmi to w jakiś mocno skomplikowany sposób (przynajmniej dla mnie), ale ma w sobie pewną magię, której w żaden sposób nie można odmówić. Na dodatek w listopadzie będą mieli dwa koncerty w Polsce, więc tym bardziej trafiłem z nim w dziesiątkę.

Jorja Smith – Be Honest 

To nie tylko fantastycznie brzmiący lovesong. Poza niepozostawiającą zbyt wiele do życzenia formą, pojawia się tu bardzo ważna kwestia – szczerości w miłości. Burna Boy tylko dopełnia to wszystko swoim wokalem z nigeryjskim akcentem. Poza tym, jeśli ktoś uwielbia duże uda tak jak ja, to tym bardziej wpadnie w zachwyt pod względem Jorji.

James Vickery – Until Morning 

Coś na miłostki mi się dzisiaj zebrało. Wow. Dzisiaj to dla mnie idealny przykład tego, jak oddać ulotność chwili stojąc przy mikrofonie. Fenomenalny głos, trafne słowa i ten vibe – awww, rozpływam się.

Traviss Scott – Rockstar (Forgotten Remix)

Całkiem przyjemny remix „Coordination” Travisa Scotta. Trudno mi się jednoznacznie wypowiedzieć, zważając na to, że to reprodukcja. Ale na pewno jest warta uwagi. To dowód na to, że kiedy wydaje się jakby nie dało się wycisnąć nic więcej, zawsze znajdzie się ktoś, kto twierdzi inaczej.

 

 

 

The following two tabs change content below.
Jakub Daniluk

Jakub Daniluk

Student dziennikarstwa, muzyk i marzyciel. Coraz śmielej sięgam po swoje cele, kierując się głównie człowieczeństwem. Pasjonat muzyki różnych gatunków - głównie rapu, który również tworzę. Szukam swojego miejsca w świecie i własnego "ja". Entuzjasta psychologii, psychiatrii i kwestii dbałości o zdrowie psychiczne - zarówno zapobiegawczo jak i terapeutycznie. Pomieszany introwertyk.
Jakub Daniluk

Ostatnie wpisy Jakub Daniluk (zobacz wszystkie)

Napisz komentarz