Gwiazda, która spadła

Informacja o przejęciu Wisły Kraków przez nowych właścicieli dała nadzieję kibicom klubu na utrzymanie się w lidze, a nawet na walkę o europejskie puchary. Po kilku dniach okazuje się, że problemy zamiast zanikać, narastają.

Najważniejsze zobowiązania finansowe, które mięli spłacić nowi właściele (w tym wypłaty pensji dla piłkarzy) nie zostały uregulowane, więc zgodnie z zapisem umowy, nie powinno przejść do oficjalnego przejęcia klubu przez inwestorów. W tym miejscu pojawia się jednak problem, bo umowa podpisana w Zurychu nie była przetłumaczona na język polski i to, do kogo należy teraz klub, jest kwestią sporną.

Komunikat Towarzystwa Sportowego „Wisła” Kraków:

„W środę 2 stycznia 2019 roku unieważniono umowę przejęcia Wisły Kraków SA przez panów Vanna Ly i Matsa Hartlinga. Oznacza to, że prawnie jedynym akcjonariuszem piłkarskiej spółki jest Towarzystwo Sportowe „Wisła” Kraków.”

Powyższy komunikat został wyśmiany przez Matsa Hartlinga, który twierdzi, że klub nadal należy do niego i Vanna Ly.

Niestety nie widać końca zamieszania, co powoduje coraz większe krwawienie wiślackich serc, a w Internecie pojawia się coraz więcej pytań, na które nikt nie zna odpowiedzi. Położenia „Białej Gwiazdy” nie polepsza wydana wczoraj decyzja Komisji ds. Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej, która zawiesiła licencję Wisły Kraków na uczestnictwo w rozgrywkach ekstraklasy. Niektórzy zawodnicy już rozwiązali kontrakty, niektórzy będą to dopiero robić. Jedynie trzech piłkarzy zadeklarowało grę dla Wisły nawet po spadku do IV ligi. Dziś o 18:00 odbędzie się konferencja Towarzystwa Sportowego, na której będzie można uzyskać odpowiedzi na niektóre pytania.

The following two tabs change content below.

Krzysztof Zawalski

Student dziennikarstwa. Główne zainteresowania to polityka, historia, sport, e-sport, gry RPG oraz FPS.

Ostatnie wpisy Krzysztof Zawalski (zobacz wszystkie)