„Tak jak fikcja literacka, wyobraźnia matematyczna zabawia się czystą możliwością” – za rękę przez liczby z autystycznym sawantem, Danielem Tammetem.

„Zanurzeni w liczbach. Jak matematyka kształtuje nasze życie.” – przejmująca lektura autorstwa wspomnianego w tytule Daniela Tammeta.

Upośledzony geniusz
Twórca choruje na niezwykle rzadką chorobę – zespół sawanta. Przypadłość ta występuje wraz z dysfunkcją mózgu, powoduje że osoby upośledzone umysłowo, wykazują ponadprzeciętne umiejętności intelektualne. Mimo znakomitej pamięci i szokujących dla statystycznego człowieka zdolności, sawant ma problemy z wykonywaniem prostych czynności, często są to trudności z przystosowaniem się do społeczeństwa. Przypadek Tammeta jest specyficzny – u niego choroba łączy się z synestezją – widzi liczby w kolorach, kategoryzuje je, określa jako piękne lub brzydkie. Wizualizacja liczb pozwoliła mu pobić rekord w recytowaniu z pamięci cyfr liczby pi – wymienił ich aż 22 514, co zajęło mu 5 godzin i 9 minut. Mechanizm myśli, przywołany przez siebie ciąg skojarzeń podczas wymawiania poszczególnych liczb składających się na pi, opisuje w jednym z rozdziałów książki.

„Pomyślałem o nieskończenie wielu punktach, które mogą podzielić przestrzeń między dwoma ludzkimi sercami.”
Chory wspomina swoje młodzieńcze wizje. Od najmłodszych lat cyfry kumulowały się w jego głowie i potęgowały rozważania o codziennych zjawiskach. Odkrywał je bajkach, w drodze do domu, bibliotece. Bujna wyobraźnia była wejściem do matematycznego labiryntu życia. Mówi o swoich sposobach na tabliczkę mnożenia, o pracy korepetytora, kompletuje refleksje o tym, jak wygląda tok matematycznego rozumowania u przypadkowych osób, szczególnie u dzieci.
Zdolności lingwistyczne (twórca mówi biegle aż w 11 językach) umożliwiły mu zbadanie znaczenia i sensu liczb w różnych częściach świata. Zależność kontekstu użycia liczby, w wielu przypadkach okazuje się znacząca. Autor konsekwentnie udowadnia, że życie ma odzwierciedlenie w liczbach. Edukująca podróż po kulturach, zaczynając od Islandii, kończąc na ludziach Kpelle z Liberii, którzy nie znają abstrakcyjnego pojęcia liczba, a mimo to używają liczebników.

Poezja + muzyka = matematyka
Autor burzy schematy zakodowane w wielu głowach. Obnaża gęstą sieć powiązań między tymi, z pozoru niełączącymi się dziedzinami. Shakespeare należał do pierwszego pokolenia angielskich chłopców, którzy uczyli się o zerze. Pilnie śledził podręcznik Roberta Recorde’a, przez co jego twórczość obfituje w matematyczne aluzje, a szczególnie upodobał sobie zero. Wiele razy w utworach przywołuje pojęcie próżni, nicości.
Arnaut Daniel – trubadur uchodzący za twórcę sestyny, którą Trammet celnie określa jako poezje liczb pierwszych. Sestyna, to wyjątkowy typ utworu – jej istotą nie są rymy, symbole czy standardowe środki poetyckie – jej specyfikę stanowią powtórzenia. Całość sześciostrofowego utworu ma niezaburzony porządek, który jest bardzo złożony i odpowiada ściśle określonemu wzorowi. W sestynie nie ma miejsca na przypadek. Autor tłumaczy: „ostatnie słowo w szóstym wersie pierwszej strofy pojawia się ponownie jako koniec linijki otwierającą następną, zamyka drugi wiersz strofy trzeciej i tak dalej”. Skomplikowane?  W tym cała sztuka. „Moje marzenia przepełnia muzyka. Widzę moje życie przez pryzmat muzyki. Czerpię z niej największą radość.” – powiedział Einstein. Jaką rolę pełniła muzyka w życiu Pitagorasa i Einsteina i czy to ona doprowadziła naukowców do matematycznych odkryć? Zdziwicie się.

„Trzeba zabrać przeciwnika do mrocznego, ciemnego lasu, gdzie 2 + 2 = 5 i z którego wyprowadzić cię może tylko ścieżka szeroka na jedną osobę”. Szachy.
Tammet rozkłada język szachów na czynniki pierwsze. Rozważania na temat taktyki zwycięzcy i całego fenomenu gry rozpoczyna od prostego stwierdzenia: „tryumf należy do tego gracza, który popełni przedostatni błąd”.

 

„Świat potrzebuje artystów. Wyrazami i obrazami, dźwiękami i liczbami, każdy z nich przeobraża własną część nocy” –słowa, jakimi sawant żegna się z czytelnikiem. Tammetowskie kompendium wiedzy obfituje w znakomite przemyślenia, cytaty, odkrywa inny sposób postrzegania matematyki. Kreśli jej obraz jako dziedzinę uprawianą przez artystów – pełną kolorowych smug. Niezwykle szokujące i inspirujące doznanie.

The following two tabs change content below.

Angelika Cygal

Studentka I roku dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Rodowita Małopolanka. W Lublinie odkrywa siebie. Literatura, moda z wybiegów i ulicy, ludzie oraz historia - to to, co ją inspiruje. Podziwia wrażliwe brzmienia Artura Rojka. W życiu kieruje się hasłem Abrahama Lincolna: "Dyscyplina to wybór pomiędzy tym czego chcesz teraz, a tym czego chcesz najbardziej". E-mail: cygalangelika@gmail.com

Ostatnie wpisy Angelika Cygal (zobacz wszystkie)