Chris stał się Włochem

Buongiorno! Dzien dobry! Kalimera!  – rozlega się w ścianach ateńskiego teatru Avaton. Jak to jest żyć i myśleć po grecku? Przedstawienie, które stworzyliśmy wspólnie z młodymi z Włoch i Grecji dotknęło tematów wiodących w ramach tegorocznej edycji programu Erasmus+: bezrobocia, migracji, problemów życia społecznego oraz solidarności.

W skwarze greckiego słońca przechadzaliśmy się wąskimi uliczkami prowadzącymi na rynek, na którym co rusz napotykaliśmy na jakiś symbol miejscowej kultury. Miłym zaskoczeniem było częste witanie przez wielu lokalnych sprzedawców polskim „Dzień dobry!”. Chcieliśmy uwiecznić te wspaniałe chwile, dlatego w czasie przerw robiliśmy mnóstwo fotografii. Każdy dzień kończyliśmy przy suto zastawionym stole, pełnym greckich smakołyków, śpiewając przy tym, na zmianę polskie i włoskie przeboje.

Łącząc przyjemności z nauką, znaleźliśmy się w gmachu greckiego biura Komisji Europejskiej, w którym Grecy mogą zgłaszać się z problemami, które uważają za istotne dla obecnej sytuacji greckiego społeczeństwa. Wzięliśmy udział w dyskusji na temat kryzysu finansowego i europejskich mechanizmów solidarności oraz wspólnej polityki państw unijnych. Zainteresowani słuchacze pytali m.in. o to, czy tzw. Brexit ma jakieś konsekwencje dla Greków. Okazuje się, że tak właśnie jest, gdyż wiele młodych osób, które rozpoczęły studia w Wielkiej Brytanii, będzie musiało teraz zapłacić za nie o wiele więcej niż wcześniej lub powrócić do ojczyzny. W pracach Komisji mogą uczestniczyć obywatele różnych narodowości, ale muszą znać język grecki, ponieważ jest to istotne dla mieszkańców Hellady. Prowadząca spotkanie poinformowała nas o możliwości skorzystania z programu, który ma za zadanie wspomagać młodych ludzi w otwieraniu nowych przedsiębiorstw. Na zakończenie braliśmy udział w wykładach dotyczących Impact Club, który oferuje miejsca pracy dzięki globalnej sieci wsparcia. Każdy uczestniczący w tej działalności ma prawo do wyboru jednego stanowiska, na którym pracuje za 60 euro miesięcznie.

Pracownicy Komisji byli dla nas nad wyraz życzliwi i okazując nam słynną grecką gościnność, obdarowali nas „drobnymi upominkami” (które później musieliśmy przewozić osobną taksówką ze względu na ich ilość).

W rozmowach nie ograniczamy się do jednego języka. Uczymy się jednocześnie włoskiego i greckiego. Nasz Krzyś (z-ca red. naczelnej Coś Nowego) zdobył ogromną sympatię Włochów i zaczęły pojawiać się po włoskiej stronie już głosy starające się zatrzymać go przy nas (co by nam nie uciekł z pięknymi Włoszkami do Italii). Wśród tych i podobnych żartów staramy się zapamiętać jak największą ilość nowych słówek. Krzysiek woła wszędzie „Buongiorno, ragazzi!”.

Na nasze nieszczęście w poniedziałek w Atenach odbył się protest, dlatego cały dzień musieliśmy maszerować. Z tej „musztry” wróciliśmy jednak radośni i zadowoleni.

Kiedy nazajutrz znów otworzymy oczy, po raz kolejny obudzimy się w tej krainie szczęścia.

 

The following two tabs change content below.
Natalia Nigborowicz

Natalia Nigborowicz

Jestem Natalia, pasjonują mnie podróże i odkrywanie świata. Wolny czas chętnie poświęcam dobrej książce. Zawsze przegrywam z kawałkiem czekolady.
Natalia Nigborowicz

Ostatnie wpisy Natalia Nigborowicz (zobacz wszystkie)