Bartłomiej Sienkiewicz o tym, jak bardzo teoretyczne jest państwo

„Państwo jest czymś więcej niż partie. Błędy, jakie niewątpliwie wystąpiły w zarządzaniu PO, wcześniej SLD czy obecnie PiS-u mogą kosztować bardzo dużo. W sytuacjach zagrożenia słabe państwowości cierpią jako pierwsze” – mówił Bartłomiej Sienkiewicz, były minister spraw wewnętrznych.

 

Głównymi punktami odniesienia w dzisiejszej dyskusji, odbywającej się w Sali Rady Wydziału Politologii Uniwersytetu Marii Skłodowskiej – Curie były: sytuacja wewnętrzna Polski oraz chaos panujący na arenie międzynarodowej. Autor książki „Państwo teoretyczne” podkreślił, że jesteśmy świadkami rozpadu bezpieczeństwa, upadku reguł oraz kryzysu władzy zachodu. „Sytuacja, w której prezydent USA mówi o jednym z członków NATO – Czarnogórze, że nie ma powodu by za nią umierać to absolutny wstrząs. Całe bezpieczeństwo europejskie przez 60 lat było oparte na takim założeniu, że wielcy i potężni są w stanie bronić małych i słabych. Istnieje ryzyko, że w takim układzie Polska też może stać się Czarnogórą”.  Rok 2008 został określony przez prelegenta jako punkt początkowy w zarówno światowej, jak i państwowej destabilizacji.

Dezinformacja i CPK versus państwo

Minister potwierdził tezę mówiącą, że tradycyjna funkcja państwa polegająca na zapewnieniu obywatelom bezpieczeństwa w zakresie dezinformacji jest nie do spełnienia. Według puenty wypływającej z rozmowy, to korporacje mają ogromną moc sprawczą, a nawiązując do tego tematu wypowiedziano się o wiarygodności marki Huawei, aresztu córki właściciela firmy oraz podsłuchów w telefonach. „Na końcu każdej konstrukcji geopolitycznej, ubranej zwykle w ładnie brzmiące pojęcia, jest gra gangsterów przy stoliku o podział łupu z handlu narkotykami, którzy zastanawiają się co robić ze słabszymi” – taką metaforą minister zobrazował swoje zdanie na temat Centralnych Portów Komunikacyjnych i obecnej polityki geopolitycznej.

 

The following two tabs change content below.

Angelika Cygal

e-mail: cygalangelika@gmail.com