Dynia vs. znicz

Maski, dynie, różdżki i kostiumy. Jeszcze dziesięć lat temu tylko wybrańcy wiedzieliby, czego chcą przebrane za potwory i czarownice dzieci, pukające ostatniego wieczora października do ich drzwi. Nieliczni również wiedzieliby, o co chodzi zamaskowanym i ucharakteryzowanym ludziom, udającym się na wspólne zabawy i imprezy. Po co w ogóle cała ta promenada stworów i dziwolągów? Dziś nikogo to już nie dziwi. Może bulwersuje, zniesmacza, odpycha. Zdaje się, że Halloween staje się w Polsce tradycją. Tylko, czy zdajemy sobie sprawę, po co nam ta tradycja i skąd się wzięła?

Hej, wesele tańcowało

W sobotę, 9 listopada 2013 r. stara aula w Głównym Gmachu Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, zamieniła się w salę weselną. Para młoda – biblijny król Dawid i Batszeba – gościli licznie zaproszonych, a tańce odbywały się do muzyki wykonywanej na żywo. Mowa oczywiście o najnowszej premierze Teatru ITP.