Żywność bezglutenowa – czy na pewno jest zdrowa?

glutenOd kilku lat możemy zauważyć wzrost liczby produktów spożywczych oznaczonych jako „bezglutenowe”. Coraz wyraźniejszy staje się także głos ludzi twierdzących, że jest to zdrowsza forma żywienia. Czy aby na pewno?

Jak każdy mit, ten także ma swoje podłoże w prawdzie. Owszem, są osoby, których organizmy wymagają specjalnego traktowania. Są to przypadki celiakii – choroby przekazywanej genetycznie, która związana jest z odpowiedzią systemu immunologicznego, wywoływaną przez produkty zawierające gluten lub po prostu uczulenia na gluten. Gdy jednak powstały pierwsze szeroko dostępne poradniki mówiące o zaletach takiej diety, bardzo szybko przyjęła się ona wśród ludzi jako synonim zdrowego odżywiania. Jak na ironię – większość dietetyków odradza nieuzasadnionego usuwania (tym bardziej na własną rękę) glutenu ze swojej diety. Takie działania wymagają wcześniejszej kontroli lekarskiej, wiążącej się z wykonaniem szczegółowych badań naszego organizmu.

Badania pokazują, że ludzie, którym ta choroba jest obca nie mają się czego bać – gluten jest całkowicie bezpieczny dla ich zdrowia. Żywność, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie „barykady”, zawiera porównywalną ilość węglowodanów, tłuszczy, czy błonnika. Żywność bezglutenowa ma w sobie jednak mniej białka. Odkryto także niewielkie różnice w ilości witamin i minerałów, z czego wyróżniały się cynk i potas – żywność bezglutenowa zawierała ich mniej.

Różnice pomiędzy dwoma rodzajami produktów nie kończą się jednak tylko na zdrowiu. Okazuje się bowiem, że żywność „bezglutenowa” kosztuje więcej niż jej standardowe odpowiedniki. Według wyników eksperymentów przeprowadzonych przez czeskich badaczy, różnica cenowa sięga średnio 150-200%, w ekstremalnych przypadkach nawet 250%.

Przeciętny klient powinien więc zastanowić się – czy naprawdę warto podążać za obecnymi trendami, czy lepiej przeczekać to, w oczekiwaniu na szersze wypowiedzi naukowców w zakresie tego tematu?

Autor: Mateusz Piotrowski

The following two tabs change content below.

Mateusz Piotrowski

Student Dziennikarstwa na KUL-u. Domorosły pisarz, fantasta. Z zamiłowania kucharz i hejter. Czasem piszę coś na blogu, jeśli sobie o nim przypomnę.

Ostatnie wpisy Mateusz Piotrowski (zobacz wszystkie)