Żołnierze Wyklęci vs. TW Bohater

adsLos chciał, że demitologizacja Lecha Wałęsy zbiegła się ze świętem Żołnierzy Wyklętych. Wspominając Nila, Pileckiego, Siedzikównę, czy Dekutowskiego możemy skonfrontować ze sobą bohaterów i TW Bohatera. Porównać niezłomnych i uległego, wyklętych i otoczonego niemal świętym kultem. Za wyznacznik niech posłużą słowa żołnierza AK, jednego z najwybitniejszych dowódców antykomunistycznej partyzantki, kpt Stanisława Sojczyńskiego (ps Warszyca): klękam tylko przed Panem Bogiem. Przed panem, panie Diomko (Mieczysław Moczar, szef UB w Łodzi) nie uklęknę. Pan i pana dzieci będą żyć z piętnem barbarzyństwa. O mnie nigdy nikt nie powie, że byłem zdrajcą.

Kilka dni temu Komitet Obrony Demokracji zorganizował marsz poparcia dla Lecha Wałęsy. Miał to być sprzeciw wobec szkalowania pamięci i dobrego imienia byłego prezydenta. Pomijając sam fakt zasadności kolejnych i kolejnych, i kolejnych marszów oraz blokowania Warszawy. Ciekawym jest to, że KOD broni Wałęsy, który cztery lata temu negował protesty przeciw rządowi. Mówił: Władza jest władzą. Ja, gdybym był na miejscu Tuska dałbym polecenie spałować, oddać za to, władzę trzeba szanować, wybierać mądrze, brać udział w wyborach, organizować się, ale potem szacunek, ktoś ich wybrał, oni są przedstawicielami narodu, nie mogą pozwolić sobie na takie, na opluwanie, na bijatykę. Jak to więc jest, można protestować, czy trzeba pałować? Jeśli chodzi o obecny rząd, zdecydowanie to pierwsze, ale nie można na tym poprzestać, trzeba zrobić więcej. Dokładne wskazówki Wałęsa dawał w grudniu ubiegłego roku. Podczas wywiadu w TVN24.

Deprecjonowanie Anny Walentowicz: Pani Walentynowicz w swoich działaniach przeciwko mnie i „Solidarności” była inspirowana przez bezpiekę (artykuł Lecha Wałęsy dla Wirtualnej Polski). Umniejszanie działaczy „Solidarności”: Nie było Walentynowicz, nie było Borusewicza, nie było Gwiazdy. Był Wałęsa. Znowu powiecie, że ‘ja, ja, ja’. No ale to zrobiłem ja (wypowiedź w programie #dziejesienażywo w Wirtualnej Polsce). To działania, które miały podtrzymywać mit Wałęsy jako odnowiciela i zbawiciela Polski. Na nic się jednak one zdają w konfrontacji z ostatnimi dokumentami Czesława Kiszczaka, które jedynie potwierdziły to, co dawni działacze „Solidarności” i historycy twierdzili. Wałęsa był agentem, którego komuniści wykorzystywali do swoich celów i to właśnie dzięki niemu po obradach Okrągłego Stołu jeszcze przez kolejne 25 lat z tylnego siedzenia rządzili Polską.

12800179_1546455665647159_3212778207233670472_nWałęsa był gwarantem istnienia układu, którego w życiu nie poparliby Żołnierze Wyklęci. Prawdziwi bohaterowie, którzy nie uznawali kompromisów, zwłaszcza jeśli sprawy dotyczyły Polski. Oni za swoją niezłomność zapłacili najwyższą cenę. Ich rodziny nadal nie znają miejsc pochówku. Przez lata skazywano ich na wieczne zapomnienie i hańbę, którą do dziś niektórzy starają się podsycać. Doskonale pokazują to słowa Joanny Senyszyn, która rok temu na antenie TVN24 mówiła: Ci żołnierze Wyklęci zabili tylko 1 tysiąc radzieckich żołnierzy, a 30 tysięcy Polaków, w tym kobiety i dzieci. Gwałcili je, mordowali, rabowali. Występowali na przykład przeciwko bardzo wielu, np. rozdawnictwu ziemi. Ta sama była posłanka SLD mówiła o Jaruzelskim, który angażował się w bezpośrednią walkę z Żołnierzami Wyklętymi: Generał Wojciech Jaruzelski, pierwszy prezydent RP, był żołnierzem, człowiekiem honoru, patriotą. W pozytywnej ocenie generała wtórował jej Wałęsa, nasz „wielki bohater”, który w pojedynkę obalił komunizm podczas pogrzebu Jaruzelskiego mówił: Odszedł wielki człowiek z pokolenia zdrady.

Przypominając sobie dziś bohaterskie działania Żołnierzy Wyklętych, możemy je porównać z działalnością Lecha Wałęsy. Postawmy w miejscu byłego prezydenta dowolnego niezłomnego. Czy poszedłby ścieżką laureata Nobla? Z pewnością nie, a dowodem mogą być wygnania, tortury, morderstwa, których ofiarami byli Inka, Nil, Zapora, Pilecki i wielu innych.

Na koniec jestem ciekaw, czy KOD i jego sympatycy pojawią się na Marszach Wyklętych, które upamiętniają prawdziwie walczących o demokrację. Czy też bohaterscy żołnierze byli tylko dobrymi przykładami, pasującymi do sytuacji, podczas płomiennych wystąpień. Mam również nadzieję, że ostatecznie prawda zwycięży i za jakiś czas będziemy pielęgnować pamięć tylko o prawdziwych bohaterach i ich stawiać za przykład, a tych którzy na to miano nie zasługują spotka odpowiedni los.

The following two tabs change content below.