Zdziwienie w galerii sztuki

1 - KopiaDo 28 lutego trwać będzie wystawa rzeźb Krzysztofa Sołowieja w Galerii Białej w Centrum Kultury. Warto zajrzeć tam w przerwie między egzaminami, gdyż są to dzieła oszałamiające, pełne tajemniczych historii, które ukradkiem przebłyskują spomiędzy różnorodności wykorzystanych materiałów.

Tak naprawdę w dobie pędzących obrazów nie zastanawiamy się nad tym, co widzimy. Rzadko towarzyszy nam prawdziwe zdziwienie podczas zwyczajowego oglądania telewizji czy przewijania stron internetowych. Zdziwienie ustępuje przyzwyczajeniu, staje się też dla nas w pewnym sensie niepożądane, bo może oznaczać niewiedzę. Jednak jest przestrzeń, w której staje się ono luksusem – jest to galeria sztuki.

4 - Kopia

Chociaż znawcy i specjaliści nie przyznają się głośno do niepewności, jaką wzbudza w nich pierwszy kontakt z nową sztuką, to niepewność ta zawsze pojawia się jako pierwsze wrażenie, przed skojarzeniami z innymi dziełami sztuki, przed identyfikacją przedstawionych motywów i tematów. Rzeczywistość, jaką wytwarzają rzeźby Sołowieja, może wydawać się z początku beztroska albo przerażająca, w zależności, kto w nią wkroczy i – jak się zdaje – ile z dziecka zachował w sobie. Trzeba bowiem przy okazji obalić pewien mit: sztuka nie jest koniecznie tym, czego chce autor. O ile uboższa byłaby wędrówka przez wystawę w Galerii Białej, gdyby polegała tylko na zastanawianiu się, co artysta miał na myśli! Niewątpliwie znajdziemy tu wiele odniesień do wspomnień z dzieciństwa rzeźbiarza, jednak w przestrzeni wystawienniczej i w kontakcie z nami jako odbiorcami dzieła nabierają nowych, indywidualnych znaczeń.

7

Przede wszystkim pojawia się tu często postać małego chłopca. Bywa on przebrany za Indianina lub żołnierza, występuje też w śnieżnobiałym stroju i pobożnej pozie albo jako popiersie osadzone na niespotykanym postumencie przypominającym ogromny cyrkiel. Zwłaszcza to ostatnie przedstawienie sugeruje od razu doniosłą rolę tej postaci-kreatora całego przedstawionego świata, w który wkroczyliśmy, przestępując próg pierwszej sali. Co ciekawe, chłopiec ten ukazany jest często w nietypowym towarzystwie – u jego stóp znajdziemy małe figurki, zabawki wyglądające podobnie jak on sam. Mamy więc Indianina i jego miniaturkę czy żołnierza i jego miniaturkę.

8

Inne obiekty bywają bardzo zróżnicowane, tak samo jak różnorodny jest przecież dziecięcy świat, jeśli przyjmujemy, że dzieła stanowią pewną pochodną wyobraźni. Mamy tu parę postaci stojących naprzeciwko siebie w luźno stylizowanych na historyczne strojach, posiadających zamiast głów wielkie na pół transparentne serca. Być może jest to naiwne w formie wyobrażenie miłości. Najbardziej tajemnicze i złożone natomiast bywają te obiekty, które w pewien sposób poruszają tematykę sacrum: czy to bardzo schematyczna i dość orientalna postać oranta, czy kapłan o trzech rękach i w nieokreślonym wieku. Jednocześnie wiele dzieł sprawia czysto surrealistyczne wrażenie – osiołek wynurzający się do połowy ze ściany z jednej i jednocześnie z drugiej strony sali – co przywodzi na myśl marzenie senne. Interesujące są formy niedookreślone, to właśnie one wzbudzają największe zdziwienie, jak choćby srebrzysta rzeźba Duch, która do pewnego stopnia odbija wizerunek osoby stojącej przed nią – intrygująca metafora tego, czego się boimy.

11

Nad wejściem do jednej z sal wypisano motto: To, co potrafię zrozumieć, ani trochę mnie nie interesuje. Wydaje się, że nie chodzi jednak o niepodejmowanie żadnej próby zrozumienia, a o niekończący się proces interpretacji. Albo o odkrycie poprzez prezentowaną sztukę takich rejonów siebie, które nie wymagają tyle zrozumienia, co bezpośredniego odczuwania, jak nieograniczone przestrzenie wyobraźni, gdzie wszystko jest możliwe. Uważny obserwator odkryje jednak pewną skazę. Przyglądając się chłopcu w białej szacie i z rękami złożonymi jak do modlitwy, dostrzeżemy wyraźne pęknięcie w drewnie. Czy zamierzone? Nawet jeśli samoistne, to stanowi interesujący kontrast – rysę na nieskazitelnym wizerunku niewinnego chłopca jako symbolu równie niewinnego, dziecięcego świata. Warte zdziwienia i zastanowienia.

The following two tabs change content below.

Magdalena Mazur

Ostatnie wpisy Magdalena Mazur (zobacz wszystkie)