Zakaz handlu, nakaz pośpiechu

Kolejki przy kasach ciągnące się do połowy sklepu i towar znikający z półek równie szybko co świąteczny karp. Czas przywyknąć do tego, że sobotnie zakupy będą przypominać walkę o przetrwanie.

 

Zakaz handlu w niedziele stał się faktem. Na razie nie we wszystkie. Kupować możemy w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Jest to stan przejściowy przed planowanym na 2020 rok przepisem, aby handlować można było jedynie przed 7 takich dni w roku.

Niedawny sondaż przeprowadzony dla „Super Expressu” potwierdza, że nowe porządki nie cieszą się popularnością w społeczeństwie. Jedynie 30% pytanych jest zadowolonych z założeń ustawy, odmiennego zdania jest natomiast aż 58% respondentów. Rząd tłumaczy zmiany, podkreślając że pozytywnie wpłyną na społeczeństwo. Członkowie rodzin będą mogli wspólnie spędzić czas wolny, a niedziela w naszym kręgu kulturowym jest uznana za dzień wolny od obowiązków.

Co ciekawe, niektórym tych obowiązków przybędzie. Chodzi konkretnie o powiatowych inspektorów, których zadaniem jest sprawdzanie czy zakaz nie jest łamany. Pracownicy Państwowej Inspekcji Pracy będą dyżurować przy telefonie cały dzień. W razie wykrycia nieprawidłowości mają prawo nałożyć karę od tysiąca złotych wzwyż, lub – w szczególnych przypadkach – skierować sprawę do sądu i domagać się grzywny nawet 100 tys. złotych.

Jak to zwykle bywa, firmy szukają sposobów na częściowe obejście przepisów. Zyskają na przykład stacje benzynowe, których zakaz nie obowiązuje. Przez rozszerzenie zakresu usług mogą stanowić niemal kompletną alternatywę dla zamkniętych w niedzielę dyskontów. Ciekawym pomysłem jest też uruchomienie tzw. showroomów. W takich miejscach klienci będą mogli wybierać produkty, a następnie opłacać je przy pomocy aplikacji na smartfon. Ponieważ transakcje internetowe też nie są objęte zakazem, klient po dokonaniu takowej może wyjść z showroomu z „zakupionym” towarem.

Oczywiście należy pamiętać, że ustawa nie jest wieczna. Po nadchodzących wyborach ekipa rządząca może się zmienić i wprowadzić własne przepisy w tej kwestii. Jak na razie pozostaje nam jednak niedzielny odpoczynek, jak najbardziej potrzebny po ciężkiej sobotniej walce o produkty w promocji.

The following two tabs change content below.
Krzysztof Chomicz

Krzysztof Chomicz

Wiecznie niewyspany student dziennikarstwa. Radomianin całym sercem. Trzeci z dziesięciu, już niebawem milioner, następnie familiarder. Większość czasu zajmuje mi oglądanie meczy Milanu i Barcelony, słuchanie amerykańskiego rapu i nauka prawa.
Krzysztof Chomicz

Ostatnie wpisy Krzysztof Chomicz (zobacz wszystkie)