Tanie podróżowanie – czy to w ogóle możliwie?

 Zdarzyło ci się pomyśleć kiedyś o dalekiej podróży, ale jej koszty były nie do przełknięcia? Coś Nowego przetestowało kilka sposobów i ma dla ciebie rady, jak tanio i szybko zorganizować wycieczkę na własną rękę.

1) Podróż samolotem a inny środek transportu
Wiele się słyszy, że lot samolotem to najgorsza decyzja i najdroższe ceny z jakimi możemy się spotkać. Otóż nie. Istnieje wiele tanich linii lotniczych, które mogą zabrać nas nawet za niecałe pół tysiąca do USA. Niemożliwe? A jednak. Radzimy, by nie brać pod uwagę tylko tych najpopularniejszych linii, które oferują nam komfort, ale także wziąć pod uwagę inne rozwiązania. Zaglądajmy też na lotniska oddalone dalej od naszego miejsca zamieszkania. W internecie możemy znaleźć wiele tzw. biletomanii, które jeszcze bardziej obniżą nasze koszty przejazdu. Pociąg i autobus to równie dobra alternatywa, nie sprawdzająca się w przypadku dłuższych wypraw. Tracimy mnóstwo czasu na dojazd, skupiając się na wszechogarniającej monotonii, często tracąc siły do dalszych wakacji. Możemy tu również skorzystać z promocji, które najczęściej przewoźnik oferuje na swojej stronie, bądź kuponów lub kodów rabatowych. Pozostaje podróż autostopem, ale pamiętajmy, że jest to ryzykowna forma lokomocji. W przypadku wybrania tej alternatywy, koniecznie napisz zaufanej osobie numery tablic rejestracyjnych.

2) Nocleg? Hotel, hostel, a może coś innego?
Jeżeli założymy na początku, że chcemy zwiedzać jak najwięcej i nie przepłacać za nocleg, warto oszczędzić pieniądze i nie wydawać ich w hotelu 4-gwiazdkowym. Hotele i hostele funkcjonują jako strony internetowe a w znalezieniu satysfakcjonującej ceny pomóc nam mogą specjalne wyszukiwarki. Możemy także mieszkać u „miejscowej” osoby w jej własnym domu. Dobra alternatywa, lecz niestety mniej spotykana w Polsce. Warto użyć dość modnej (szczególnie za granicą) aplikacji Couchsurfing. Polega ona na tym, że śpi się u danej osoby całkowicie za darmo, a w zamian poznaje się jej rodzinę, zwyczaje kultywowane w domu i przede wszystkim – język. Hości (bo tak nazywają się osoby, które nas przenocują) są najczęściej bardzo uprzejmi, a nawet zdarzają się i tacy, którzy oferują transport z lotniska, pokażą wam najlepsze miejsca, co warto zwiedzić i zjeść. Oczywiście musimy uważać, do kogo piszemy i co chcemy osiągnąć. To interesująca opcja, które pozwala zaoszczędzić pieniądze i odkryć nowe miejsca na świecie oraz nawiązać znajomości.


3) Puszka konserw i dwa pomidory
Wziąć i zjeść, a może kupić i wydać pieniądze? Lecąc samolotem czy jadąc innym środkiem transportu, mając przy tym tylko bagaż podręczny, nie jesteśmy w stanie za dużo ze sobą wziąć, ponieważ ciężar będzie tylko nas osłabiał. Wyjeżdżając za granicę musimy zdawać sobie sprawę, że jedzenie będzie niestety dużo droższe. Wiadomo, że jeśli lecimy do obcego dla nas miejsca, w którym nigdy nie byliśmy, nie możemy zapomnieć o tradycyjnej, lokalnej kuchni. To nieodłączny element każdej wyprawy. Warto odłożyć kilka złotych na właśnie takie specjały, których w Polsce nie znajdziemy, lub okażą się złej jakości. Przed podróżą należy zrobić sobie małe podsumowanie naszych wydatków i obliczyć, ile wyniesie nas cała podróż. Zróbmy dodatkowe miejsce na jedzenie w swoich rachunkach!

4) Zwiedzanie
Co najlepiej zobaczyć? Wiadomo, że ogromne zamki czy muzea, o których przeczytaliśmy w internecie, zajmą nam bardzo dużo czasu. Wiele możemy wyczytać z różnych przewodników bądź wyszukać w internecie. Będąc nam morzem czy oceanem, nie możemy odpuścić sobie spaceru po plaży czy wylegiwania się na piasku. Podpowiadamy, aby przed podróżą zrobić mały research najważniejszych miejsc, spisać ich dane, a przede wszystkim wydrukować mapę i zaznaczyć na niej interesujące nas punkty. Wykorzystując nasze triki, nie chcąc jednocześnie przepłacać, na pewno coś zaoszczędzicie.

Czy porwiecie się na jeżdżenie stopem, czy na noc w obcym domu z obcymi ludźmi? A może przegrzebiecie cały internet i polecicie w dwie strony za niecałe 100 złotych do oddalonej o ponad 2000 km słonecznej Hiszpanii? Warto zaryzykować. Bon voyage!

The following two tabs change content below.
Dominika Dybała

Dominika Dybała

Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji społecznej. Zakochana we wszystkim co związane z aparatem, dobrą muzyką oraz Warszawą. Uwielbiająca podróże, młoda, zakręcona, pełna pozytywnej energii dziewczyna prowadząca fotograficznego bloga.
Dominika Dybała

Ostatnie wpisy Dominika Dybała (zobacz wszystkie)