,,Nie pozwól, by rak zabrał mi oczy!”

Pół miliona złotych. Tyle potrzeba, aby uratować życie małego Jasia Karwowskiego.  Niespełna dwuletni chłopiec walczy z okrutnym przeciwnikiem – siatkówczakiem. Jest to nowotwór oka, który może rozprzestrzenić się nie tylko na drugie oko, ale również na mózg. My możemy być jego Aniołami – właśnie tak Jaś nazywa ludzi, którzy pomagają mu zbierać pieniądze na leczenie w USA.