Baśń o pewnym Kraju

Opowiem Wam baśń o Kraju, którego historia jest piękna i tragiczna zarazem. Przez wieki swego istnienia prężnie się rozwijał i stanowił główną siłę spośród wszystkich państw w swym regionie. Jednak, nagle coś zaczęło się psuć i Kraj targany wewnętrznymi konfliktami zaczął podupadać. Baśń to nie bajka, zakończenie nie musi być szczęśliwe. Jakie ono będzie? Zadecydujcie sami.

A ja będę Twym Aniołem…

Różnorodność i specyfika dzisiejszego, pędzącego na przekór wszystkiemu świata, może zadziwić. Zaskoczyć i wywołać emocje sprzeczne z tym, do czego tak naprawdę wszyscy dążymy. Z logicznego punktu widzenia, nie możemy być doskonali, chociaż Pismo Święte samo w sobie zawiera mocno pokrzepiającą myśl: „Wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia”. Mocne, bez sztucznej czułostkowości i dramaturgii słowa, oddające naszą prawdziwą, odkrytą istotę.