Biegnij Niezłomny, biegnij

Trudno oprzeć się wrażeniu, że najnowszy film Angeliny Jolie czerpie pełnymi garściami z kinowego hitu lat 90. czyli Forresta Gumpa. W obu obrazach możemy doszukać się wielu podobieństw. W pewnym momencie Niezłomny podąża jednak swoją drogą, mając szansę na stałe wpisać się w grono dzieł może nie wybitnych, ale z pewnością pouczających i inspirujących do przemyśleń.

Oczy lat sześćdziesiątych

W latach sześćdziesiątych XX wieku świat oszalał na punkcie wielkich oczu, nieproporcjonalnych do twarzy małych dzieci, przedstawionych na obrazach niejakiego Waltera Keane’a. Mężczyzna zdobył sławę pokroju Andy’ego Warhola, ponieważ jego obrazy sprzedawano w wielu kopiach, a także na produktach spożywczych. Wszystko to jednak okazało się kłamstwem, bowiem autorką obrazów z wielkimi oczami była jego żona – Margaret Keane. Ostatnio w Hollywood panuje moda na przedstawianie biografii osób mało znanych. Mieliśmy z tym do czynienia w zeszłym roku w Wilku z Wall Street, a teraz mamy w najnowszym filmie Tima Burtona.