”Szkoda mi życia na jakieś gimnazjalne bzdury”-ROBERT M

Robert-M5-300x297Polski DJ i producent muzyczny. Od 2012 roku znany również jako Rozbójnik Alibaba. Mój dzisiejszy gość jest dwukrotnym laureatem Eska Music Award, trzykrotnie otrzymał także VIVA Comet Award. Pierwszy Polak, który kilkakrotnie dostał się na niemiecką listę Deutsche Club Charts-  ROBERT M!

Mateusz Grzeszczuk: Robert M-muzyka klubowa, Rozbójnik Alibaba-rap. Wchodzisz na nowy rynek, mamy się spodziewać, że zaczniesz wygryzać lokalnych producentów?

Robert M: Robert M to dziś muzyka POP , odchodzę od tego, że jest to muzyka klubowa. Nie mam kompletnie zamiaru nikogo wygryzać, myślę, że takie stwierdzenie to przejaw głupoty. Z nikim nie konkuruję,  bo nie muszę tego robić. Jeśli spojrzymy na scenę i już będziemy chcieli wybrać, jak to mówisz konkurentów, to sam zobaczysz, że każdy robi co innego i podąża swoją drogą. Mam też poniekąd szczęście, ponieważ dwaj moi ulubieni producenci z naszej rodzimej sceny to Matheo i Szwed SWD. Z pierwszym wyprodukowałem ostatnio sześć wspólnych nagrań, a z drugim przygotowuję nasz wspólny numer na Rozbójnika Alibabę, także jest mi bardzo miło, że dosięgnął mnie zaszczyt współpracy z tymi królami.

M.G.: Oglądałem Twój wywiad w 4Fun, wypowiedziałeś się na temat kupowania wokali. Cytuje tutaj jeden komentarz: ”Płytę produkowałem?-ha ha ha ha , inaczej-płytę kupowałem” gdzie indziej ”Kupuje wokal-robię bity hahaa” . W całej w sieci było o tym dosyć głośno. Jak skomentowałbyś całą sytuację wokół Ciebie?

Robert-M3-300x170Robert M: Tłumaczyłem to wielokrotnie i już jestem tym znudzony, myślę, że bardziej interesuje to aferzystów lub ludzi którzy szukają sensacji. Po raz kolejny powtarzam, korzystałem z bazy wokali z której korzystać może każdy, kto produkuje muzykę i po prostu ten sam wokal pojawia się w innych produkcjach. Szkoda, że nie każdy słuchacz jest na tyle sprytny, aby zrozumieć taki banał, ale jak to już jest, ludzie to ludzie – swój świat mają. Poza tym, ludzi zawsze interesowała tania sensacja. Tak, czy siak nikt nigdy mi żadnej kradzieży vokali nie udowodnił, a co więcej myślę, że jak ktoś ma minimalne pojęcie to wie, że nigdy bym nie zaryzykował wydając piosenkę na ukradzionym wokalu, ponieważ są z tego zapewne niemałe problemy. Aktualnie jeśli chodzi o nową płytę o nazwie „2013″ wszystkie wokale są nagrane tylko dla mnie i nie pochodzą z żadnej bazy.

M.G.: Czy według Ciebie Robert M to kontrowersyjny producent? Z czego może wynikać krytyka innych? Syndrom Polaka, człowieka, który zazdrości wszystkim tym, którym udało osiągnąć więcej niż ‚mi’?

Robert M: Dla mnie sprawa jest bardzo prosta i logiczna, jeśli jesteś popularny, to ludzie interesują się tobą oraz tym co robisz. Zawsze znajdą się tacy, którzy mają odmienne zdanie. Nie każdy mnie musi lubić i mi kibicować. Dla mnie to jest normalne i oczywiście zdrowe. Bardzo lubię krytykę konstruktywną, bo jest ona ważna w tym co robimy. Oczywiście, że jeśli pojawiają się bezmyślne bluzgi to szkoda na to czasu, bo to nic nie wnosi do naszego życia, a sfrustrowani ludzie którzy tracą czas na takie bzdury, to już nie mój problem. Mam 30 lat i szkoda mi życia na jakieś gimnazjalne bzdury anonimowych ludzi.

M.G.: W latach 2006-2011 współtworzyłeś Monopol. Jak wspominasz ten czas? Czy rzeczywiście Jędker według Ciebie się sprzedał?

Robert-M4Robert M: Byłem tylko jednym z producentów pierwszej płyty Monopol, w którą swój wkład wniósł także Czarny z Hi-Fi bandy, później odbiłem całkowicie od tego co wymyślił dalej Jędker ,więc mówienie, że byłem w tym projekcie między 2006- 2011 to lekka przesada. Nic do Andrzeja nie mam, kompletnie mi nie szkodzi tym, co robi ani tym bardziej tym co zrobił. Każdy niech robi to, na co ma ochotę, nie mam zamiaru w tym miejscu mu ubliżać, uważam, że takie baty jak zebrał Jędker, to chyba większej ilości dawno nikt nie wyłapał. Temat jest stary jak świat, więc nie ma co się nad nim rozpisywać.

M.G.: Jaki koncert, impreza zapadła Ci najbardziej w pamięci?

Robert M: Było tego bardzo dużo, ciężko mi powiedzieć gdzie była najlepsza atmosfera, każdy klub ma w sobie coś, co zapada w pamięć.  Generalnie staram się zawsze czerpać z każdej imprezy pozytywne klimaty.

M.G.: Remixów jakiego zespołu, z jakich kręgów muzycznych, nigdy byś się nie podjął? I odwrotnie-co byłoby dla Ciebie aktualnie największym wyzwaniem?

Robert M: Muzyka to bardzo ciekawe zjawisko, z jednej strony ludzi łączy, z drugiej dzieli i to właśnie przez gatunki. Nigdy nie chciałem się temu poddać i zawsze starałem się łamać te bariery. Myślę, że nie ma takiego gatunku, którego bym się nie podjął. Skupiam się raczej na ludziach, a nie gatunkach i moja współpraca bardziej opiera się na szacunku. Jeśli będę szanował zespół disco polo bo np. ludzie z tego zespołu będą ok, to dlaczego mam ich nie zremiksować choćby dla zabawy ? Nie będę się zachowywał, jak dzieciak i twierdził że to wstyd itp. Jestem człowiekiem z dystansem i naprawdę powinniśmy się skupić na zabawie muzyką, a nie szukaniu co jest słabe, a co dobre. Jeśli chodzi o wyzwania, to powoli realizuje swoje wszystkie plany.

M.G.: Czy jeżeli chodzi o produkcje stricte rapowe, pozostaniesz w kręgu raperów z PROSTO, czy otworzysz się na inne środowiska?

Robert M: Na płycie „Bal Maturalny” będą wykonawcy z różnych labeli.  Liczą się dla mnie umiejętności i to co razem możemy zrobić, a nie z to z jakiej wytwórni wychodzą jego nagrania.

M.G.: Słuchasz rapu? Kogo mógłbyś polecić?

Robert-M-300x200Robert M: Jeśli chodzi o płyty rapowe to katuje non stop O.C.&Apollo Brown – Trophies, po prostu jak dla mnie to poezja. Ostatni Album Bushido też jest świetny i muzycznie wyprodukowany na najwyższym poziomie, brzmi to naprawdę rewelacyjnie, chciałbym kiedyś robić muzykę na takim levelu.

M.G.: Najbliższe plany Roberta M?

Robert M: Jest tego dosyć sporo; w tym roku planuję wydać trzy płyty. Pierwsza to Robert M „2013″ której premiera jest w czerwcu, ale już w maju wydajemy singla. We wrześniu ukaże się Rozbójnik Alibaba, a na grudzień przygotowuje nowy projekt, ale to na razie tajemnica:)

M.G.: Dzięki za rozmowę! Piątka!

Robert M: Dzięki!

The following two tabs change content below.
Mateusz Grzeszczuk

Mateusz Grzeszczuk

Dziennikarz telewizyjny i radiowy, poeta i instruktor harcerski. Członek Chełmskiej Grupy Literackiej ''Lubelska 36'' i Inicjatywy Dworzec Wschodni. Wydał dwie książki poetyckie ''Z brakiem czasu'' (Chełm 2011) i ''Anatomie'' (Lublin 2012). Publikował w ogólnopolskiej prasie i magazynach kulturalno-literackich. Wolontariusz Ośrodka ''Rozdroża'' i Międzynarodowego Festiwalu Awangardy Muzycznej ''Kody''. Współorganizator Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego ''Teatr w obiektywie'' w ramach spotkań SANS, lubelskich spotkań poetyckich ''Peron Poezja'' oraz Ogólnopolskiego Festiwalu ''Przestrzeń Literacka'' Chełm 2013. Prowadzi bloga ''Podsłuchalnia'' na którym zamieszcza rozmowy ze znanymi i inspirującymi osobowościami.