„Szachy na lodzie”, czyli słów kilka o szczotkowaniu lodu

pobrane
wikipedia.org

Wypuszczanie po lodzie w kierunku celu granitowych kamieni, to najkrótsza definicja  tego mało popularnego w Polsce sportu.  Ojczyzną curlingu jest najprawdopodobniej średniowieczna Szkocja, gdzie do gry używano płaskich kamieni wyłowionych z rzek.

Pierwszym pisanym dowodem na istnienie zawodów w puszczaniu kamieni po lodzie, był dokument popełniony w 1515 roku przez Paisley’a Abbey, pochodzącego ze szkockiego miasteczka Remfrew. Co ciekawe, ten sposób spędzania zimowego wolnego czasu pojawił się także na dwóch powstałych w 1565 roku obrazach, autorstwa niderlandzkiego malarza Pietera Bruegela  (starszego). Te dzieła to Myśliwi na śniegu oraz Zimowy pejzaż z łyżwiarzami i pułapką na ptaki.

Family_of_William_Rennie,_curling_party,_Swansea,_Ontario,_Canada
wikipedia.org

Nazwa ,,curling” pochodzi od oznaczającego robienie szmeru, szkockiego czasownika ,,curr”, co zapewne ma związek z dźwiękiem wydawanym przez poruszający się po lodzie kamień. Uznaje się, że słowa tego po raz pierwszy użył w 1620 roku, w swoim utworze, mieszkający w Perth, szkocki poeta Henry Adamson.  Pierwsza  zaś na świecie drużyna curlingowa pojawiła się w 1716 roku w miejscowości Kilsyth, a  pierwszy na świecie klub powstał w 1838 roku w Edynburgu.

Curling miał swój debiut olimpijski w Chamonix w 1924 roku, przy czym rywalizowały wówczas tylko drużyny męskie, a złoty medal zdobyła ekipa Wielkiej Brytanii. Po raz kolejny oficjalnie dyscyplina ta pojawiła się na igrzyskach dopiero w Nagano w 1998 roku.

bilde
pomorska.pl

Podstawowe atrybuty zawodnika w curlingu to granitowe kamienie, szczotki i specjalistyczne buty. Kamienie z racji swojego wyglądu (okrągłe z przymocowaną rączką)  zwane są „czajnikami” i mogą ważyć maksymalnie prawie 20 kilogramów. Co ciekawe, ich spód nie jest wcale płaski, ale wklęsły. Szczotki to bardzo ważny element służący do wielu zadań, takich jak czyszczenie lodu z nierówności, wskazywanie przez skipa (kapitana) swoim zawodnikom miejsca, w które powinni celować, pomoc w zachowaniu równowagi podczas wypuszczania kamienia, a w końcu szczotkowanie lodu, efektem czego jest zmiana jego temperatury, mająca wpływ na  tarcie, a tym samym na prędkość i tor poruszania się kamienia. Jako ciekawostkę można dodać, że dawniej szczotki wykonywane były z kłosów kukurydzy, a niektórzy gracze stosują tego typu szczotki także i dziś. Buty do curlingu wymagają specjalnego wykonania. Podeszwa jednego z nich pokryta jest tworzywem o gładkiej powierzchni, co ułatwia poruszanie się ślizgiem, drugiego zaś dla zwiększenia przyczepności pokryta jest gumą, co ułatwia odpychanie się od lodu. Leworęczni zawodnicy mają śliską powierzchnię w prawym bucie, praworęczni odwrotnie. Oprócz tych atrybutów istnieje także możliwość użycia specjalnego przyrządu (extendera) do wypuszczania kamieni, co pozwala na grę w curling także niepełnosprawnym zawodnikom. Na igrzyskach paraolimpijskich rozgrywana jest np. rywalizacja w curlingu na wózkach inwalidzkich.

Szczegółowe opisanie zasad gry w curling w kliku słowach nie jest możliwe –  skupimy się więc na kilku podstawowych regułach. Boisko, to prostokątna tafla lodu o długości 44,5 metra, na końcach której namalowane są zestawy kół zwane „domami”. W zawodach rywalizują ze sobą  dwie drużyny, złożone z czterech zawodników. Każda z drużyn w jednej serii (endzie) ma do dyspozycji po osiem kamieni. Podstawowym celem gry jest umieszczenie jak największej liczby własnych kamieni, jak najbliżej środka domu, przy równoczesnym utrudnianiu ich wybicia przez przeciwnika i próbie wybicia kamieni rywala. Ponieważ każda rozgrywka, oprócz niebywałej precyzji zagrań, wymaga opracowywania  i realizacji strategii, curling zyskał miano „szachów na lodzie”. Każde spotkanie składa się z ośmiu lub dziesięciu endów. Po każdym endzie liczone są punkty, które zdobywa się  za każdy kamień znajdujący się bliżej środka „domu” niż kamień przeciwnika, przy czym bierze się tylko pod uwagę kamienie znajdujące się w „domu”. Ustalenie punktacji po każdym endzie należy do wiceskipów i dopiero, kiedy oni nie mogą dojść do porozumienia, sporne sytuacje rozstrzyga sędzia, używając do pomiarów specjalnego cyrkla. Zwyczajem stało się, że po zakończonym meczu, zwycięska drużyna zaprasza przegraną na piwo. Chociaż curling to bardzo tradycyjna dyscyplina to także i ona nie uchroniła się przed nowinkami technicznymi. Zastosowanie specjalnej elektronicznej rączki o nazwie „Eye On The Hog”, sygnalizującej, że kamień został wypuszczony przed linią spalonego, pomaga sędziom i pozwala uniknąć sporów pomiędzy drużynami.

Chociaż kolebką curlingu jest Szkocja, to dzisiaj niekwestionowanymi liderami w tej dyscyplinie sportu są Kanadyjczycy, którzy z 54 złotymi, 19 srebrnymi i 17 brązowymi medalami prowadzą we wszystkich medalowych klasyfikacjach wszech czasów, tak mistrzostw świata kobiet i mężczyzn, jak igrzysk olimpijskich. O polskim curlingu można natomiast powiedzieć, że dopiero raczkuje. Pierwsze kluby curlingowe pojawiły się dopiero w 2002 roku, a obie reprezentacje naszego kraju zadebiutowały w Mistrzostwach Europy w 2004 roku. Niestety drużyny te nie mogą pochwalić się jakimiś sukcesami. Kobiety występują obecnie w grupie B, natomiast mężczyźni w grupie C. Sport ten zyskał jednak w ostatnim czasie trochę popularności, o czym świadczy fakt, że istnieje w Polsce Polska Liga Curlingu, podzielona na dwie części: kobiecą  (7 drużyn) i męską (12 drużyn). Do sukcesów na arenie międzynarodowej droga jest jednak jeszcze bardzo daleka.

Niemniej, gdy tegoroczna zima zawodzi, a śniegu jest jak na lekarstwo, warto spróbować swoich sił w tej, mimo wszystko, trochę egzotycznej dla nas dyscyplinie.  Ja czuję się już zachęcona, tylko czy w Lublinie lub na Lubelszczyźnie jest gdzieś taka możliwość?

The following two tabs change content below.
Kinga Wiśniewska

Kinga Wiśniewska

Licealistka i początkująca dziennikarka sportowa. Zakochana we wszystkim co hiszpańskie. Dziennikarka Fali Sportu, Wiadomości24.pl i korespondentka Strefy Siatkówki. Zdobywczyni III miejsca w kategorii relacja sportowa w konkursie na Dziennikarza Obywatelskiego Roku 2013. Jej wywiad z Antonio Salasem zatytułowany „Zbierali fundusze na mojego zabójcę..” ukazał się w internetowym wydaniu dziennika Polska The Times. Zaprzyjaźniona z dyktafonem. Swoją przyszłość wiąże z dziennikarstwem.