Święto nie(zapomnianych) bohaterów

źródło: pamiec.pl
źródło: pamiec.pl

Dzisiejsze święto oficjalnie ustanowiono 4 lata temu. Rokroczne obchody mają być wyrazem pamięci o tych, którzy walczyli za ojczyznę, a zamiast otrzymania należnej czci byli prześladowani, poniżani i mordowani z rąk komunistycznych katów. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, bo to o nim mowa, to świetna okazja do refleksji nad sensem  kultywowania pewnych wartości.

Kim byli ci, których dzisiaj wspominamy? To żołnierze, którzy najpierw walczyli z okupantami niemieckimi i rosyjskimi podczas II wojny światowej, a po jej zakończeniu byli prześladowani za otwarty sprzeciw wobec komunizmu. Ludzie, którzy powojenne rządy prosowieckich polityków uznawali za niekorzystne dla Polski, a rok 1945 uznali za przejście ojczyzny spod jednej okupacji w drugą. Za zasługi dla przyszłych pokoleń nie otrzymali odznaczeń, pochwał i emerytury pozwalającej na spokojne życie. W zamian za to cierpieli prześladowanie, byli więzieni, torturowani i potajemnie mordowani. Ostatni z nich, Józef Franczak ps. Laluś, został zastrzelony w październiku 1963. Wydawało się, że tym samym zakończyła się historia „Żołnierzy Wyklętych”, która zgodnie z życzeniami komunistów miała zostać przykryta grubą warstwą kurzu i nigdy nie ujrzeć światła dziennego.

Dzięki odwadze niektórych polityków i działaczy odżyła pamięć o bohaterskich żołnierzach. Wbrew powszechnie lansowanej polityce deptania przeszłości i hołdowania nowoczesności, udało się przywrócić „Wyklętym” należne miejsce w świadomości narodowej. To nie tylko Narodowy Dzień Pamięci obchodzony dzisiaj, ale również wystawy, wykłady czy filmy dokumentalne uczą współczesne pokolenie, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu za wierność ojczyźnie zamiast szacunku otrzymywano kulę w tył czaszki. Pytanie tylko, czy przykład „Wyklętych” może nas czegoś nauczyć? Czy sensowne jest obchodzenie takich świąt jak dzisiejsze?

Żyjemy w dziwnych czasach. Komunistyczni działacze odpowiedzialni za szereg odrażających zbrodni żyją dostatnio dzięki wysokim emeryturom, a po śmierci urządza się im pogrzeby z honorami wojskowymi.  Z kolei bohaterscy żołnierze po wielu latach spoczywania w bezimiennych grobach dopiero teraz są chowani z należnym szacunkiem. Na szczęście zauważalna jest również tendencja powrotu do wartości wyznawanych i pielęgnowanych przez pokolenie Kolumbów, czyli artystów, których orężem podczas II wojny światowej były patriotyczne utwory oraz ich rówieśników walczących podczas wojny oraz po jej zakończeniu w podziemnych organizacjach niepodległościowych. Tysiące młodych ludzi pielęgnuje ideały takie, jak patriotyzm oraz pamięć historyczna. Błędem jest przypisywanie tych działań tylko Ruchowi Narodowemu, który poprzez szkodliwe działania niektórych jednostek zyskał opinię skrajnie prawicowej, nacjonalistycznej organizacji. Współcześni patrioci to również ludzie, którzy niezrzeszeni w żadnej partii czy grupie społecznej, swoim zachowaniem manifestują miłość do ojczyzny. Pytanie, czy w chwili najcięższej próby byliby gotowi oddać życie za Polskę pozostaje bez odpowiedzi.

Każdy medal ma jednak dwie strony. Tam, gdzie kwitnie patriotyzm i odżywa pamięć o zapomnianych bohaterach, tam też obserwuje się postawy zgoła odmienne. I tak wielu ludzi, szczególnie młodych uważa, że to, co działo się kilkaset czy nawet kilkadziesiąt lat temu jest nieistotne. Trzeba skupić się na tym, co jest teraz, korzystać z wzorców zachodnich i patrzeć w przyszłość, za plecami zostawiając niepotrzebną historię. To tym ludziom dzisiejsze święto jest najpotrzebniejsze. Może pędząc w wyścigu szczurów, zachwycając się tym, co europejskie, znajdą czas na chwilę refleksji i zastanowienia. Może pamięć o „Wyklętych” coraz odważniej lansowana przez media pozwoli im przewartościować pewne rzeczy. Już Józef Piłsudski ostrzegał, że naród, który nie szanuje swej przeszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości. Ta sentencja powinna być przestrogą dla wszystkich, którzy porzucili dawnych bohaterów i ideały na śmietniku historii.

Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” jest również ukłonem w kierunku poległych żołnierzy jak i ich rodzin, które przez wiele lat walczyły o prawo do godnego pochówku swoich krewnych i przywrócenie im należnego miejsca w pamięci narodu.

Data wybrana na obchodzenie tego święta nie jest przypadkowa. To właśnie 1 marca 1951r. komuniści zamordowali przywódców IV Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, którzy tworzyli kierownictwo ostatniej ogólnopolskiej konspiracji kontynuującej od 1945 roku dzieło Armii Krajowej. Dzisiaj, 64 lata po tym haniebnym mordzie, warto pamiętać o „Wyklętych”, którym zawdzięczamy niepodległość. Trzeba wspierać pomocą i dobrym słowem ich żyjących krewnych oraz wskazywać młodym, często zagubionym ludziom najważniejsze wartości. To dzięki tym wzorcom będziemy silnym i świadomym swojej pięknej historii, a nie zakompleksionym, służalczym narodem.

The following two tabs change content below.
Katarzyna Gurmińska

Katarzyna Gurmińska

Studentka dziennikarstwa, wciąż poszukująca własnej drogi i możliwości rozwoju. Pasjonatka podróżowania, przy okazji licznych tułaczek, zawitała na kontynent Ameryki Południowej, który sprawił, że bezwarunkowo się w nim zakochała i marzy o ponownym spotkaniu z nim. Pomimo odwiedzenia wielu miejsc w Europie i zasmakowania w różnorodnych kulturach twierdzi, że najpiękniejszym miejscem na świecie jest… jej rodzinny Kazimierz Dolny. Uwielbia fotografować, a najlepiej odnajduje się w fotografii reporterskiej. Zakochana w sporcie, w wolnej chwili ogląda mecze piłki nożnej oraz wyścigi kolarskie, a przy sprzyjających warunkach jeździ na rowerze. Interesuje się historią Polski, szczególnie tą sięgającą czasów II wojny światowej.
Katarzyna Gurmińska

Ostatnie wpisy Katarzyna Gurmińska (zobacz wszystkie)