Solo Życia 2015 – XI Edycja

sz15newKto by pomyślał, że po ubiegłorocznej, jubileuszowej edycji „Solo Życia” przyjdzie moment, aby swój debiut ogłosił nie tyle zespół, co SUPERGRUPA z krwi i kości. Sześcioro artystów mających za sobą muzyczny wkład w takich formacjach, jak: Budka Suflera, De Mono, Perfect czy Turbo połączyła siły, aby w krótkim czasie zarejestrować materiał na swój pierwszy longplay. Większość publiki zebranej pod Muszlą Koncertową w lubelskim Ogrodzie Saskim uznała występ „Wieko” za kulminacyjny punkt pierwszego dnia festiwalu.

Słońce chyliło się lekko w stronę zachodu, gdy na zastawioną sprzętem i naświetleniem scenę amfiteatru wyszedł Grzegorz „Chylu” Chyliński reprezentujący redakcję muzyczną Radia Centrum. Zanim jednak zapowiedział pierwszą grupę wyraził swoją nieopisana radość. Wraz z nim kierownikiem imprezy został człowiek będący Ikoną Programu III Polskiego Radia, w najlepszym tego słowa znaczeniu. Piotr Metz, bo o nim mowa, zaszczycił swoją obecnością mieszkańców Lublina towarzysząc Grzegorzowi Chylińskiemu pomiędzy występami.

Pamiętam muzykę Mel Tripson z pamiętnej kompilacji „Nowa Lubelska Muzyka”, gdzie zetknąłem się z nimi po raz pierwszy. Pamiętam zachwyt, gdy w innym przypadku usłyszałem utwór Nanny, wypełniony mocnym, ubóstwianym przeze mnie klimatem. Nie inaczej było w momencie, kiedy ów zespół wyszedł jako pierwszy na Muszlę. Słysząc intro do Wild West przez chwilę widziałem Jimiego grającego VooDoo Child (Slight Return) na swojej ulubionej gitarze. Zerkałem co jakiś czas po zgromadzonej publice, doszukując się odpowiednich reakcji. Wszyscy wpatrzeni byli w czterech chłopaków królujących na scenie i słuchali kiwając głowami do rytmu.

Niebawem audytorium zaczął rozbawiać polski kompozytor, aktor i gawędziarz – Jan Janga Tomaszewski w towarzystwie dwóch muzyków – Adama Lewandowskiego (cayon) oraz Jarosława Igielskiego (bas). Jego „rozważania” dotyczące jakże życiowego aspektu, jakim jest egzystencja mężczyzny u boku kobiety, niosły ze sobą pewne morały, nie pozbawione humorystycznej groteski. Dla osłody, między opowieściami serwował intrygujące piosenki o problemach doczesnych.

Gdy panowie Chyliński i Metz rozpoczynali kolejną zapowiedź, za ustawionym na tyłach sceny zestawem perkusyjnym zasiadł Tomasz Zeliszewski, powitany salwą gromkich braw. Nie minęła minuta, a stanowiska zajęło czworo innych muzyków – Ryszard Sygitowicz, Jacek Królik, Mietek Jurecki i Robert Chojnacki. Przy dźwiękach bębnów na scenę wbiegł  wokalista – Grzegorz Kupczyk. No i się zaczęło. Przez następną godzinę mogliśmy się zapoznać z częścią materiału, jaki w połowie listopada zostanie opublikowany jako album pod tytułem Błękitny Dym z… dziewiętnastoma kawałkami autorstwa Bogdana Olewicza, Zbigniewa Książka i Andrzeja Sikorowskiego. Pozostaje nam tylko czekać, gdyż występ zespołu „Wieko” dodał mnóstwo apetytu.

Sam finał pierwszego dnia imprezy należał do polskiego laureata Nagrody Grammy 2014 – Włodzimierza Pawlika. Artysta zaprezentował kilkanaście utworów z najnowszej płyty America, która w wersji zagranej na żywo zyskała jeszcze większy blask. Głowie zespołu akompaniującej na fortepianie towarzyszyli Paweł Pańta na kontrabasie i gitarze basowej oraz perkusista Cezary Konrad.

Tegorocznym laureatem festiwalu został Marcin Kopyciok, który otrzymał m.in. nagrodę pieniężną ufundowaną przez ZAiKS, a także występ w następnej edycji festiwalu „Solo Życia” w 2016 roku.

 

The following two tabs change content below.
Michał Abramek

Michał Abramek

Pochodzący z prowincjonalnego miasta w województwie lubelskim student Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, założyciel Agencji Reporterskiej "PassionTV" oraz kanału "Bez Cenzury". Preferuje zamiłowanie do starej, dobrej muzyki, jaka bawiła starsze pokolenia, zapalony fan rocka progresywnego, hard rocka i muzyki awangardowej bez ustanku poszukujący nowych, ciekawych brzmień.