Rosyjski gospodarz Putin

indeks

Cicho – zaczyna się. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik w przysłowiowej rosyjskiej „szyneli”. Jak car Piotr I, budując Petersburg, tak również Władimir Putin postanowił zapisać się w historii. Wspaniałe Soczi na 12 dni stało się areną zmagań olimpijskich. Na wzór cara, Putin z letniego kurortu,stworzył stolicę sportów zimowych. Bowiem dla Rosjan nie ma rzeczy niemożliwych, wszystko da się zrobić, wszystkiemu sprostać. Brak śniegu to nie problem. Niech podróżuje w wagonach Kolei Transsyberyjskiej. Na Syberii mają go dużo i chętnie się podzielą. W toaletach bez zamykanych kabin można sobie porozmawiać i powymieniać się spostrzeżeniami. Przecież  to normalne. W razie wątpliwości proszę się udać do toalet na moskiewskim dworcu. 3c0948fb-eeb0-4683-83d3-a23e4308825c_20140205090553_Memy1W międzyczasie zdarzy się jakiś mały „zamaszek”, bo jak wiadomo „putinowa policja” nie jest w stanie upilnować wszystkiego. Soczi to wbrew pozoru kraina sporna i nie wiadomo, czy te miliony rubli, jakie prezydent poświęcił na ochronę, poskutkują.

Ceremonię otwarcia śledził cały świat. Rosjanie  pragnęli zachwycić i rozbawić towarzystwo. Nie do końca im się to udało. Piękne iluminacje i fajerwerki, które kosztowały fortunę, robiły wrażenie. W porównaniu z Vancouver, czy Atenami jednak bledły. Putin dwoił się i troił, by pokazać zgromadzonym, że Rosja to państwo potężne i prężnie rozwijające się. Nie brakowało gwiazd rosyjskiego sportu i kultury.images Niemałą sensację wzbudziła Walentina Tiereszkowa – pierwsza kosmonautka. Na uwagę zasłużył również reżyser, Nikita Michałkow, niosący flagę. Putin starał się by wszystko było jak najlepsze, jednak oglądający znaleźli parę rażących różnic. Jedną z nich była źle zaznaczona mapa Polski na prezentacji, inną malowana trawa wokół stadionu. Nasuwa się tu na myśl podrabiana wioska, na cześć cara Iwana, w której zamiast zwyczajnych domów stały makiety.

Rosyjskie igrzyska nie zapowiadają się spektakularnie. Będą kolejną podrzędną imprezą z tańcem łabędzia i piruetami na wrotkach. Wszystko to już było i powoli przejada się swoją zwykłą „spektakularnością”.

The following two tabs change content below.
Arleta Kniaź

Arleta Kniaź

Jestem studentką dziennikarstwa. Publikuję na motoblogach i innych pokrewnych stronach zajmujących się motoryzacją. Interesują mnie różne szeroko pojęte dziedziny wiedzy. Kocham również sport, szczególnie jazdę na rowerze.Cenię też dobrą książkę i film.