Rezygnacja z życia bez recepty

Ellaone
źródło: uccronline.it

Ella One –  pod taką nazwą można znaleźć na aptekarskich półkach tzw. awaryjną antykoncepcję. Na ulotce koncernu farmaceutycznego czytamy, że tabletka ta jest   doustnym produktem antykoncepcyjnym do stosowania w przypadkach nagłych. Oznacza to, że może być użyta w celu zapobiegnięcia ciąży po odbyciu stosunku płciowego bez zabezpieczenia lub w przypadku, gdy zastosowana metoda antykoncepcji zawiodła.

Taki specyfik można dostać w Polsce wyłącznie na receptę, po wcześniejszej wizycie u lekarza ginekologa. Unia Europejska, idąca z duchem czasu i innowacyjnością, za sprawą zwołania Komisji Europejskiej, w środę 7 stycznia tego roku, postanowiła, że od tej pory pigułka Ella One będzie dostępna bez recepty w całej Unii Europejskiej. Kraje, które będą chciały pozostać przy wcześniejszych zasadach sprzedaży, nie muszą odstępować od przymusu posiadania  recepty. W Polsce nadal odbywa się to w taki sam sposób jak wcześniej i do zmiany tych reguł z pewnością nie dojdzie.

Co by się stało, gdyby jednak pomysł chwycił i poszlibyśmy np. za przykładem Niemców, którzy odstąpili od przymusu posiadania recept na ten środek?

Kobiety przestałyby myśleć o antykoncepcji, wiedząc, że w razie ryzyka bez problemu będą mogły pójść do apteki i „coś na to zaradzić”. Nastolatki nie bałyby się, że decydując się na wczesne współżycie, mogą zajść w ciąże. Kobiety miałyby możliwość zrezygnowania z poczęcia dziecka w razie nagłej zmiany planów lub strachu przed odpowiedzialnością.

źródło: doctorwellgood.com/
źródło: doctorwellgood.com/

Przymus wykupienia recepty jest pewnego rodzaju barierą. Jest z tym trochę zachodu, bo pomimo, że to trochę wstydliwy temat, to jeszcze trzeba iść do lekarza i opowiadać o przygodzie, jaka nam się przytrafiła. Następnie trzeba udać się do apteki i ze zmieszaniem w oczach podać receptę farmaceutce. – „Teraz jest to raczej chleb powszedni. Dużo lekarzy nadal nie decyduje się na wypisywanie takich środków. Ale jest też spora ilość, która robi to bez problemu. Przestał to być temat tabu i porównując dzisiejszą erę do czasów z przed kilkunastu lat, kobiety decydując się na taki krok nie czują wstydu, czy zmieszania idąc do apteki. W dzisiejszym świecie jest to raczej normalna rzecz.” – Mówi Pani Anna, jedna z lubelskich farmaceutek.

Środek ten jest wpisany w systematyce leków antykoncepcyjnych. Niby nic wielkiego, no bo przecież to nie jest środek wczesno–poronny, lecz pomimo tego jest zagrożeniem dla życia. Życia, które nie ma szansy się narodzić. Feministki twierdzą, że mają prawo wyboru, że to jest ich ciało i tylko one mogą decydować o tym, co się z nim dzieje. Ale gdyby ich matki tuż po nocy ze swoimi mężami, konkubentami, czy kochankami stwierdziły, że jednak wolą pójść do apteki po pigułkę i nie mieszać sobie oraz komplikować życia, to też nie byłoby ich na tym świecie. Można to porównać do aborcji, choć to pewnie skrajny przykład. Może w niedalekiej przyszłości również ona  będzie sprzedawana „bez recepty”.

Jak wiemy, aborcja jest w Polsce nielegalna. Pozwolenie na taki zabieg może uzyskać kobieta, której ciąża stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia, bez ograniczeńwiekowych płodu. Drugi przypadek to duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, do chwili osiągnięcia przez niego zdolności do samodzielnego funkcjonowania poza organizmem kobiety ciężarnej. Wnioski takie można uzyskać po wykonanych wcześniej badaniach prenatalnych. Trzecim wariantem jest uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest efektem czynu zabronionego, czyli gwałtu. W tym przypadku zabieg jest wykonywany do 12 tygodnia życia płodu.

The following two tabs change content below.