Recenzja spray’u rozjaśniającego włosy John Frieda ‘Sheer Blonder, Go Blonder’

153171Utrapieniem naturalnych blondynek jest szarzenie się włosów, natomiast farbowanych – bardzo widoczne odrosty. Na nasze szczęście, wyszła na rynek linia produktów ‘Sheer Blonde, Go Blonder’ John Frieda z ekstraktem z owoców cytrusowych i rumianku. Spray rozjaśniający włosy, działa pod wpływem ciepła, np. suszarki, prostownicy lub lokówki. Podobno działa cuda. Niestety, jak zwykle są dwie strony medalu.

Jak tylko ten kosmetyk wszedł na rynek angielski, obserwowałam jak działa i powiem szczerze, że był on dla mnie wielką tajemnicą. Gdy dotarł do Polski, poszłam od razu do drogerii, ale niestety przeraziła mnie cena produktu (60zł/100ml). Stwierdziłam, że jeszcze trochę poczekam i w końcu nadeszła wiekopomna chwila, gdy w promocji można było go dostać za 23zł/100ml. Kupiłam i zaczęłam testować.

Producent zaznacza, że efekt rozjaśnienia włosów będzie widoczny dopiero po 3-5 użyciach, co u mnie się sprawdziło. Rozjaśnienie widziałam już po trzeciej aplikacji. Jest ono stopniowe, co jest według mnie bardzo dobre, gdyż nie ma zbyt dużej ingerencji w strukturę włosa. Nie jest on od razu narażony na tak wielkie stężenie kosmetyku, jak w przypadku rozjaśniania włosów u fryzjera. Proces rozjaśniania ustalamy według naszych upodobań – chodzi tu o częstotliwość stosowania preparatu. Używając go częściej, mamy szybszy efekt, ale też bardziej narażamy nasze włosy na zniszczenie. Oczywiście można przyspieszyć ten proces, stosując spray po każdym myciu włosów oraz używając suszarki i prostownicy po każdym zastosowaniu produktu. Niestety musimy pamiętać, że włosy jeszcze bardziej się wtedy niszczą. To, w jakim stopniu je rozjaśniamy zależy od nas – możemy spryskać całe włosy, pojedyncze pasma lub same odrosty.

Przed i w trakcie stosowania tego produktu przeczytałam wiele opinii na różnych stronach i przejrzałam wiele vlogów z jego recenzjami. Większość z nich była bardzo negatywna. Dziewczyny narzekały na okropne skutki stosowania kosmetyku, np. wypadanie, kruszenie się włosów, efekt ‘gumowatych’ włosów, przesuszenie, plątanie się włosów itd., itd. Niestety wiadomo, że jeżeli preparat rozjaśnia włosy, to ma w swoim składzie specyfiki, które wpływają na ich strukturę. Dlatego też trzeba być bardzo, ale to bardzo ostrożnym przy jego stosowaniu. Mam na myśli częstotliwość używania spray’u – max 2 razy w tygodniu, nie powinno się też suszyć kosmyków od razu, lecz pozwolić włosom troszkę podeschnąć i dopiero wtedy użyć suszarki, stosować preparaty chroniące włosy przed wysoką temperaturą oraz używać nawilżającej lub regenerującej odżywki i maski do włosów. Dzięki temu nasze włosy cały czas będą zadbane, pomimo ingerencji np. ‚hydrogen peroxide’ – czyli wody utlenionej i innych składników, które nie są dobre dla nich dobre.

Podsumowując: świetny produkt, który już na stałe zadomowił się wśród moich kosmetyków. Teraz używam go raz na tydzień, czasem raz na dwa tygodnie, by podtrzymać efekt. Nie zauważyłam specjalnie osłabionych włosów, gdyż przez cały czas testowania tego produktu używałam kosmetyków do pielęgnacji, o których wspominałam już wcześniej. Jest bardzo prosty w użyciu, wystarczy spryskać włosy na całej długości i rozczesać, by rozprowadzić kosmetyk. Polubiłam również jego zapach, który jest bardzo delikatny. Spotkałam się także z wpisami dotyczącymi przebarwień na skórze lub na ubraniach od tego spray’u. Nie zaobserwowałam żadnej z tych rzeczy. Nie stosowałam też rękawiczek ochronnych przy rozprowadzaniu kosmetyku.

Pamiętajmy, by każdy kosmetyk stosować z głową, żeby potem nie narzekać na skład lub na producenta. To, czy użyjemy preparatu i w jaki sposób to zrobimy zależy od nas – tak samo jak efekt, który otrzymamy.

The following two tabs change content below.
Beata Kuczyńska

Beata Kuczyńska

Dziennikarz
Jest młodą kobietą zapatrzoną w kolorowe okładki, a co się za tym wiąże, dążącą do ideału. Jak każda z nas dba o siebie, jest ciekawa świata, dużo czyta i lubi dzielić się swoimi spostrzeżeniami na różne tematy. Oprócz oglądania seriali, uwielbia taniec. Kim będzie za parę lat? Mam nadzieję, że dowiecie się o tym z mediów 😉
Beata Kuczyńska

Ostatnie wpisy Beata Kuczyńska (zobacz wszystkie)