Raca w kolorze tęczy

Marsz Równości, który miał miejsce w sobotę, został kilkukrotnie blokowany przez narodowców i przeciwników „tęczy”. W ruch poszły gazy pieprzowe, race, kamienie i petardy. Interweniowała policja, która tego dnia miała ręce pełne roboty.

Okrzyk: Lublin miastem miłości. Z drugiej strony odpowiedź: Lublin miastem bez dewiacji.

Trudno się dziwić, że doszło do dantejskich scen w centrum miasta. Jedni prowokują, manifestując rzecz, która powinna być wyłącznie sprawą indywidualną, a drudzy reagują agresją na wszelkie przejawy inności i oryginalności.

Szacunek, wolność, pasja, przygoda, energia – tylko po co? Po co manifestować prawo do miłości? Polska to kraj, który niestety, ale nie jest jeszcze gotowy na pewne współczesne standardy, jakie serwowane są z każdych stron. Sama inicjatywa marszu jest wyrazem wolności, dążenia do jedności i przede wszystkim – jest promowaniem miłości. Ale czy ktoś wierzył, że skończyć się to może inaczej, niżeli wyzwiskami i mieszaniem z błotem?

Pamiętajmy, że nikt nie ma prawa zabraniać nam żyć w sposób, jaki chcemy to robić. W poglądach nie pomogą narodowcy, przeciwnicy marszów, zbulwersowani przechodnie. Żyjemy w kraju wolnym, ale znieczulonym. Nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek komukolwiek odbierał prawo do wybrania własnej ścieżki. Drugą stroną medalu jednak jest to, że kompletnie pozbawione sensu są wszelkie parady i marsze równości, bo szkodzi to jedynie wizerunkowi nota bene wolności, jednocześnie prowokując zdeterminowanych narodowców. Warto wspomnieć tu o czarnych marszach, które inicjatywę miały dobrą, stając w obronie kobiet i walcząc o ich głos, ale sposób, w jaki to zostało nagłośnione i wyrażone, woła o litość. Wszystkich.

Może po prostu pewne osoby nie powinny sięgać po mikrofon, a jeszcze inne po kamienie?

The following two tabs change content below.
Oliwia Flis

Oliwia Flis

Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Przyszła dziennikarka sportowa, miłośniczka dobrej książki, podróży i fotografii, uwielbiająca wszystkie zwierzęta świata. Uczestniczka IV Polskiego Kongresu Przedsiębiorczości (Lublin) w roli fotoreportera, III Konferencji Mediów Studenckich w Warszawie, sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu czy Gali Grand Video Awards w Warszawie.