Pralka papieża

VATICAN: POPE FRANCESCO MEETS CARDINALS
źródło: newsweek.pl

Od 22 miesięcy władzę w Watykanie sprawuje papież Franciszek. Przez ten czas doczekaliśmy się niezliczonych artykułów oceniających, chwalących i potępiających następcę Świętego Piotra. Wszystko wiruje jak w wielkiej pralce, niemal każdy chce zabrać głos w dyskusji. Tyle tego powstało, że teraz, by zaistnieć, trzeba używać mocnych, naukowych i wysublimowanych słów, takich jak: ,,królik”, czy ,,idiota”.

Od zachwytów lewicy, po rozpacz prawicy. Od pochwał prawicy, po oskarżenia lewicy. Papież Franciszek swoimi wypowiedziami zmusił media do wyjścia z okopów ideologii. Wszystko się pomieszało; krytykująca Kościół lewica za zacofanie i anachroniczne podejście do świata nagle znajduje w osobie papieża orędownika zmian. Prawica, która murem stała za Watykanem, teraz ogłasza, że głowa Kościoła może szkodzić wierze katolickiej. Taki stan utrzymuje się przez jakiś czas. Kolejna konferencja, wystąpienie papieża i następuje zwolnienie blokady: mieszanka faktów, sądów, ocen i ta dam! Prawicowe media gratulują papieżowi doskonałych posunięć, a lewicowe zarzucają mu, że wszystko robione było pod publikę i teraz wyszły faktyczne intencje głowy Kościoła.

Papież zaprosił media do wielkiej pralki. Co jakiś czas dosypuje słowami proszku i włącza wirowanie. Przy najwyższych obrotach nagle wyłącza sprzęt i… daje możliwość wyjścia mediom. A te skwapliwie biorą się za swoją robotę. Dziennikarze, jeszcze z lekkim zawrotem głowy, sięgają po klawiaturę: 160 znaków, tweet. Głos w dyskusji o papieżu zabrany.

Ostatnie pranie odbyło się wczoraj. Podczas konferencji prasowej na pokładzie samolotu lecącego z Manili do Rzymu, papież Franciszek nawiązał do nauczania Pawła VI na temat rodziny. Przyznał, że dobry katolik wcale nie musi być jak królik i mieć dużo dzieci. Dalej dodał: ,,Potrzebne jest odpowiedzialne rodzicielstwo, ale także dostrzeżenie wielkoduszności tego ojca i matki, którzy widzą w każdym dziecku skarb.” Tyle, że następne zdanie mogłoby wcale nie paść, bowiem słowo ,,królik” zadziałało jak najlepszy proszek. Tomasz Terlikowski z Frondy od razu zatweetował: ,,Jestem królikiem, a dobry katolik nie musi nim być. Skoro optimum jest 3 dzieci, to niech papież wskaże, które z moich jest nieoptymalne.” Zaraz dodał: ,,I jeszcze jedno. Jestem dumny, że jestem jak królik. I jest mi przykro, że papież mówi coś takiego do ludzi, którzy idą pod prąd światu.” Później co prawda zaczął się tłumaczyć, że media zmanipulowały wypowiedź Franciszka, że ten może nie wypowiedział się najtrafniej, ale miał dobre intencje. Jednak druga reakcja katolickiego dziennikarza praktycznie nie została zauważona, wszędzie rozbrzmiewał głos: Tomasz Terlikowski nie zgadza się z papieżem!

Z jeszcze większym zawrotem głowy z pralki wyszedł Rafał Ziemkiewicz, który krótko tweetnął: ,,Papież idiota. Straszne.” Terlikowski po jakimś czasie w felietonie złagodził swoją wypowiedź. Ziemkiewicz wręcz przeciwnie, podtrzymuje swoje słowa, pisząc: ,,Paskudna sprawa, brzydko się wyrazić o samym Papieżu. Oczywiście. Mogłem to ująć jakoś uprzejmiej. Zdecydowanie powinienem, jeśli chcę uchodzić za człowieka kulturalnego. Ale nie jestem pewien, czy chcę takowego udawać. Takiego mnie macie – lepszy prawdziwy cham niż fałszywy hrabia.” Na końcu dodaje: ,,Są dwie możliwości. Albo kardynał Bergoglio zwyczajnie nie dorósł do roli następcy wielkich papieży Piusów i swego poprzednika Benedykta – albo jest świadomym realizatorem i uwieńczeniem ,,długiego marszu lewicy przez instytucję, kreacją masonerii bądź innych sił zainteresowanych zniszczeniem Kościoła.” Ciekawa opinia i sposób jej prezentacji przez dziennikarza, który w marcu 2013 sporządził listę chooyów, popierających Ewę Stankiewicz, która w wulgarny sposób nazwała papieża.

Pralka Franciszka wciąż działa. Jest niemal pewne, że już niedługo będziemy świadkami kolejnych wypowiedzi dziennikarzy z różnych środowisk, komentujących zachowanie papieża. Kolejni publicyści będą tracić w naszych oczach. Będziemy przyjmować z coraz mniejszym zdziwieniem, że dziennikarz kojarzony z prawicą krytykuje papieża, a ten lewicowy go chwali i odwrotnie. Ostatecznie wychodzi na to, że publicyści bardzo łatwo ulegają emocjom i mimo, że znają medialny świat od podszewki, bardzo łatwo dają się przezeń zmanipulować.

Wszystkie wypowiedzi Rafała A. Ziemkiewicza i Tomasza Terlikowskiego pochodzą z ich kont na portalach społecznościowych: Tweeter i Facebook.

The following two tabs change content below.