„Pozwalam muzyce płynąć wtedy, kiedy chce.” – Sacha Vee

Sacha-Vee-23-300x199Polska poznała ją dzięki świetnemu wokalowi, który pojawił się na najnowszej płycie O.S.T.R ego i Hadesa – „HAOS”. W swoim dorobku ma współpracę z State of Mind, czy Benny Tones. Jest Nowozelandką, a nasz kraj bardzo mocno przypadała jej do gustu. Przed Wami Sacha Vee!

M.G.: Witaj Sacha! Cieszę się, że zgodziłaś się na rozmowę. Dotychczas nie mieliśmy okazji usłyszenia o Tobie w Polsce. Jak rozpoczęła się Twoja muzyczna przygoda z soulem i jazzem?

Sacha Vee: Moja wyprawa w świat Jazzu i Soulu zaczęła się w młodym wieku. Moja rodzina puszczała dużo muzyki w rodzinnym domu i wyrosłam, słuchając takich sław jak: Stevie Wonder, Ella Fitzgerald, Chaka Khan, MJ, Bill Withers, Frank Sinatra, Nina Simone. Moje pochodzenie jest wielokulturowe. Rodzina mojego ojca pochodzi z Holandii, a mojej matki z Trynidadu i Tobago. Słuchałam także sporo Reggae, Calypso (Sparrow) i latynoskiego soulu (Buena Vista Social Club). Zaczęłam śpiewać w zespole jazzowym w mojej szkole i w nim, w wieku 16 lat, wygrałam nagrodę głosu nowozelandzkiego jazzu. Wtedy zdobyłam pewność do kontynuowania kariery śpiewania.

M.G.: Nowa Zelandia – Polska. Dwa odmienne światy! Gdzie narodził się kontakt pomiędzy Tobą, a Adamem i Hadesem?

Sacha Vee: TAK! Dwa bardzo różne krańce świata. Obecnie mieszkam w Amsterdamie i w zeszłym roku uczestniczyłam w ‚The Voice of Holland’. Dostałam się do pierwszej dziesiątki z dziesięciu tysięcy uczestników. Z stamtąd skontaktowali się ze mną ‚Killing Skills’ i zapytali, czy nie byłabym zainteresowana współpracują z Joe Kickass. A pod koniec maja 2012 zostałam zaproszona do trasy koncertowej po Polsce by współpracować z O.S.T.R. Bawiłam się świetnie.. Polska UWIELBIA muzykę! Zagraliśmy między innymi na wielkim studenckim festiwalu w Warszawie. O.S.T.R.y, współpracując ze mną, skontaktował się ze mną abym nagrała z nim utwór dla projektu HAOS. Byłam zaszczycona

M.G.: Posypały się do Ciebie wiadomości po kawałku z chłopakami? Pamiętasz może jakiś najmilszy?

Sacha-vee-3-300x225Sacha Vee: Tak, dostałam bardzo dużo wiadomości! <śmiech> Byłam przytłoczona odpowiedziami. Moją ulubioną było: ”Wspaniała robota Sacha! Twój głos w utworze O.S.T.R & Hades był niesamowity! Życzę Ci więcej fajnych piosenek ze znanymi ludźmi, pewnego dnia staniesz się jedną z nich. Pozdrowienia z Polski ;D Florian Imiolczyk”

M.G.: Jeżeli chodzi o Nowozelandzką kojarzy mi się z… OMC. Jeżeli chodzi o rap, soul, jazz – Sola Rosa i Ladi6. Mieliście może okazję współpracować? Słuchałaś kawałków?

Sacha Vee: Sola Rosa poprosili mnie abym nagrała z nimi utwór parę lat temu, ale nie mogłam z powodu podróżowania. chciałabym kiedyś z nimi jeszcze popracować. Znam także Ladi6, ale ona robi swoje. Oboje są świetnymi artystami z Nowej Zelandii, spośród wielu innych!

M.G.: Jak oceniasz Polskę i Polaków ? Zrobili na Tobie pozytywne wrażenie?

Sacha Vee: Ludzie z Polski są jednymi z najbardziej pozytywnych ludzi jakich znam! Każde doświadczenie jakiego doznałam wywołało uśmiech na mojej twarzy. Bycie na scenie, gdy masz przed sobą Polską publiczność jest świetne, bo tłum daje ci tak wiele energii… a mówiąc o pracy z O.S.T.R… powiedzmy że jestem szczęściarą

M.G.: Miałaś okazję posłuchać polskiej muzyki? Wpadł Ci może ktoś w ucho?

Sacha Vee:  Nie, nie udało mi się posłuchać, mógłbyś coś polecić? Bardzo chciałabym posłuchać. Pracowałam jednak z Polskimi muzykami (zespół O.S.T.R.) i są bardzo utalentowani.

M.G.: Hm? Myslovitz, Muchy, Luxtorpeda, Lady Pank! Jak dotychczas rozwijała się Twoja kariera, czym zajmowałaś się wtedy, kiedy nie mogliśmy o Tobie usłyszeć?Sacha-Vee-z-Joe-Kickass

Sacha Vee: Po wygraniu nagrody za śpiew, zrobiłam licencjat z jazzu i później dużo śpiewałam z trzema funkowymi zespołami na eventach i w barach, ciężko pracując. Potem zdecydowałam złożyć zespół i w 2010 nagrać EPkę SACHA VEE. Miałam udaną trasę po Nowej Zelandii a debiutowa EPka została wychwycona przez SWEET SOUL RECORDS w Japonii i wydana przez nich w 2011. Od tamtej pory sporo współpracowałam z State of Mind ‚Three Dimensions’, K+Lab ‚ Need to Know’, Benny Tones ‚Chrysalis’, Pacific Heights ‚Aint gotta hold over me’. Jeszcze kilka w tym roku się pojawi. Zakończyłam magistra w terapii muzycznej, piszę dla różnych artystów, a obecnie pracuję z japońską artystką nad jej zbliżającym się debiutem.M.G.: Co jest dla Ciebie najbardziej istotne w tworzeniu muzyki?

Sacha Vee: Pozwalam muzyce płynąć wtedy, kiedy chce, więc nie wymuszam jej, ani nie nakładam mojego stylu na utwór.

M.G.: Będziemy mogli Cię jeszcze w Polsce usłyszeć? Może na innych kawałkach?

Sacha Vee: Taką mam nadzieję, prowadzimy rozmowy z Asfalt Records nad zaplanowaniem w tym roku trasy z O.S.T.R. i możliwe że jeszcze zaśpiewam na kilku innych polskich utworach Teraz skupiam się na zakończeniu mojej kolejnej EPki, mam nadzieję wypuścić kilka singli i teledysków pod koniec roku więc chętnie będę chciała zobaczyć co myślą o nich moi polscy fani!

The following two tabs change content below.
Mateusz Grzeszczuk

Mateusz Grzeszczuk

Dziennikarz telewizyjny i radiowy, poeta i instruktor harcerski. Członek Chełmskiej Grupy Literackiej ''Lubelska 36'' i Inicjatywy Dworzec Wschodni. Wydał dwie książki poetyckie ''Z brakiem czasu'' (Chełm 2011) i ''Anatomie'' (Lublin 2012). Publikował w ogólnopolskiej prasie i magazynach kulturalno-literackich. Wolontariusz Ośrodka ''Rozdroża'' i Międzynarodowego Festiwalu Awangardy Muzycznej ''Kody''. Współorganizator Międzynarodowego Konkursu Fotograficznego ''Teatr w obiektywie'' w ramach spotkań SANS, lubelskich spotkań poetyckich ''Peron Poezja'' oraz Ogólnopolskiego Festiwalu ''Przestrzeń Literacka'' Chełm 2013. Prowadzi bloga ''Podsłuchalnia'' na którym zamieszcza rozmowy ze znanymi i inspirującymi osobowościami.