Podsumowanie 3 kolejki Ligi Mistrzów w grupach A-D


2200169486_ace59411b2Jesteśmy już po środowych meczach Champions League. W ramach 3 kolejki, swoje spotkania rozgrywały drużyny rozlosowane w grupach A,B,C i D. W każdej z gier padła minimum jedna bramka, a w sumie było ich aż 27. 

Grupa A:

Bayer Leverkusen nie był wcale gościnny dla Szachtara Donieck. Pogrom 4:0 nie świadczy mimo wszystko o potędze i wysokiej formie piłkarzy z Leverkusen. To Szachtar grał miernie i w pełni zasłużył na wysoką przegraną. Bramki w tym meczu strzelali: 2x Stefan Kiessling, Sidney Sam i Simon Rolfes. W drugim spotkaniu Manchester United wygrał, ale bramki nie strzelił. Pomogli im rywale z Realu Sociedad, a dokładnie Inigo Martinez i to już w 2 minucie. Więcej bramek nie padło, ale blisko byli Wayne Rooney i Antonio Valencia z United oraz Antoine Griezmann z Sociedad. Wszyscy trzej trafiali w obramowania bramki. Miejsca w grupie: 1. Manchester United, 2. Bayer Leverkusen, 3. Szachtar Donieck, 4. Real Sociedad.

Grupa B

Zdecydowany szlagier tego dnia Real Madryt – Juventus Turyn rozczarował, zwłaszcza w drugiej połowie. Co prawda bramki padały, ale po ostatniej z nich, jedynym wydarzeniem, jakie warto odnotować jest czerwona kartka dla obrońcy Juve Giorgio Chielliniego. Real wygrał 2:1. Dwa gole zdobył Cristiano Ronaldo, w tym jedną z karnego. Iker Casillas musiał wyciągać piłkę z siatki tylko raz, po trafieniu Fernando Llorente. Podobnie było w Stambule, gdzie Galatasaray podejmowało FC Kopenhagę. Pierwsza połowa aktywniejsza, czego owocem były 3 bramki dla gospodarzy. Zdobywali je kolejno: Filipe Melo, Wesley Sneijder i Didier Drogba. Pod koniec meczu na otarcie łez, honorowego gola na 3:1 ustrzelił Claudemir. Miejsca w grupie: 1. Real Madryt, 2. Galatasaray Stambuł, 3. Juventus Turyn, 4. FC Kopenhaga.

Grupa C

Mało kto wierzył, że nawet u siebie Anderlecht jest w stanie urwać punkty Paris Saint Germain. Przewidywania potwierdziły wydarzenia na boisku, a konkretnie zrobiła to jedna osoba – Zlatan Ibrahimovic. Szwecki napastnik swoją arię  zaczął już w 17 minucie i do przerwy zdobył klasycznego hattricka. W drugiej połowie dorzucił jeszcze jedną bramkę i został 10 piłkarzem w historii LM, który strzelił w jednym meczu tyle goli. Ostatnim takim zawodnikiem był… Robert Lewandowski, w pamiętnym półfinale z Realem. W międzyczasie, do bramki trafił kolega Zlatana z ataku – Edinson Cavani, który ustalił wynik spotkania. Anderlecht oddał kilka celnych strzałów po to, żeby chociaż zaznaczyć obecność na boisku. Gracze z Brukseli nie zdobyli jeszcze nawet jednej bramki w tych rozgrywkach, więc są murowanym faworytem do zajęcia ostatniego miejsca w grupie.
O lekką niespodziankę starał się Olympiakos Pireus, który od 29 minuty wygrywał z Benficą Lizbona. Na gol Alejandro Domingueza, Benfica odpowiedziała wyrównującym golem dopiero w 83 minucie, zdobytym przez Oscara Cardozo. Miejsca w grupie: 1. PSG, 2. Olympiakos Pireus, 3. Benfica Lizbona, 4. Anderlecht.

Grupa D

O wyniku w Moskwie dowiedzieliśmy się najwcześniej, bo tam mecz rozgrywał się już o 18:00 czasu polskiego. CSKA Moskwa przegrało 1:2 z Manchesterem City. Piłkarze ze stolicy Rosji  winę mogą zrzucić na pewną statystykę. Sergio Aguero strzelił oba gole dla City, a kiedy on zdobywa choć jednego gola, to jego drużyna nie przegrywa. Tak było i tym razem. City nie przestraszyło się, kiedy straciło bramkę autorstwa Zorana Tosicia. W 2 minucie wyrównali, a pod koniec połowy wyszli na prowadzenie, którego już nie oddali do końca spotkania.
W drugim meczu tej grupy Bayern zabawił się z Viktorią Pilzno i ograł ją 5:0. Mała ciekawostka narodziła się również tutaj. Czeskiego zespołu nie było stać na choćby jeden strzał. Dla porównania: Bayern oddał ich aż 29! Miejsca w grupie: 1. Bayern Monachium, 2.Manchester City, 3. CSKA Moskwa, 4. Viktoria Pilzno.

The following two tabs change content below.
Dawid Małek
Miejscem, w którym przyszedłem na świat było miasto Radom a mieszkam w maleńkiej miejscowości o nazwie Grabowska Wola. Lubię wiele dziedzin sportowych, ale kocham tylko piłkę nożną. Lubię robić wszystko, co jest związane z footballem: grać na boisku, na komputerze, oglądać mecze no i.... opisywać piękno tego sportu. Interesuje się również historią, trochę motoryzacją i geografią. Nie jestem na 100% przekonany, czy zostanę dziennikarzem, jednak w podjęciu decyzji i zweryfikowaniu moich predyspozycji może pomóc praktyka w takich miejscach, jak gazeta studencka "COŚ Nowego".