Pod linijkę

centymetr

Podobno mamy prawo żyć, wyglądać i ubierać się, jak chcemy. Ale czy na pewno? Wolność słowa, wolność wyznania – ostatnio mam wątpliwości co do tego, czy mamy po prostu wolne państwo. Możemy wszystko, ale pod warunkiem, że nie wyróżniamy się z tłumu. Tłumu bezmyślnych klonów bez własnego zdania i gustu.

Jem śniadanie i słyszę, jak w telewizji jakieś cud – stworzenie o rozmiarze zero, zachwala płatki Fitness. Po pierwsze, jaki to jest rozmiar zero? Tak mnie to pytanie zaintrygowało, że aż postanowiłam to sprawdzić. I czego się dowiedziałam? Otóż ten słynny rozmiar to w Europie liczba 32. 32! Jaka normalna dziewczyna, albo kobieta wciśnie się w coś tak małego? Ale kiedy wejdzie się do sklepu, to łatwo można zauważyć, że ubrania kończą się na rozmiarze 40, no może 42. A kobiety o obfitszych kształtach mają chodzić nago? Wszystko, co odbiega od normy nazywane jest nadwagą. Słowo to ma bardzo negatywny wydźwięk i boimy się, jak ognia, że ktoś nas tak pięknie określi. Bo jeśli chcesz być ,,na topie’’, to musisz ,,podążać za trendami’’. Co to oznacza? To prostsze niż myślisz. Dokładne wskazówki znajdziesz w ulotce, gazecie, telewizji, czy radiu. Zewsząd atakują nas hasła promujące zdrowy tryb życia, diety i piękny wygląd. Tylko dlaczego kult piękna próbuje nam wcisnąć jakaś wychudzona, anorektyczna modelka? Nie jakaś normalna, naturalnie ładna dziewczyna, tylko laleczka, która ,,ma wszystko idealne’’.  Zbyt idealne, by mogło być prawdziwe.

Wróćmy do słynnych płatków, które swoją drogą, pozwolą się najeść chyba tylko kolibrowi. Otóż te oto dietetyczne i zdrowe mikrodrobinki zawierają więcej cukru niż cała tabliczka czekolady – zła wcielonego dla odchudzających się. I na pewno nie pomagają zrzucić zbędnych kilogramów, wbrew temu, co próbują nam wtłoczyć do obolałych czaszek eksperci od marketingu.

Eksperci – to kolejne fascynujące słówko. Znają się oni na wszystkim; od pasty do zębów, która obiecuje hollywoodzki uśmiech, po kostkę toaletową, która z kolei gwarantuje niebiański aromat. Wyrosło ich ostatnimi laty, jak grzybów po deszczu. Skąd się wzięli? Moim zdaniem z castingów. Przynajmniej ci reklamowani w mediach. Bo jaki lekarz, naukowiec, czy inny cudotwórca zachęcałby do stosowania czegokolwiek, firmując to własnym, renomowanym nazwiskiem?

gazeta ME 2Każdego dnia jesteśmy manipulowani i niestety za rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. Przerażająca część naszego społeczeństwa tkwi w błogim i jakże uroczo dziecinnym przekonaniu, że przecież ONI mają własny rozum. Jak te przysłowiowe gęsi, albo raczej, jak owce – każda taka indywidualna, a żre tę samą trawę, bo sama zadecydowała, że ta jest najlepsza.

Jak już jesteśmy przy owczym pędzie, to na koniec jeszcze wspomnę, że teraz nastał boom na odchudzanie i ćwiczenia. Nagle YouTube’ a zalała fala filmików instruktażowych pt. ,,Jak robić skłony? Jak podnosić lewą nogę, a jak prawą?’’. Z dnia na dzień kilka prostych, banalnych – i powiedziałabym –  podstawowych ruchów staje się trudnością na miarę mistycznej technologii NASA. I wygląda na to, że ,,Houston mamy problem’’.

The following two tabs change content below.
Justyna Klimkiewicz

Justyna Klimkiewicz

Ciekawa świata i pełna energii. Patrzę na świat przez okulary w kolorze ironii 😉
Justyna Klimkiewicz

Ostatnie wpisy Justyna Klimkiewicz (zobacz wszystkie)