Patriotyzm gospodarczy czyli etnocentryzm konsumencki

Żyjemy w czasach szeroko pojętej globalizacji, dzięki serwisom internetowym i relacjom live wiemy, co dzieje się na drugim końcu świata praktycznie w czasie rzeczywistym. Dzięki serwisom społecznościowym wiemy o swoich najbliższych niemal wszystko. Mamy też dostęp do najnowszych odkryć i osiągnięć naukowych w różnych dziedzinach; w tych, od których zależy nasze zdrowie i w tych, dzięki którym nasze życie staje się bardziej komfortowe. A jak do wszechobecnej globalizacji ma się patriotyzm gospodarczy?

polski-patriotyzm-gospodarczySą rzeczy, które będą lepsze tylko i wyłącznie dzięki nam. Nieważne, że nie jesteśmy naukowcami pracującymi w wielkich laboratoriach, bo to właśnie my jesteśmy na końcu konsumenckiego łańcuszka. To my decydujemy, czy podzielimy się z kimś informacją np. o narodzinach dziecka w sieci, czy zalajkujemy czyjeś zdjęcie. Czy też wreszcie – na co wydamy nasze pieniądze. Chociaż bardziej na miejscu będzie – na kogo. Może do tej pory niewiele osób zdawało sobie sprawę z tego, że ma wielki wpływ na gospodarkę. Polską gospodarkę. Bo zakup polskiego produktu to nie tylko dokonanie transakcji, ale przede wszystkim to inwestycja  w nasz rodzimy rozwój.

I tutaj dochodzimy do meritum sprawy:
Patriotyzm gospodarczy czyli etnocentryzm konsumencki.
Co to jest?

Znalezienie w jakimkolwiek słowniku pojęcia „patriotyzm gospodarczy” to zadanie nie do wykonania. Zatem pozostaje nam tylko jedno – rozdzielić to pojęcie na dwa słowa.  Patriotyzm, czyli umiłowanie i oddanie własnej ojczyźnie. Gospodarka to natomiast całokształt działalności gospodarczej prowadzonej w danym regionie, kraju lub na całym świecie. Patriotyzm gospodarczy możemy zatem rozumieć, jako wspieranie własnej narodowej gospodarki, poprzez zakup jej produktów. Natomiast etnocentryzm konsumencki polega na wspieraniu rozwoju krajowej produkcji poprzez dokonywanie zakupów krajowych i regionalnych produktów. Możemy śmiało stwierdzić, że i jedno i drugie, znaczy to samo. Różnica jest tylko jedna – sam zwrot: „patriotyzm gospodarczy” jest używany najczęściej.

Wiele razy mając do wyboru różne artykuły, często kierując się patriotyzmem, wybieramy te najbardziej polsko brzmiące. Ale czy to oznacza, że kupujemy polskie produkty? Otóż przeważnie nie. Zagraniczne koncerny umieszczają informacje w języku polskim na swoich produktach, bo mają taki obowiązek. Stąd zakup naprawdę krajowego produkty staje się sporym wyzwaniem. Czy możemy liczyć na wsparcie? Ciekawym i skutecznym rozwiązaniem jest aplikacja Pola.

Aplikacja nie jest skomplikowana, można ją pobrać z Google Play i App Store. Po uruchomieniu Poli automatycznie włącza się aparat w telefonie. To za jego pomocą skanujemy kod kreskowy interesującego nas produktu. Następnie, po około jednej sekundzie,  otrzymujemy informacje o jego producencie. Przy nazwie dostawcy widzimy wartość produktową w skali od zera do stu. Informuje nas ona o „polskości” produktu. Im wyższa wartość produktowa, tym produkt jest bardziej polski. Uzyskując tę informację, dowiemy się również, czy dany dostawca produkuje w Polsce, czy prowadzi badania i rozwój w naszym kraju, czy jest zarejestrowany u nas oraz czy nie jest częścią zagranicznego koncernu.

Jak widać, mamy wielkiego pomocnika. Cieszy fakt, że coraz więcej osób zaczyna korzystać z aplikacji, a co za tym idzie, coraz więcej osób kupuje polskie produkty. Pojęcie „patriotyzmu gospodarczego” przestaje być tylko ładnie brzmiącym związkiem, a zaczyna być szeroko praktykowane. Korzyści odczuje za jakiś czas każdy konsument, bo działa na rzecz rozwoju naszego kraju.

Autor:  Wojciech Garbacz

The following two tabs change content below.