Odkryłam, że potrafię kopiować ludzi….

Niezwykła pasja i skromność. Mimo przeciwności losu wciąż wierna swojej pasji. Podziwiana przez niemal każdą osobę, której przyjdzie spotkać się z jej twórczością. Kim tak naprawdę jest Paulina Okarma* – czy jej talent budzi podziw, czy może zazdrość?

Chapeau bas, Mademoiselle Pauline!

To zdecydowanie za bardzo wyrafinowane słowa w stosunku do mnie i mojej twórczości. Nie ukrywam, że określenie chapeau bas padło z ust już wielu osób widzących moje prace, jednak z mojej perspektywy wygląda to całkiem inaczej. Portrety, które rysuję są dla mnie odskocznią od codziennej rzeczywistości, lekiem na „zabicie czasu” tak jak dla innych jazda na rowerze czy czytanie książek. W wolnych chwilach po prostu zasiadam przed czystą kartką papieru i zaczynam przygodę z ołówkiem.
Czasem rysunek wychodzi, czasem nie,to zależy od dnia, humoru, zmęczenia. Najważniejszy jest jednak efekt finalny, wtedy wszystkie czarne myśli odpływają na widok uwiecznionej przeze mnie na portrecie postaci. Takie spędzanie wolnego czasu nauczyło mnie bardzo dużej cierpliwości i skupienia. Cieszę się, że moją twórczością mogę sprawiać ludziom radość i dziękuję za szczerość, szacunek i podziw.

Nie dostałaś się, niestety, na studia, o których marzyłaś…

Wybór studiów to był dla mnie jeden wielki chaos tak naprawdę. Z jednej strony chciałam robić w życiu to co lubię, z drugiej jednak przezwyciężał obowiązek ukończenia takich studiów, dzięki którym mogłabym zarabiać na przysłowiowy chleb. Umysłem ścisłym nie jestem, a bardzo chciałam studiować architekturę, co poniekąd się wyklucza.
Moim niedoścignionym marzeniem były też studiana Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, jednak z uwagi na brak ukończenia jakichkolwiek kursów z rysunku, dostanie się na tak prestiżową uczelnię było wręcz niemożliwe. Później uświadomiłam sobie, że tak zwana „dobra ręka” do rysowania nie wystarczy, żeby odnaleźć się na dzisiejszym rynku pracy. Stanęło więc na tym, że znalazłam się na historii ze specjalnością archiwistyczną na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie. To może nie była zbyt przemyślana przeze mnie decyzja, ale połączyłam moje drugie po rysowaniu zainteresowania z uzyskaniem zawodu. Po licencjacie stwierdziłam, że marzenia marzeniami, ale dlaczego by nie spróbować startować na grafikę? W końcu to mógłby być przyszłościowy zawód, może praca w reklamie, robienie projektów… Nie udało się, ale świat się nie zawalił, nie miałam po prostu warsztatowego przygotowania.
Aktualnie posiadam pracę do pewnego stopnia związaną z zawodem, a w wolnym czasie chętnie zajmuję się rysowaniem portretów. Widocznie tak miało być.

Jeden wygrany konkurs to chyba zbyt mało ?

W III gimnazjum zajęłam II miejsce w powiatowym konkursie grafiki komputerowej. Szczerze mówiąc wtedy to był chyba mój największy sukces! Był to konkurs z informatyki i dzięki ocenie celującej za zajęcie II miejsca otrzymałam świadectwo z paskiem. W czasach podstawówki i gimnazjum skupiałam się raczej na konkursach piosenki.
W plastycznych natomiast nie brałam udziału zbyt często, gdyż trzeba było wykazywać się w nich niemałą wyobraźnią, przelaniem na papier własnych pomysłów z wykorzystaniem rozmaitych technik i tego mi chyba zabrakło. Wolałam konkursy pt. „Portret Jana Pawła II”, w którym notabene zajęłam I miejsce.

Jak mniemam, Twoim ulubionym przedmiotem w szkole była plastyka?

W liceum nie miałam plastyki, dlatego zaczęłam rysować dla siebie i chyba wtedy odkryłam, że potrafię „kopiować ludzi”. Ale to prawda, cieszył mnie ten przedmiot w szkole, był po prostu odmienny od pozostałych lekcji,nie posiadał ściśle określonych kryteriów, a jedyną formą zaliczenia był rysunek więc mi to odpowiadało. Pamiętam, że bardzo często nauczyciele nie oceniali obiektywnie moich prac domowych, ponieważ nie byli pewni czy to w stu procentach są moje dzieła. W każdym razie plastykę wspominam bardzo pozytywnie.

Jakie masz plany odnośnie rysowania?

Założyłam Fanpage dzięki namowom kilku osób, które zauważyły mój talent do rysowania. Początkowo planowałam jedynie zaprezentować stworzone przeze mnie prace szerszemu gronu odbiorców. Po pewnym czasie doszłam do wniosku, że strona jest reklamą mojej twórczości, przez co ludzie zaczęli zamawiać portrety dla siebie. Określiłam więc technikę rysowania, format, czas oczekiwania na rysunek, wszelkie koszty itp. W planach mam zamiar ukończyć wreszcie kurs rysunku i malarstwa, kto wie może znajdę w sobie jeszcze nieodkryty talent i zamiłowanie do farby i płótna? W wersji roboczej jest także moja strona internetowa, więc tylko czas pokaże co wydarzy się za kilka lat, w jakim punkcie mojej „kariery” będę się znajdować.

 

    Rozmawiała:
Natalia Nigborowicz

 * Paulina Okarma, ukończyła studia historyczne ze specjalnością archiwistyczną pierwszego i drugiego stopnia na Uniwersytecie Pedagogicznym im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie. Obecnie pracuje w firmie SIG w Krakowie.

 

The following two tabs change content below.
Natalia Nigborowicz

Natalia Nigborowicz

Jestem Natalia, pasjonują mnie podróże i odkrywanie świata. Wolny czas chętnie poświęcam dobrej książce. Zawsze przegrywam z kawałkiem czekolady.