Odejdźmy od muzyki – słów kilka o Korei Południowej

Korea Południowa jest krajem coraz to prężniej rozwijającym się. Z początku poznaliśmy ją od strony technologicznej. Z czasem jednak na rynku muzycznym coraz częściej dało się słyszeć piosenki wybrzmiewające właśnie w języku koreańskim.
Korea Południowa to nie tylko muzyka, auta i smartfony. Jest to kraj z bogatą historią oraz masą ciekawostek, które mogą zaciekawić niejedną osobę.

1. W Korei Południowej będziesz starszy o rok.

Wyjazd do tego kraju jest niczym podróż w czasie. Nie tylko ze względów 7-godzinnej różnicy czasowej. Otóż w Korei Południowej przybędzie nam jeden rok! Brzmi dziwnie, prawda? W Korei Południowej, gdy dziecko zostaje poczęte, naliczany jest mu czas życia. W momencie przyjścia dziecka na świat, to ma już rok. W Korei nie ma także znaczenia miesiąc oraz dzień, w którym przyszliśmy na świat. W momencie świętowania nowego roku, możemy przypisać sobie kolejny rok życia. Na przykład, jeśli dziecko przyjdzie na świat w 31 grudnia 2018 roku, to 1 stycznia 2019 roku będzie miało już 2 lata, mimo że fizycznie na świecie jest dopiero od 2 dni.

2. Czerwony atrament i cyfra 4.

W Korei Południowej za pechową cyfrę uchodzi 4, tak jak u nas w Polsce liczba 13. Koreańczycy starają się za wszelką cenę wystrzegać tej cyfry. W windach nie znajdziemy 4 piętra. Będzie ono zazwyczaj zastąpione literą „F”. Powód takiej zmiany jest bardzo prosty. Otóż w Korei Południowej, wymowa cyfry 4 brzmi bardo podobnie do słowa „śmierć”. Podobnie jest także z czerwonym atramentem. Koreańczycy nie używają go z racji tego, że kojarzy on się ze śmiercią. Zapisanie czyjegoś imienia w tym kolorze może równać się z tym, że dana osoba nie żyje, bądź że życzymy jej szybkiej śmierci.

3. Huczne pierwsze urodziny.

W Korei Południowej pierwsze urodziny dziecka można porównać do ceremoni tak uroczystej, jak chociażby wesele. Wiąże się to z historią kraju. Wieki temu, gdy na świat przychodziły dzieci, moment przekroczenia pierwszego roku życia na ziemi był czymś niezwykłym. Panujące choroby, zarazy i brak możliwości leczenia, zabijał tysiące noworodków. Gdy jakiemuś dziecku udało się przeżyć rok, wyprawiano mu niezwykle huczne urodziny. Ta tradycja nadal utrzymuje się w Korei Południowej. W momencie organizowania pierwszych urodzin, dziecko ubierane jest w tradycyjny, koreański strój, jakim jest hanbok. Poza prezentami, wielkim przyjęciem bogatym w różnego rodzaju dania i alkohole, dziecko poddawane jest swego rodzaju próbie, która może zaważyć w jakiś sposób na jego przyszłości. Rodzice kładą przed dzieckiem tacę, na której znajduje się pędzel/książka, sznurek, pieniądze i coś do zjedzenia. Jeśli dziecko sięgnie po książkę/pędzel, oznacza to, że w przyszłości będzie inteligentny. Jeśli sięgnie po pieniądze, będzie osobą dobrze zarabiającą. Jeśli sięgnie po coś do zjedzenia, oznacza to, że nigdy nie będzie głodować. W momencie, w którym dziecko sięgnie po sznurek, oznacza to, że będzie przed nim długie życie.

4. Walentynki w Korei Południowej obchodzą mężczyźni.

W Polsce przyjęło się, że Walentynki są świętem zakochanych. W tym czasie pary obdarowują się prezentami, spędzają wspólnie czas na kolacji czy w kinie. W Korei natomiast Walentynki są świętem mężczyzn. W tym dniu chłopcy obdarowywani są różnymi prezentami przez swoje dziewczyny. Przeważnie są to domowej roboty czekoladki, przygotowane przez kobiety. Miesiąc później (14 marca), w Korei Południowej obchodzony jest tak zwany Biały Dzień, podczas którego role się odwracają i wtedy kobiety otrzymują prezenty od mężczyzn.

5. Pochodzenie nazwy „Korea”.

Nazwa Korea pochodzi od słowa „Goryeo”, która była nazwą jednej z dynastii, ustanowionej przez generała Wang Geona w 918 roku. „Goryeo” oznacza coś wysokiego i czystego. Można powiedzieć, że Koreańczycy stosują się do nadanej im wieki temu nazwie. Korea Południowa słynie z wysokich budynków, górzystych terenów oraz tego, że jest niezwykle czystym krajem. Mimo braku śmietników na ulicach miast, Korea jest jednym z czystszych i przyjemniejszych pod tym względem krajów do życia.

The following two tabs change content below.
Kalina Wojtaszek

Kalina Wojtaszek

Jestem studentką dziennikarstwa, realizującą się w tym w 100%. Moim uzależnieniem jest Azja, zwłaszcza Japonia, Korea Południowa oraz Korea Północna. Słucham k-popu, promuję weganizm, dużo piszę i ciągle marzę.:)
Kalina Wojtaszek

Ostatnie wpisy Kalina Wojtaszek (zobacz wszystkie)