Niedoceniony Pilecki

źródło: wikiquote.org
źródło: wikiquote.org

Zbliża się 11 listopada – Dzień Niepodległości, święto narodowe, które dla milionów Polaków jest wyjątkowe. W tym dniu organizowane są w całej Polsce Marsze Niepodległości, w których biorą udział tysiące osób, w każdym przedziale wiekowym. Wszędzie powiewają biało-czerwone flagi. Polacy świętują odzyskanie wolności po 123 latach zaborów, ale nie tylko. Otaczają pamięcią również wszystkie inne zwycięstwa, wielkie wydarzenia historyczne, np.: złote czasy polskiego wojska i to, że możemy żyć w suwerennym kraju. Oddają również hołd tym bohaterom, którzy walczyli „za wolność naszą i Waszą”.

Jednym z takich bohaterów narodowych jest rotmistrz Witold Pilecki, znany przede wszystkim jako „ochotnik do Auschwitz”, żołnierz AK, współzałożyciel Tajnej Armii Polskiej oraz jeden z Żołnierzy Wyklętych, który został skazany przez komunistyczne władze Polski Ludowej na śmierć i stracony w 1948 roku. Autor tzw. „Raportów Pileckiego” o obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau, które ukazały światu rzeczywistość obozową. W Auschwitz stworzył tajną organizację – podziemny ruch oporu. Udało mu się uciec z Oświęcimia, aby potem nadal działać w konspiracji. Przez długi czas był uznawany za wroga Polski i szpiega. Został aresztowany, poddany torturom, następnie osądzony i stracony. Dobre imię odzyskał dopiero w 1990 roku, po zmianach ustrojowych w Polsce.

Dlaczego przytaczam tutaj właśnie tę postać?

25 września w wybranych polskich kinach ukazał się fabularyzowany dokument „Pilecki”, który opowiada o życiu rotmistrza. Producentem obrazu jest fundacja Auschwitz Memento, która środki na realizację filmu pozyskała ze zbiórki publicznej. Zamysł i chęci twórców były bardzo dobre, jednak jak to mówią „dobrymi chęciami piekło wybrukowane”. Historia Pileckiego została spłycona, a on sam według mojej opinii  zdeheroizowany. Gdyby nie to, że do kina poszłam z wcześniejszą wiedzą o nim, uznałabym osobę Pileckiego za żołnierza jakich wiele, o których pamięć również jest ważna, jednak  nie byli oni tak znaczącymi osobami w polskiej historii.

„Pilecki zasługuje na film!” – to głosy, które słychać było przy rożnych dyskusjach historycznych. Ale nie tylko Pilecki. Wiele jest postaci w polskiej historii, które zasługują na opowiedzenie o ich bohaterstwie masom. Niestety w dobie kultury obrazkowej tylko poprzez filmy przekazuje się wiedzę o heroizmie naszych przodków. Nie chodzi jednak o stworzenie byle jakiego filmu. Autorzy „Pileckiego” chęci mieli dobre, ale nie podołali zadaniu. Produkcja składa się z wypowiedzi Andrzeja Pileckiego – syna rotmistrza, scenek rodzajowych ilustrujących niektóre fragmenty życia tytułowej postaci oraz materiałów archiwalnych. Film nie był promowany w mediach ogólnopolskich, tak jak miało to miejsce w przypadku „Miasta 44”, czy „Bitwy Warszawskiej 1920”, które w przeciwieństwie do „Pileckiego” miały dofinansowanie i wsparcie instytucji państwowych.

Kadr z filmu "Pilecki"/źródło: filmweb.pl
Kadr z filmu „Pilecki”/źródło: filmweb.pl

Po tylu latach złej sławy i oczerniania przez władze komunistyczne rotmistrz zasłużył na oddanie mu należytego szacunku. Wielu Polaków nawet nie wie o istnieniu takiej postaci. Jego szczątki nadal nie zostały odnalezione, prace ekshumacyjne na tzw. Łączce na Powązkach Wojskowych nadal trwają. My, młodzi Polacy, nie możemy zatracić naszej historii i ducha polskości, którego pielęgnujemy właśnie dzięki takim bohaterom jak Witold Pilecki. Nie pozwólmy zginąć pamięci o nich. Miejmy nadzieję, że przy następnych produkcjach doczekają się iście hollywoodzkich obrazów, a przede wszystkim okazania należytego hołdu i szacunku. Chwała bohaterom!

The following two tabs change content below.
Katarzyna Sieradzka

Katarzyna Sieradzka

Jestem studentką drugiego roku dziennikarstwa. Uwielbiam czytać książki, ale moją największą pasją jest tworzenie "czegoś z niczego", szerzej pojęte jako DIY. Interesuję się również sztuką, a w wolnych chwilach zgłębiam tajniki kuchni.