„Najlepiej można uczyć się w działaniu” – Kamil Sabatowski

źródło: www.goldenline.pl
źródło: www.goldenline.pl

Akademia biznesu, I LIKE my place, czy Festiwal FantAzja to tylko wierzchołek jego góry lodowej. Od dawna wie, że los leży w jego rękach i że bogactwo nie jest insygnium pracowników etatowych. Kamil Sabatowski ma 24 lata, a był już ekspertem ds. sprzedaży w Radzie ds. przedsiębiorczości w Stołecznym Forum Przedsiębiorczości (SFoP) i działaczem organizacji AIESEC. Obecnie jest trenerem sprzedaży i komunikacji – pomaga integrować pracę działu sprzedaży z nowoczesnym marketingiem w Internecie. Studiuje zarządzanie w Szkole Głównej Handlowej, skończył już europeistykę, a w międzyczasie uczy się języka hindi, aby lepiej rozumieć kultury azjatyckie. Od opieki nad grobami, przez marketing sieciowy i projekty edukacyjne po bezkonkurencyjny start up FlatGet.

Pomysł przyszedł z jakimś konkretnym impulsem? Chcieliście rozwiązać konkretny problem, czy po prostu było parcie na biznes?

Impulsem do działania był problem, z którym faktycznie stykają się najemcy i właściciele mieszkań oraz brak rozwiązania na rynku, które odciążałyby obie strony od uciążliwości procesu wynajmu. Najpierw był realny problem, a dopiero później zaczęliśmy prace nad modelem biznesowym. Priorytetem dla nas było stworzenie czegoś, co będzie mieć realną i mierzalną wartość dla klientów.

Kto wpadł na pomysł? Kto dokładał cegiełki?

Obecny wygląd naszego portalu to efekt pracy wszystkich członków zespołu. Każdy dokłada od siebie coś wartościowego, bo pod względem posiadanych kompetencji niezwykle się uzupełniamy. Nie jest to jeszcze finalne stadium naszego rozwoju. Nieustannie pracujemy nad wdrażaniem kolejnych funkcjonalności systemu, dzięki którym stanie się jeszcze bardziej przejrzysty i prosty – cieszy nas fakt, że to użytkownicy portalu sami wychodzą z inicjatywą i różnymi pomysłami

Da się w kilku słowach wyjaśnić czym jest „najem społecznościowy” ?

Najem Społecznościowy to sposób poszukiwania kandydatów na najemców, dzięki współpracy z aktualnym lokatorem. Najem Społecznościowy z jednej strony obniża właścicielom koszt znalezienia najemcy, a dla zainteresowanych mieszkaniem stanowi rzetelne źródło informacji o nieruchomości.

FlatGet jest pionierem Najmu Społecznościowego. Myślę, że wpisujemy się w światowy trend sharing economy i konsumpcji współdzielonej (ang. collaborative consumption).

To naprawdę fajny pomysł. Wyręczam właściciela, rekomenduję, zarabiam. Jednak, czy właściciele tak łatwo się na to zgadzają? Mogą to przecież robić sami. Mamy w mentalności chyba trochę taką zawiść, że nie chcemy dawać zarabiać osobom pośrednim, jeśli to jest możliwe. Co zyskuje właściciel w takiej relacji z pośrednictwem?

Zgadzam się, że w polskiej mentalności cały czas tkwi niechęć do korzystania z wyspecjalizowanych firm i płacenia komukolwiek. Nie rozumiemy jeszcze, że specjalizacja w danym obszarze pozwala znacznie obniżyć koszt wykonywania konkretnego działania, a duża skala umożliwia osiąganie lepszych rezultatów.

Właściciele nieruchomości nie zdają sobie jeszcze sprawy, jakie koszty wiążą się z poszukiwaniem najemców, kiedy robią to na własną rękę. Znalezienie lokatora wymaga od właściciela oprowadzenia od 10 do 15 osób po mieszkaniu. Rzadko zdarza się, że spotkania odbywają się jedno po drugim. A więc każdy dojazd do mieszkania to jest koszt, którego nikt nie bierze pod uwagę. Ważna jest także oszczędność czasu. Same oględziny trwają średnio 15 minut, a dojazd w obie strony może zająć nawet 4 razy tyle, w przypadku dużego miasta. Lokator, który wkrótce zwalnia mieszkanie, a który pełni rolę „przewodnika” jest na miejscu – dzięki temu właściciel oszczędza i czas, i pieniądze. Najem Społecznościowy to rozwiązanie ponad dwukrotnie tańsze dla właściciela nieruchomości, niż skorzystanie z usług agencji pośrednictwa.

Naszym zadaniem jest dostarczyć profesjonalnych, a jednocześnie prostych w użyciu narzędzi IT zarówno dla najemców, jak i właścicieli. Klienci cenią sobie fakt, że to oni podejmują ostateczną decyzję.

Dwa główne filary FlatGet, które w takim razie dostrzegam, to rzetelność rekomendacji i minimalizm w obsłudze. Co zwraca szczególnie moją uwagę to też alternatywa dla obcokrajowców. Interfejs jest do wyboru w języku polskim i angielskim, a design strony jest prosty, konkretny i przejrzysty. Coś byś dodał?

Użytkowników obsługujemy w języku polskim oraz angielskim. Jednocześnie już teraz jesteśmy gotowi obsługiwać także osoby mówiące po niemiecku lub rosyjsku. 100% obcokrajowców, którzy znaleźli mieszkanie poprzez FlatGet było zachwyconych! To motywujące!

Jeśli chodzi o filary, to zadaniem FlatGet jest zapewnienie tzw. ciągłości wynajmu. Dzięki planowaniu poszukiwania lokatorów z wyprzedzeniem (zanim zakończy się umowa najmu jednego najemcy) oraz przemyślanym rozwiązaniom informatycznym, umożliwiamy właścicielom ograniczanie do minimum strat z tytułu pustostanu – czyli sytuacji, w której mieszkanie nie jest wynajęte i nie zarabia na siebie.

Ostatnio w sieci pojawiła się sprawa Jacka Raczkiewicza z Krakowa. Przed wyjazdem do pracy za granicę wynajął mieszkanie, korzystając z usług agencji, kiedy zaś wrócił zastał problem – lokator nie chciał opuścić jego mieszkania i nie było za bardzo możliwości, by go stamtąd polubownie usunąć. To dosyć groteskowa sytuacja. Jak Wy rozwiązujecie ten problem?

Przyznam, że nie znam szczegółów akurat tego zdarzenia, jednak takich lub podobnych spraw jest niestety wiele w naszym kraju. Z takimi problemami spotykają się wszyscy właściciele nieruchomości na wynajem (tzw. mieszkanicznicy) w Polsce – niezależnie od tego, czy najemców szukają na własną rękę, korzystają z agencji nieruchomości, czy współpracują z nami w ramach Najmu Społecznościowego. To wina źle uregulowanych przepisów prawa…

Jak zabezpieczamy interes właścicieli mieszkań? Współpracujemy z kancelarią prawną, wyspecjalizowaną w prawie nieruchomości oraz doświadczoną i skuteczną firmą windykacyjną. W razie potrzeby, skorzystamy ze wsparcia specjalistów. Do tej pory wszystkie konfliktowe sytuacje w pełni rozwiązaliśmy za porozumieniem stron – pełnimy niejako funkcję mediatora.

Z naszych obserwacji wynika, że zdarzają się zarówno nieuczciwi najemcy, jak i nierzetelni właściciele mieszkań na wynajem. System rekomendacji i ocen, który wprowadzamy ma za zadanie eliminować wszelkie przejawy wyłudzeń, nadużyć i nieuczciwości. Wierzymy, że funkcja ta wprowadzi więcej przejrzystości na rynku wynajmu w Polsce.

Wiem, że siedzisz w temacie z zamiłowania już bardzo długo. Powiedz, czy żeby wejść do tej „gry” trzeba faktycznie wertować stosy literatury, artykułów, odbywać masę szkoleń i długie godziny rozmów z wilkami biznesu? Jest jakaś inna droga? Można mieć po prostu szczęście? Co się liczy?

Mówi się, że szczęście sprzyja aktywnym. Dlatego snucie wizji, opracowywanie planów i strategii – bez jednoczesnego działania, nie przyniesie pożądanych efektów. Niektórzy przedsiębiorczość mają we krwi. Ja nieustannie pracuję nad własnym umysłem, nabywam nowe kompetencje. Muszę się jeszcze wiele nauczyć – ale to sprawia mi dużo satysfakcji. Lubię się uczyć i mierzyć z nowymi wyzwaniami. Staram się korzystać z doświadczenia innych przedsiębiorców-praktyków oraz fachowej wiedzy przedstawicieli nauki – są bowiem na bieżąco np. z najnowszymi trendami i potrafią w sposób właściwy zaimplementować pewne modele do przedsiębiorstwa.

Kto może stworzyć start up? Czy każdy pomysł może być zrealizowany? Od czego zależy sukces projektu?

Start up może stworzyć osoba, która ma wizję, wierzy w siebie i swój pomysł, nie przejmuje się nieuzasadnioną krytyką innych ani tym bardziej bezwartościowym hejtem, ma wewnętrzną potrzebę wprowadzenia zmiany w życie innych ludzi; wewnętrzną motywację, która pozwoli wytrwać w trudnych chwilach.

A co do sukcesu, to … spytaj mnie, kiedy go osiągnę [śmiech].

Jak ocenisz perspektywy w Polsce dla młodych przedsiębiorców takich, jak Ty? Jak mogłaby wyglądać realna pomoc Państwa dla Was; czy tak, jak jest obecnie, jest wystarczająco dobrze?

Przedsiębiorcy nie chcą pomocy Państwa – chcą natomiast, aby Państwo nie przeszkadzało im w prowadzeniu działalności. Oczekiwałbym raczej upraszczania przepisów, dalszych deregulacji i zmniejszania biurokracji. Nie wiem, czy wiesz ale Polska zajmuje bardzo odległe pozycje w rankingach transparentności działań rządu, czy np. Doing Business (85. miejsce, jeśli chodzi o zakładanie biznesu i 87. miejsce w przypadku poziomu skomplikowania systemu podatkowego w edycji 2015).

Jednocześnie jesteśmy narodem, który raz po raz udowadnia, jak wiele potrafi nawet wtedy, kiedy rzuca mu się kłody pod nogi. Globalne sukcesy rodzimych przedsiębiorców, młodych start upów pokazują, że skomplikowane prawo (zwłaszcza podatkowe) nie może być wymówką. Trzeba mieć pomysł i konsekwentnie go realizować w fajnym zespole! W Polsce jest wiele fantastycznych, bardzo przedsiębiorczych i wartościowych osób, z którymi można byłoby zrealizować naprawdę ciekawe projekty. Powoli, aczkolwiek systematycznie tworzy się też kultura dzielenia się doświadczeniami oraz poradami. Młodzi przedsiębiorcy inspirują się nawzajem i wspierają. Będzie coraz lepiej… o ile młodzi nie wyjadą.

Książki, szkolenia, ludzie. Co Tobie pomogło, co Ci dawało takiego mentalnego kopa i wystarczającą wiedzę, żeby zrealizować własny start up; co powiesz osobom myślącym o własnym start upie?

Chyba nic nie motywuje mnie bardziej, niż przykłady młodych Polaków, którzy odnoszą sukcesy. Doskonałym przykładem jest spółka Brand24 Michała Sadowskiego, która podbija już zagraniczne rynki. Największą inspiracją, spójną z moim wewnętrznym systemem wartości, jest też działalność Billa i Melindy Gates w ramach ich fundacji. Uważam, że gromadzenie kapitału, aby później wykorzystywać go w sposób mądry – a nie występując w cyrku hiperkonsumpcji – jest rzeczą nieocenioną i piękną.

Zachęcam wszystkich do stawiania sobie drobnych celów związanych z rozwojem osobistym i nabywaniem nowych umiejętności oraz do konsekwentnego realizowania ich. W biznesie niezbędne jest dobre zrozumienie sprzedaży i umiejętność budowania długotrwałych relacji. Można przeczytać wszystkie książki świata na ten temat, jednak uważam, że najlepiej można uczyć się w działaniu – zwłaszcza na błędach.

Nie bójcie się realizować marzeń! Cel może być niezwykle odległy, ale wyobraźcie sobie, jak odległa musi być wizja przylądka Canaveral z pozycji kajaku na Oceanie Atlantyckim. Aleksander Doba wiedział, że “nawet 100 milowa podróż rozpoczyna się od pierwszego kroku”. Podczas długoterminowego projektu bardzo łatwo stracić zapał do działania. Zaczynajcie z wizją końca – wizualizujcie sobie sukces!

Na koniec – dokończ zdanie: Dobry przedsiębiorca to taki, który …

… bierze odpowiedzialność za swoje działania i ich wpływ na innych ludzi oraz otoczenie.

Więcej o Kamilu i jego działalności znajdziecie na jego blogu http://www.sabatowski.com/, a jeżeli szukacie mieszkania, albo zamierzacie opuścić swoje zajrzyjcie na http://flatget.pl/.

Rozmawiał: Konrad Wyrębkiewicz

The following two tabs change content below.