Miasto, które czaruje

Już robi się cieplej, więc przyszedł czas na podróże. Mam dla Was propozycję – podróż do Lwowa!

Lwów – to miasto, w którym zakochasz się od pierwszego spojrzenia, to ‘Miasto kawy i czekolady’, ‘Miasto wśród deszczu’, ‘Serce Galicji’, ‘Ukraiński Londyn’, ‘Miasto Lwa’… Jeszcze dużo imion można przeliczyć, żeby opisać Lwów, ale co konkretnie możemy w nim zobaczyć?!

Najstarszą częścią miasta jest Lwowski Rynek. W samym centrum Rynku znajduje się Ratusz Miejski, a w każdym jego rogu umieszczono studnie. Dobrym pomysłem jest udanie się na liczącą niespełna 60 metrów wieżę ratuszową, to bardzo dobry punkt widokowy na miasto i szybką orientację co, gdzie i jak. Wieczorem Rynek jest napełniony tłumem ludzi i pojawia się jakaś tajemnicza atmosfera, która uraczy każdą komórkę Waszego ciała.

              

Na starówce znajduje się wielka ilość zabytków. Jednym z nich jest Katedra Łacińska. To jeden z najstarszych i najpiękniejszych kościołów Lwowa. Świątynię zbudowano na zlecenie Kazimierza Wielkiego w XIV wieku, lecz jej budowa trwała grubo ponad 100 lat (dlatego też reprezentuje dziś szereg stylów architektonicznych). We wnętrzu kościoła zobaczyć możemy Wielki Ołtarz z marmurowymi kolumnami, posągami świętych i obrazem Matki Bożej Łaskawej (w ołtarzu znajduje się kopia XVI – wiecznego obrazu, oryginał przechowywany jest w Skarbcu katedry wawelskiej).

Jak pisałam wyżej, Lwów – to miasto kawy i czekolady. I jeśli chcecie poznać smak Lwowa, to warto pójść do Kopalni Kawy znajdującej się na Lwowskim Rynku.W kawiarni jest tak dużo kawy, że jest ona przechowywana pod ziemią. W zakładzie znajduje się kopalnia, z której górnicy wydobywają zielone kawowe ziarna donoszone na górę, osmażane i mielone. Tam możecie nie tylko spróbować prawdziwej lwowskiej kawy, ale także kupić tę kawę w ziarnach lub zmieloną oraz związane z kawą rzeczy.

Są takie miejsca we Lwowie, które mieszkańcy miasta bardzo lubią i szanują, chociaż tak naprawdę to mogli tam nawet nigdy nie być. Takim miejscem jest Lwowska Opera, która znajduje się na prospekcie Swobody. Nie każdy Lwowianin był w środku tej przepięknej budowli, a tym bardziej na koncercie. Ale to Opera, którą trzeba zobaczyć. Nie kłamię, kiedy powiem, że jest jednym z najładniejszych budynków operowych Europy.

Ładny widok miasta można także zobaczyć z góry Wysoki Zamek. Zaskakująco rozległy masyw wzgórza pokryty jest lasem, w którym urządzono rozległy park z alejkami a schody ułatwiają wspinaczkę. Jest to jedna z najbardziej znanych atrakcji Lwowa. Na szczyt, mimo że wymaga to nieco wysiłku, warto się wspiąć, aby zobaczyć panoramę śródmieścia, nowych dzielnic i dalszych okolic.

Nie można pominąć także Cmentarza Łyczakowskiego, najstarszej zabytkowej nekropoli Lwowa, położonej we wschodniej części miasta na malowniczych wzgórzach, wśród specjalnie zaprojektowanego, starego drzewostanu tworzącego szereg alei. Cmentarz miejscem pochówku wielu zasłużonych dla Polski i Ukrainy ludzi kultury, nauki i polityki. Na cmentarzu znajduje się wiele zabytkowych nagrobków o wysokiej wartości artystycznej, przedstawiających alegoryczne postaci i wizerunki zmarłych, a także liczne kaplice, edykuły, kolumny i obeliski, w różnych stylach. W południowo-wschodniej części cmentarza znajduje się autonomiczny Cmentarz Obrońców Lwowa.  Na cmentarzu pochowani są polegli w walkach o miasto z lat 1918-1919 oraz 1920. Cmentarz często określany jest mianem Cmentarza Orląt, ponieważ większość poległych to uczniowie lwowskich gimnazjów i szkół średnich w wieku kilkunastu lat (najmłodszy obrońca Lwowa miał 9 lat).

Jednym z najromantyczniejszych miejsc Lwowa jest włoskie podwórko – dziwny pomnik architektury okresu Odrodzenia. który słusznie uważa się za jeden z najpiękniejszych i najromantyczniejszych ozdób centralnej części Lwowa. Włoskie podwórko jest zadziwiająco podobne do typowych podwórek Rzymu i Florencji. W ciepłą porę roku pracuje tu letnia kawiarnia, a także odbywają się jazzowe i klasyczne koncerty.

Będąc we Lwowie warto odwiedzić pchle targi, które organizowane są każdego dnia. Jeden z ciekawszych mieści się obok kościoła Bożego Ciała i Klasztoru Dominikanów na Placu Teatralnym. Miejsce to określane jest czasem jako Targ Buknistów, ponieważ to właśnie oni zajmują się handlem starymi książkami i jest ich tu najwięcej. Oprócz książek znajdziemy tu również inne starocie, takie jak płyty winylowe, monety, znaczki pocztowe czy pamiątki związane z II Wojną Światową i Związkiem Radzieckim. Inny z lwowskich pchlich targów – nazywany jest potocznie Wernisażem. Nabyć można tu między innymi wszelkiego rodzaju pamiątki, ukraińskie stroje ludowe, obrazy czy biżuterię.

  Jeśli lubicie sięgać do korzeni, zgłębiać różne kultury, dowiadywać się jak było kiedyś, to Gaj Szewczenki jest stworzony dla Was. To jeden z dużych parków Lwowa, świetnie zaprojektowany i przybliżający różne sfery życia ludów zamieszkujących niegdyś tereny Ukrainy. Znajdziecie tam odtworzone wioski z Huculszczyzny, Łemkowszczyzny, Bojkowszczyzny, Wołynia, Polesia, Bukowiny, Zakarpacia i wreszcie okolic Lwowa. Warto zarezerwować sobie na to co najmniej pół dnia, bo chodzenia jest dość dużo. W połowie trasy znajduje się kozacka kuźnia i kuchnia polowa, gdzie można zasmakować prawdziwych kozackich potraw, bazujących na kaszy, mięsie, słoninie i warzywach.

O Lwowie można mówić długo. Lwów to jak worek z zabytkami architektury, ciekawymi miejscami, to miasto w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Każdy zaułek potrafi skrywać tajemnicę, każdy kamień, brama – to fragment niesamowitej historii, która dotrwała do dziś. Warto tu łapać momenty, chwile, których nie doświadczymy nigdzie indziej. Lwów to bestsellerowa powieść, która tylko czeka, by ją otworzyć i wziąć się wreszcie za czytanie. Więc zapraszam do zwiedzania tego pięknego miasta. Uwierzcie, spodoba się na tyle, że nie będziecie chcieli wracać do domu!

The following two tabs change content below.
Svitlana Slyvchenko

Svitlana Slyvchenko

Swietka:)) Studentka Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej. Pochodzę z Ukrainy, z pięknego miasta Lwowa. Jestem szaloną dziewczyną, która bardzo uwielbia książki,muzykę, podróże i samochody:) Także lubię historię. Myślę,że w przyszłości będziecie mnie kojarzyć jako wojskowego dziennikarza.
Svitlana Slyvchenko

Ostatnie wpisy Svitlana Slyvchenko (zobacz wszystkie)