Metoda błędów

z15575642Q,Polska---Szkocja-0-1--A-internauci-na-to---Miało to być zwyczajne spotkanie z teoretycznie porównywalnym przeciwnikiem, pokazujące w jakim miejscu jest nasza drużyna narodowa. Występ po którym z nadzieją oczekiwaliśmy odmiany gry naszych pupili. Spotkanie, które pomimo absencji największych gwiazd przyciągnęło na stadion rzeszę kibiców, początkowo nic nie zapowiadało przyszłej klęski…

Po zimowej przerwie z utęsknieniem czekaliśmy na powrót do gry naszej drużyny narodowej. Wcześniejszą porażkę ze Słowacją i bezbarwny remis z Irlandią schowaliśmy do głębokich skrytek naszej pamięci, aby z entuzjazmem i nadzieją oglądać mecz ze Szkocją. Dodatkowego smaczku dodawał fakt, iż drużyna z Wysp Brytyjskich będzie naszym grupowym rywalem w eliminacjach do Mistrzostw Europy w 2016 roku. Zbyt naiwnie część Polaków przekalkulowała, że jeżeli wygramy na Narodowym teraz, to w przyszłej rywalizacji o awans pokonamy rywali z dziecinną łatwością.

Przeglądając przedmeczowe wpisy na Twitterze podświadomie chciałem, aby zawodnicy wreszcie pokazali swoje odmienne oblicze i utarli nosa malkontentom. Rzeczywistość okazała się dla nas jak zawsze brutalna. Rozpalone nadzieje i początkowy entuzjazm został zahamowany przez naszych kopaczy już po gwizdku rozpoczynającym pierwszą połowę widowiska (sic!). Nienagannie wystylizowani Polacy zamierzali pokonać gości w tempie biegających żółwi i z zaangażowaniem słoni. A to Szkoci pokazali nam, że mecze reprezentacji to nie jest miejsce na fuszerkę i odpoczynek.

e5914917-e176-471a-8964-7213221d53c1_20140306100758_Memy1Chcąc napisać o tym meczu coś pozytywnego, trzeba dodać pozytywny występ Milika oraz udany powrót Ludo Obraniaka do zespołu. Szczególnie po tym drugim widać było jak mu się chce i dawało to przełożenie na sytuacje naszej drużyny. Jednak abstrahując od występu obu panów, prawdą  jest , że nasza Reprezentacja tkwi w głębokim (de)montażu. Adam Nawałka obejmując stanowisko selekcjonera podkreślał, że największą bolączką kadry jest obrona. Tym bardziej zastanawiające są zestawienia tej formacji we wszystkich rozegranych meczach pod jego wodzą. Trener widząc problemy w szeregach obronnych zamiast zgrywać na potęgę testuje. Jaki w tym sens?

Po skończonym meczu Adam Nawałka postawił następującą diagnozę: Mojej drużynie najbardziej brakuje zgrania. Absurdalnie to brzmi z ust selekcjonera, który swoimi powołaniami i zestawieniem wyjściowego składu nie pomaga piłkarzom. Wcześniej pisałem o defensywie, ale w ofensywie trener odstawia nam równie kiepski kabaret. Jak możemy narzekać na zgranie zespołu, kiedy tylko trzech zawodników zagrało w prawie każdym dotychczasowym meczu. Waldemar Sobota, Grzegorz Krychowiak i Kuba Błaszczykowski wystąpili w dwóch z trzech poważnych meczy, a reszta zawodników to szalone eksperymenty trenera. Nie można mówić o dopasowaniu zespołu, jeżeli się nawet nie próbuje jego zgrywać.

I na sam koniec wieloletni problem naszej Reprezentacji-wykorzystanie potencjału zawodników. Każdy selekcjoner obejmujący to stanowisko po sympatycznym Leosiu for Money Beenhakkerze boryka się z problemem wyciśnięcia maksimum z naszych najlepszych zawodników. Sprawą oczywistą jest to, że nie można przenieść wszystkiego co prezentuje się w klubie do reprezentacji (trójka z Dortmundu), ale np. oglądając Krychowiaka we Francji widać, że jest to człowiek typowo odbierający piłkę i rozbijający ataki rywali. Czy nie może robić tego samego w kadrze?

Podsumowując środowe spotkanie należałoby napisać, że osoby które w tym momencie oglądały serial Na dobre i na złe doświadczyły niezapomnianych emocji w przeciwieństwie do kibiców Reprezentacji Polski. Pomimo tego, że nasi rywale nie zaprezentowali wielkiego futbolu wystarczyło to na fatalną grę Polaków. Jeżeli przed spotkaniem liczyliśmy na spokojne eliminacje to już dziś musimy zadbać o leki uspokajające, gdyż cytując Łukasza Piszczka w naszej grze: Coś pozytywnego? Nic. Wymarzony awans nie będzie spokojnym wiosennym spacerkiem.

)

The following two tabs change content below.
Marcin Łopienski

Marcin Łopienski

Czym się interesuję? Jaki jestem? Do moich najważniejszych zainteresowań zaliczają się: sport, polityka, wydarzenia ze świata oraz ekonomia. W wolnych chwilach czytam, oglądam filmy i seriale oraz piszę teksty. Jestem wielkim fanem rocka, cytatów i książek- szczególnie kryminałów. Wesoły, otwarty na ludzi i świat. Szczery aż do bólu.
Marcin Łopienski

Ostatnie wpisy Marcin Łopienski (zobacz wszystkie)