MAKE SOUP, NOT WAR, czyli o akcji Food Not Bombs

Fot. Anka Kowalska

 

Rok 2019 to czas coraz większych inwestycji rządu polskiego w obronność kraju. Na ten cel planuje się przeznaczyć prawie 44,7 mld złotych. Oznacza to, że będą one o prawie 3,5 mld złotych wyższe, niż zapisano w ustawie budżetowej na 2017 rok. Tymczasem, jak informuje Główny Urząd Statystyczny, w 2017 r. około 1,6 mln Polaków żyło poniżej minimum egzystencji, czy też granicy skrajnego ubóstwa. Oznacza to, iż około 4,3% polskiego społeczeństwa boryka się z poważnym problemem życia w ekstremalnej nędzy.

Zagadnienie wydawania dziesiątek miliardów złotych przez państwo na zbrojenia, podczas gdy miliony Polaków nie radzi sobie z biedą i zaspokajaniem najbardziej podstawowych potrzeb, takich jak wyżywienie czy dach nad głową, jest obiektem działań uczestników akcji „Food Not Bombs”. Ta inicjatywa społeczna polega na rozdawaniu ciepłych, wegańskich posiłków w ramach protestu przeciwko działaniom wojennym. Nieprzerwanie od 18 lat w każdą sobotę w okresie zimowym (od jesieni do późnej wiosny) o godzinie 14.00 w okolicach Bramy Krakowskiej w Lublinie uczestnicy częstują przechodniów przygotowanym przez siebie gorącym pożywieniem. Gorąca zupa może uraczyć każdego, nie tylko bezdomnych, czy potrzebujących. Dla takich osób, zorganizowana jest dodatkowa pomoc w postaci ciepłych, zimowych ubrań. Rozgrzewające danie można również zabrać ze sobą, pakując go na miejscu w słoik.

„Akcja ma dla mnie wymiar zarówno polityczny, jak i społeczny. Każdy jest tak samo ważny. Nie oszukuję się, że zmienię świat tą akcją. Ona bardziej kształtuje świadomość, niż ma realny wpływ na to, na co są wydawane pieniądze, nie na jedzenie i pomoc osobom potrzebującym, tylko na zbrojenia. Mówimy o tym, co według mnie jest bardzo ważne. Podkreślamy to, rozmawiając z mediami, rozdając ulotki, krzycząc przez tubę, że to nie jest akcja czysto charytatywna, równie istotny jest jej wymiar społeczno-polityczny”. – mówi Kamil, jeden z uczestników.

Działacze wkładają swój wysiłek, poświęcają czas i energię, by zobaczyć uśmiech na twarzach potrzebujących osób. Zbiorowe gotowanie odbywa się w każdy piątek o 18.00 we „Wspólnej” – lokalu Kooperatywy Lubelskiej na ul. Kowalskiej 1, gdzie może przyjść każdy chętny do pomocy. Surowce do wydawanych obiadów (są to głównie warzywa i pieczywo), pozyskiwane są dzięki angażowi wielu osób, którzy oddają składniki za darmo, są to między innymi handlarze z targu na Elizówce. Ta charytatywna akcja jest składową mnóstwa otwartych umysłów i gorących, życzliwych serc, które znaleźć można w niepozornym garze zupy, rozgrzewającym w okresie zimowym w każdą sobotę o godzinie 14.

 

 

 

 

The following two tabs change content below.
Avatar

Dominika Tworek

Czarny humor. Biała rasa. Chaos poszukujący porządku.