Magiczny wieczór na Browarze – Kozienalia, dzień trzeci

Ale szybko zleciało! Dopiero robiliśmy dla Was relację z Korowodu, a już czas pożegnać koncerty juwenaliowe. Ten miesiąc był wypełniony dobrą muzyką i wspaniałą zabawą. Emocje sięgnęły zenitu wczoraj podczas koncertów na terenie Browaru Perła, w ramach Kozienaliów 2016.

Wczorajsze koncerty rozpoczęła Mela Koteluk. Artystka zahipnotyzowała publiczność swoim głosem. Jej najwierniejsi fani, którzy zebrali się przed sceną, śpiewali wraz z nią podczas każdej piosenki. Uroku jej występowi dodało piękne słońce. Dzięki temu można było położyć się na trawie, zamknąć oczy, poczuć przyjemne ciepło i przenieść się w rytmach muzyki w zupełnie inną rzeczywistość.

fot. Katarzyna Leszczyńska
fot. Katarzyna Leszczyńska

Tuż po niej na scenie pojawił się przez wielu wyczekiwany zespół Łąki Łan. Grupa przeniosła nas w międzygalaktyczną rzeczywistość, ucieszyła oczy publiczności wyrazistymi kolorami i porwała do zabawy. Pełen charyzmy wokalista przeniósł energię na swoich fanów, którzy do końca wieczoru byli nią naładowani.

fot. Katarzyna Leszczyńska
fot. Katarzyna Leszczyńska

Publiczność zgromadzona na terenie Browaru mogła odpocząć po wyczerpujących tańcach z Łąki Łanem podczas następnego koncertu. Na scenie pojawiła się Kasia Stankiewicz z zespołem Varius Manx. Grupa przyjechała do Lublina w ramach swojej jubileuszowej trasy z okazji 25-lecia istnienia. Koncert był magiczny – nie da się tego inaczej nazwać. Kasia Stankiewicz zaśpiewała największe hity Varius Manx, a publiczność pomagała jej w wykonaniu niemalże każdej piosenki. Najpiękniejszym momentem było wykonanie przez słuchaczy Piosenki Księżycowej, czym wzruszyli samą wokalistkę. Były również niespodzianki. Kasia Stankiewicz zaprosiła na scenę dwie studentki spośród publiczności, które przy akompaniamencie zespołu, same zaśpiewały piosenkę pt. Maj. Koncert był tak niesamowity, że szkoda było się rozstawać. Przyszedł jednak czas na gwiazdę wieczoru – Dawida Podsiadło.

fot. Katarzyna Leszczyńska
fot. Katarzyna Leszczyńska

Gwiazdor kazał na siebie długo czekać, co zniecierpliwiło publiczność. Mimo tego już po jego wyjściu na scenę publiczność zaczęła skandować jego imię. Koncert był niesamowity. Podsiadło zaśpiewał piosenki ze swoich dwóch płyt, w tym największe przeboje. Nie zabrakło takich hitów jak: W dobrą stronę, Trójkąty i kwadraty, czy No. Koncert Dawida był występem na najwyższym poziomie, sam wokalista stwierdził, że rewelacyjnie mu się u nas śpiewa. Nie obyło się również bez niespodzianek. Podsiadło pozdrowił publiczność od Taco Hemingwaya, który występował na Kozienaliach dzień wcześniej i miło wspominał swój występ, a także lubelską publiczność. Ostatecznie Dawid Podsiadło zakończył święto żaków w Lublinie, jednocześnie rozpoczynając swoje urodziny. Publiczność oczywiście doceniła swojego gościa i wspólnie odśpiewała mu Sto lat.

fot. Katarzyna Leszczyńska
fot. Katarzyna Leszczyńska

Wszystkim koncertom na głównej scenie wtórowały oczywiście występy na scenie Perły Export. Tak jak poprzedniego dnia, wczoraj również pod małą sceną zgromadziły się tłumy. Tym razem odbyły się występy Mikromusic oraz Natalii Przybysz. Zarówno zespół jak i wokalistka zaprezentowali swoje największe przeboje i rozbujali publiczność.

To już niestety koniec wszystkich imprez studenckich zaplanowanych na ten rok w Lublinie. Teraz czekają nas zaliczenia i wyścigi o wpisy do indeksu. Mimo wszystko nie zapominajcie o dobrych humorach, a jeśli będziecie mieli dość nauki, oderwijcie się i zajrzyjcie na naszego Facebooka, żeby przypomnieć sobie te beztroskie, juwenaliowe chwile. Tam też znajdziecie galerię z wczorajszych koncertów. Już niedługo na Coś Nowego również podsumowanie wszystkich koncertów, które odbyły się w maju. Sprawdzajcie naszą stronę! 🙂

The following two tabs change content below.
Katarzyna Leszczyńska

Katarzyna Leszczyńska

W Coś Nowego: tańczę, śpiewam, recytuję. Po prostu Kasia.