Ludzie, wyjdźcie na zewnątrz, dzieją się cuda

zmiana artyku-Zbliża się wiosna, a jak wiadomo to czas nadziei i „wielkich porządków” w życiu. Słońce zagląda nam rano do sypialni, lekkie płaszcze zastępują kurtki zimowe, a my nabieramy ochoty do zmian. Rewolucję najlepiej zacząć od siebie. Kiedy ostatnio byłeś na długim spacerze, podziwiając okolicę? Kiedy zrobiłeś coś innego niż zawsze? Kiedyś byłam bardzo zamknięta na zmiany. Lubiłam stabilizację, nie próbowałam nowych rzeczy. Gdy zmieniłam nastawienie, odkryłam, że świat jest niesamowity i nieograniczone jest jego bogactwo. Sama zmiana pitego codziennie jogurtu jest postępem. Rezygnuję z czegoś, co już znam, na rzecz nieznanego. Dzięki temu odkryłam muzykę, która teraz towarzyszy mi każdego dnia, a kiedyś było to nie do pomyślenia. Z perspektywy czasu myślę, że moje życie było bardzo ubogie. Szczególnie w kwestii muzyki.

Zwykły przykład. Zawsze lubiłam piosenkę Take on me zespołu A-ha. Znałam i nuciłam ją od dziecka. Któregoś razu postanowiłam posłuchać też innych piosenek tej grupy. Nie spodziewałam się tylu i takich piosenek! Teraz A-ha często mi towarzyszy, nie tylko ich największy przebój. Podobnie z Bon Jovi. Każdy zna przynajmniej Livin’ on a prayer i It’s my life. Ale jak bliżej się nimi zainteresowałam, pokochałam od pierwszego odsłuchania. Teraz, gdy ktoś z Was będzie mnie widział na przystanku, ze słuchawkami w uszach, jak wystukuję palcami jakiś rytm, to prawdopodobnie słucham właśnie Bon Jovi. Muzyka to niekończące się źródło wielu emocji. Każda piosenka jakoś na nas wpływa i warto czasem włączyć sobie inną stację w radiu niż zawsze lub posłuchać na YouTubie tych artystów, których jeszcze nie znamy. Jestem pewna, że nie pożałujecie.

To samo dotyczy książek, filmów, czy jedzenia. Kategoryzowałam sobie „to chcę przeczytać/obejrzeć/zjeść”, a tego nie, bo…  nie. Nie ma argumentu „bo nie”. Wyrzućcie je ze swojej głowy. Być może Harry Potter okaże się najlepszą książką, jaką czytaliście, a Władca Pierścieni najlepszym filmem, jaki udało Wam się obejrzeć. Natomiast do końca życia będziecie pamiętać smak tamtego makaronu ze szpinakiem… Studia to doskonały czas na eksperymentowanie ze smakiem i z kreowaniem swojego gustu.

Tak samo jest z nowymi znajomościami. Myślę, że im więcej znajomych, tym więcej mamy poglądów na świat. Każda osoba poszerza nasze horyzonty, dzięki nim uczymy się bronić swoich racji, bądź przyjmujemy nowe stanowiska. Poza tym, odkrywamy nowe miejsca, historie, zainteresowania i zyskujemy inspiracje. Pokazują nam rzeczy, o których nigdy sami byśmy się nie dowiedzieli.

Tytuł wymyśliła moja nowa koleżanka. I zobaczcie: gdybym jej nie poznała, nie byłoby tego tytułu. To była wolna myśl, ale tak mi się spodobała, że nazwałam nią swój pierwszy artykuł dla Coś Nowego. Na zewnątrz naprawdę dzieją się wspaniałe rzeczy, wystarczy je odkryć. Od siedzenia w domu nie przybędzie Ci znajomych. Od samego planowania marzenia się nie spełnią. Nie siedź biernie, nie pozwól, by życie Ci przeminęło. Wyjdź na zewnątrz, dzieją się cuda…

The following two tabs change content below.
Sandra Czarniecka

Sandra Czarniecka

Studiuję drugi rok edytorstwa. Pisaniu i czytaniu poświęcam większość wolnego czasu. Jestem zakochana w twórczości Nicholasa Sparksa, Guillaume Musso i we współczesnych boysbandach. Uwielbiam odkrywać nowe rzeczy i jestem bardzo ciekawa świata. Marzą mi się podróże po Polsce, zobaczenie Wieży Eiffla i rudy kot. Inspiracje czerpię z innych ludzi, ich historii i doświadczeń.