„Lubię ten zawód” – Tomasz Zimoch

Tomasz_Zimoch_2012-263x300W ramach XII Młodzieżowych Warsztatów Dziennikarskich, w siedzibie TVP Lublin, doszło do spotkania z wybitnym komentatorem sportowym – Tomaszem Zimochem. Na wykładzie, w studiu nagraniowym Telewizji Polskiej, zebrała się duża grupa zainteresowanych, głównie licealistów, chcących posłuchać mistrza w swoim fachu. Pan redaktor opowiadał o swojej pracy, związanych z nią obowiązkach, wyrzeczeniach, ale i przyjemnościach. Co jest według niego najważniejszym aspektem w dążeniu do celu? Do znalezienia pracy w zawodzie? Po pierwsze- chęci, po drugie – chęci, i po trzecie chęci.

Po obszernej wypowiedzi, dotyczącej pracy dziennikarza redaktor Zimoch zgodził się odpowiedzieć na kilka zadanych przeze mnie pytań.

W jakim wieku rozpoczęła się Pana przygoda z radiem? I kiedy już indywidualnie, poprowadził Pan swoją pierwszą audycję radiową?

Moje przygoda z radiem zaczęła się na drugim roku studiów. Po pierwszych próbach zdałem sobie sprawę, że chcę zostać dziennikarzem. Pewnego razu wyjechałem na jakiś obóz z praktykami i dopisało mi szczęście. Ktoś mnie wypatrzył, zauważył i utwierdził w przekonaniu, że chcę pracować w tym zawodzie. Z moją pierwszą audycją radiową ruszyłem tuż po obronieniu pracy magisterskiej.

Pański komentarz na wskroś przeszywają emocje. Widać w Pana pracy pasję, zaangażowanie. Czy po tylu latach pracy w zawodzie, nie obawia się Pan  popadnięcia w rutynę, stagnację?

Nie lubię rutyny, dlatego staram się nie powtarzać utrwalonych schematów podczas komentarza. W relacjach często improwizuję, widzę to, co się dzieje na boisku i z całych sił staram się to przekazać słuchaczom, w jak najdoskonalszy sposób.

Czy rywalizuje Pan w jakiś sposób, z drugim guru polskiego komentarza radiowego, Andrzejem Janiszem?

Nigdy nie traktowałem i nie traktuję mojej pracy jako rywalizacji. Robię to, co lubię i sprawia mi to przyjemność.

Wielu komentatorów, dziennikarzy nie ukrywa swojej znajomości z piłkarzami, czy działaczami PZPN. Jak jest w Pana przypadku? Utrzymuje Pan znajomości ze ”światem piłkarskim”?

Tak. Nie ukrywam, że mam jakąś tam grupę znajomych piłkarzy, czy związkowych działaczy. Ale wiem gdzie są granice takich znajomości i ich nie przekraczam. Znajomość, nawet dobra, nie może rzutować na obiektywizm w pracy.

Co Pan sądzi o selekcjonerze piłkarskiej reprezentacji Polski – Waldemarze Fornaliku? Powinien zachować stanowisko? Kadra w ostatnich kilku meczach spisuje się fatalnie…

Waldemar Fornalik to młody i bardzo mądry szkoleniowiec. Trzeba pamiętać, że nie ma on do dyspozycji piłkarzy pokroju reprezentacji Brazylii, Hiszpanii czy Francji. Zdobywa swoje pierwsze skalpy na tak poważnym stanowisku, uczy się na błędach i warto pozwolić mu zostać, nie tylko w celu zbudowania zespołu na Euro, ale powalczenia jeszcze w eliminacjach Mistrzostw Świata.

Dziękuję za rozmowę.

Ja również dziękuję i proszę pozdrowić ode mnie studentów KUL.

Rozmawiał: Tomasz Śmierzyński.

The following two tabs change content below.
Tomasz Śmierzyński

Tomasz Śmierzyński

Studiuję dziennikarstwo i komunikację społeczną na I roku. Interesuję się sportem, polityką i historią. Nic tak nie poprawia mi humoru jak wypowiedzi polityków i zdania typu: ''Myślę, że przeszłość się już skończyła'', ''Mam swoje zdanie, zdecydowane zdanie. Ale nie zawsze się z nim zgadzam'' , "Mówię bez kartki, z głowy, czyli z niczego."
Tomasz Śmierzyński

Ostatnie wpisy Tomasz Śmierzyński (zobacz wszystkie)