KRÓTKI FELIETON O KAWAŁKU SZMATY

Nie jestem zbyt ckliwą osobą. W zasadzie wzruszam się tylko w przypadku, gdy dzieje się krzywda psu czy koniu, lecz dzisiaj moje serce zaczęło się roztapiać.Dziwne to zjawisko, pomyślałam, przechodząc pewnym krokiem przez przejście dla pieszych. Wszystko za sprawą starszej Pani, która siedziała skulona na drewnianej, łamiącej się pod jej ciężarem deseczce, wspartej dwoma kamienio-podobnymi rzeczami. Przed kobietą rozłożone były piękne, szmaciane laleczki: takie, jakie naszym mamom i ciociom, w latach dziecięcych, musiały wystarczyć w pojedynczych egzemplarzach. Sprawiały wrażenie takich, które w nocy, po wybiciu godziny zero, ożywają, tańcząc zrozumiałe jedynie dla samych siebie tańce, migocząc w świetle księżyca, leniwie wpadającego przez okno. Oczami wyobraźni widziałam jedną z nich u siebie w torebce, a jeszcze inną perspektywą był talizman szczęścia: wiecie, taki, jaki zabierają ze sobą ludzie do „Milionerów”. Starsza pani uniosła powoli głowę, spoglądając na sprawcę cienia, jaki stworzyła moja sylwetka. Zmarszczyła brwi i mój uśmiech stał się w ułamku sekundy jedynie pojedynczą, wąską kreską.

– Czego?! – krzyknęła babinka, podnosząc się z siedzenia.

– Przepraszam… czy te laleczki…

– Dawaj pięć dych i zjeżdżaj.

Nic więcej nie powiedziałam, pospiesznie oddalając się od kobiety. Czy warto  swoje serce przepełniać wzruszeniem dla rzeczy i ludzi, którzy tylko z pozoru wydają się potrzebować odrobiny dobroci? Czy warto być dobrym człowiekiem, gdy nawet osoby, które łudząco przypominają nam babcine ciepło, kryją za skórą więcej jadu, niż najbardziej jadowite węże świata? I wreszcie: czy warto być dobrym człowiekiem? Kiedyś pytanie retoryczne, dziś – niezupełnie.

The following two tabs change content below.
Oliwia Flis

Oliwia Flis

Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Przyszła dziennikarka sportowa, miłośniczka dobrej książki, podróży i przede wszystkim - fotografii, uwielbiająca wszystkie zwierzęta świata, w szczególności konie. W wolnych chwilach rozwijająca swój warsztat pisarski. Uczestniczka IV Polskiego Kongresu Przedsiębiorczości, który odbył się w Lublinie, w roli fotoreportera oraz III Konferencji Mediów Studenckich w Warszawie.
Oliwia Flis

Ostatnie wpisy Oliwia Flis (zobacz wszystkie)