Korea Festival 2017

Gdy tylko weszłyśmy do Agrykoli i usłyszałyśmy jedną z koreańskich piosenek, zapomniałyśmy o potwornym upale i zaczęłyśmy korzystać z tego dnia w stu procentach.

Sobotni dzień, Park Agrykola i masa atrakcji dla ludzi lubiących obcować z kulturą innych państw. 10 czerwca w Warszawskim parku Agrykola odbył się szósty Festiwal Kultury Koreańskiej, organizowany przez Centrum Kultury Koreańskiej znajdującym się w stolicy Polski. Wraz z koleżanką z Passion TV- Kasią, miałam przyjemność uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Jako ogromne fanki Korei Południowej nie mogłyśmy pominąć tak wielkiego przedsięwzięcia. Impreza rozpoczęła się koło godziny 11- stej. Męczące słońce i wysoka temperatura wyraźnie mówiły, że tego dnia będzie dość ciężko, jednak nie zrażało nas to w żaden sposób. Gdy tylko weszłyśmy do Agrykoli i usłyszałyśmy jedną z koreańskich piosenek, zapomniałyśmy o potwornym upale i zaczęłyśmy korzystać z tego dnia w stu procentach. Po obejściu stoisk i zapoznaniu się z ludźmi i atrakcjami, postanowiłyśmy wziąć udział w pokazach Taekwondo pod przewodnictwem Mistrza Kanga Cheolina. W przedstawieniu brały udział zarówno dzieci, młodzież jak i dorośli, co na oglądającej ich widowni robiło naprawdę ogromne wrażenie. Smaczku tym pokazom dodawała muzyka nadająca klimat i budująca napięcie wśród widzów. Po krótkiej przerwie pod sceną zgromadziła się masa młodych ludzi, dlaczego? K-pop cover dance to coś, na co czekała większość przybyłych gości. Dwa zespoły taneczne- Kyara i Universe zaprezentowały covery taneczne między innymi takich k-pop’owych zespołów jak Twice, Big Bang, Orange Caramel czy Black Pink. Każdy z nas mógł przez chwilę pośpiewać piosenki ulubionych wykonawców i poczuć namiastkę k-pop’owego koncertu. Po czasie spędzonym z tzw. „nowoczesną Koreą”, przyszedł czas na odrobinę tradycji. Studentki koreanistyki z Poznania przedstawiły przepiękny, tradycyjny taniec z wachlarzami- Buchaechum. Muszę przyznać, że osobiście kręciła mi się łza w oku gdy patrzyłam na ten subtelny taniec przeplatany kolorowymi hanbokami i dużymi wachlarzami w towarzystwie tradycyjnej muzyki Korei Południowej.

Korea Południowa to nie tylko Taekwondo, K-pop czy Buchaechum. To także masa przepysznego, bardzo ostrego jedzenia. W Parku Agrykola rozstawione zostały stoiska z tradycyjnym, koreańskim jedzeniem, napojami oraz przekąskami. Dzięki nim miałyśmy okazję spróbować takich dań jak Tteokbokki [떡볶이]- kluski ryżowe z dodatkiem ryby i ostrego sosu, Bulgogi [불고기]- cienko pokrojona wołowina marynowana w sosie sojowym z dodatkiem sezamu, Kimchi [김치]- tradycyjne danie składające się z fermentowanych lub kiszonych warzyw, najczęściej kapusty, Bibimbap [비빔밥]- nic innego jak ryż podany z warzywami, mięskiem i jajkiem oraz wiele, wiele innych. W międzyczasie można było przejść się do stoiska z koreańską pielęgnacją, która jak wiemy słynie z najlepszych, najlepiej działających kosmetyków. Czekały tam na gości specjalistki w tej dziedzinie, które w idealny sposób potrafiły dopasować odpowiedni podkład, maskę czy serum do naszego europejskiego typu cery. Wiele rozrywki i uśmiechu przyniosło również stoisko z karaoke, na którym każdy mógł zmierzyć się ze swoją ulubioną k-pop’ową piosenką. Dla miłośników tradycji czekały stoiska z hanbokami (tradycyjnymi, koreańskimi ubraniami), w których każdy uczestnik festiwalu miał możliwość zrobienia sobie zdjęcia. Jeongak (tradycyjny, koreański intrument), malowanie wachlarzy, kaligrafia, koreańskie gry i zabawy… W tym dniu niczego nie zabrakło. Centrum Kultury Koreańskiej po raz kolejny przygotowało ten dzień idealnie i po raz kolejny wróciłam z niego bardzo zadowolona.

Zachęcam do udziału w Festiwalu Koreańskim wszystkich wielbicieli Korei jak i tych, którzy lubią uczyć się czegoś nowego i zapoznawać się z kulturą innych państw.

The following two tabs change content below.

Kalina Wojtaszek

Studentka dziennikarstwa. Miłośniczka Azji, skupiająca się głównie na Japonii, Korei Południowej i Tajlandii. W wolnych chwilach lubiąca napisać co nie co lub pouczyć się nowych, azjatyckich "znaczków". Pozytywnie nastawiona do życia choć niechętnie to okazująca. Marzycielka żyjąca w swoim świecie.

Ostatnie wpisy Kalina Wojtaszek (zobacz wszystkie)